Narges Mohammadi, laureatka Pokojowego Nobla i więzień polityczny w Iranie

Irański sąd wymierzył Narges Mohammadi, laureatce Pokojowej Nagrody Nobla z 2023 r., dwa wyroki: sześciu lat oraz półtora roku więzienia – poinformowali jej adwokat oraz założona przez nią Narges Foundation.
Noblistka ukarana została zakazem opuszczania kraju
.Działaczka na rzecz praw człowieka została aresztowana 12 grudnia zeszłego roku w mieście Maszhad na północnym wschodzie kraju wraz z innymi aktywistami po tym, jak zabrała głos podczas uroczystości upamiętniającej zmarłego w niewyjaśnionych okolicznościach adwokata.
Jak wyjaśnił prawnik noblistki Mostafa Nili, Narges Mohammadi została skazana na sześć lat więzienia za udział w zgromadzeniu i rzekomą zmowę w celu popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu państwowemu, a także na półtora roku więzienia za „działalność propagandową” wymierzoną we władze. Zgodnie z irańskim prawem kary pozbawienia wolności się nie sumują.
Dodatkowo noblistka ukarana została zakazem opuszczania kraju przez dwa lata oraz dwuletnim wygnaniem do miejscowości Chusf we wschodniej części kraju.
W ciągu ostatnich 25 lat Nagres Mohammadi była wielokrotnie sądzona i więziona za swoje zaangażowanie
.Nili wyraził nadzieję, że ze względu na zły stan zdrowia Mohammadi może zostać tymczasowo zwolniona za kaucją w celu leczenia. Dodał również, że wyrok nie jest ostateczny i może zostać zaskarżony.
W ciągu ostatnich 25 lat Nagres Mohammadi była wielokrotnie sądzona i więziona za swoje zaangażowanie w walkę przeciwko karze śmierci w Iranie i surowym przepisom dotyczącym ubioru kobiet.
Większość ostatniej dekady spędziła w więzieniu i od 2015 r. nie widziała swoich dwojga dzieci, które mieszkają w Paryżu. W grudniu 2024 r. została zwolniona na trzy tygodnie ze względów na zły stan zdrowia.
Persja – kraina z tysiąca i jednej nocy
.Jak mówi stare perskie przysłowie, „bywa tak, że jeden zbiera miód, a drugiego żądlą pszczoły”. Czas pokaże, kogo w rzeczywistości użądliły pszczoły, a kto zebrał miód, zwłaszcza że jak mawiają Irańczycy, czas jest ojcem cudów, a największym zyskiem może być mała strata – pisze prof. Piotr CZAUDERNA.
Dawna Persja, poprzedniczka dzisiejszego Iranu, była jednym z wielkich imperiów starożytności, znanym przede wszystkim ze swych długich wojen z Grekami, które opisał wielki historyk Herodot. Któż nie słyszał o wojnach perskich i o wielkich bitwach pod Maratonem, Termopilami czy Salaminą? Komu nieznani są królowie perscy Dariusz i Kserkses czy greccy wodzowie Temistokles albo Leonidas, bohaterski król Sparty? Dziś uwaga świata ponownie skupiła się na Iranie. Wojna z Izraelem spowodowała, że trafił on na czołówki gazet, telewizji i portali internetowych. Dlatego postanowiłem napisać o Iranie, zwłaszcza że miałem okazję tam być, i to dwukrotnie. Kraj ten zostawił w mojej pamięci niezatarte ślady, a przecież w Polsce jest stosunkowo mało znany – może częściowo dlatego, że po upadku szacha Mohammada Rezy Pahlaviego i powstaniu państwa ajatollahów niełatwo było tam pojechać.
Iran leży na Bliskim Wschodzie, a właściwie bardziej na środkowym. Z tego powodu w swej historii niejednokrotnie zmuszony był do konfrontacji z potęgami leżącymi na zachód od niego, takimi jak Babilon, Grecja, Rzym czy imperia seldżuckie, otomańskie albo brytyjskie. Od północy zagrożenie stanowiła Rosja, a potem Związek Sowiecki. Od wschodu z kolei zagrażały mu inwazje ludów koczowniczych, takich jak wojowniczy Mogołowie czy Timurydzi. W okresie swojej świetności, w czasach dynastii Achemenidów i Sasanidów, imperium perskie obejmowało nie tylko Mezopotamię, ale nawet Turcję i Egipt.
Mimo że w większości kraj ten jest górzysty, a do tego częściowo pustynny i słabo zaludniony, to liczy obecnie ponad 90 milionów ludzi (z czego połowa ma niej niż 18 lat, a średni wiek populacji wynosi 32 lata). Ludność kraju wzrosła ponad czterokrotnie od końca lat 50.
Iran zawsze bardzo mocno podkreślał swoją historyczną odrębność od krajów arabskich położonych w jego pobliżu. Naturalnie sprzyjały temu odrębna, szyicka wersja islamu i krzywdy, jakich historycznie szyici doznali od sunnitów, łącznie ze śmiercią wszystkich swoich pierwotnych religijnych przewodników, zwanych Świętymi Imamami. Wywodzili się oni bezpośrednio od Mahometa, a konkretnie od jego córki Fatimy i jego zięcia Alego. Każdy Imam był synem poprzedniego Imama, z wyjątkiem Al-Husajna, który był bratem Al-Hasana. Wszyscy też, z wyjątkiem ostatniego, zostali zamordowani. Dwunastym i ostatnim Imamem był Muhammad al-Mahdi, co do którego wielu szyitów wierzy, iż nadal żyje on gdzieś w ukryciu i kiedyś powróci, by przynieść sprawiedliwość światu. Szyici wierzą też, że ucisk i cierpienie Imamów służyły wyższym celom, i dlatego Imamowie są źródłem boskiej łaski dla ich wyznawców.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-czauderna-persja-kraina-z-tysiaca-i-jednej-nocy/
PAP/MB



