Nocna prohibicja na terenie całej Warszawy

Stołeczni radni przyjęli 12 marca 2026 roku uchwałę wprowadzającą nocny zakaz sprzedaży alkoholu na terenie całego miasta. Nocna prohibicja, jeśli uchwała nie zostanie zakwestionowana przez wojewodę, zacznie obowiązywać od 1 czerwca.

Stołeczni radni przyjęli 12 marca 2026 roku uchwałę wprowadzającą nocny zakaz sprzedaży alkoholu na terenie całego miasta. Nocna prohibicja, jeśli uchwała nie zostanie zakwestionowana przez wojewodę, zacznie obowiązywać od 1 czerwca.

Nocny zakaz sprzedaży alkoholu w całej Warszawie

.Radni byli praktycznie jednomyślni i 57 głosami za, przy dwóch przeciw (radni PiS), przyjęli projekt wprowadzający nocną prohibicję na terenie całej Warszawy. Wcześniej opinię o projekcie wyraziły dzielnice. Wszystkie 18 dzielnicowych rad poparło ten pomysł.

– Ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu jest przykładem decyzji, które są podejmowane po namyśle oraz po decyzjach, które objęły dwie dzielnice i pokazały, że to, co robimy ma sens. Z jednej strony odpowiadamy na realny problem czyli hałas, zakłócanie porządku, interwencje służb i bezsenne noce mieszkańców, a z drugiej strony robimy to w sposób odpowiedzialny. Bez wojny z przedsiębiorcami, bez chaosu prawnego i bez destabilizacji rynku – powiedział obecny na sesji prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Przypomniał, że zaczęło się od pilotażu, który objął dwie dzielnice i – jak podkreśli Trzaskowski – pokazały, że ma to sens. Podkreślił, że dlatego potrzebny jest pilotaż, żeby zobaczyć, jakie należy wprowadzać zasady. – Samo ograniczenie sprzedaży alkoholu powinno być elementem polityki miejskiej. Samo ograniczenie nie rozwiąże problemu. Ta polityką, którą wprowadzamy musi łączyć regulacje, obecność służb i działania urbanistyczne – dodał.

W imieniu radnych KO głos zabrała radna Anna Auksel-Sekutowicz. – Dzisiaj podejmujemy decyzję o ograniczeniu nocnej sprzedaży alkoholu. Nie dlatego, żeby komuś coś zabrać, ale po to, by Warszawa była miastem spokojniejszym, bezpieczniejszym i lepiej zarządzanym – powiedziała.

Przypomniała, że gdy pojawiły się pierwsze głosy o wprowadzaniu zakazu KO nie postępowała pochopnie, ale wsłuchała się w głosy mieszkańców i służb. Podkreśliła, że tak zaczął się program Bezpiecznej Nocy w Warszawie.

W imieniu klubu radnych PiS głos zabrał radny Filip Frąckowiak, który podkreślił, że nocny zakaz sprzedaży alkoholu przekłada się na bezpieczeństwo w strategicznych miejscach Warszawy np. dworców, urzędów publicznych. Zaznaczył, że nie da się tego oczywiście zrobić tylko wprowadzaniem zakazu, trzeba też m.in. zwiększyć liczbę patroli straży miejskiej i policji.

Przypomniał, że gdy był wprowadzany pilotaż w dwóch dzielnicach klub PiS chciał, by objął jeszcze Ochotę i Bielany, które w sierpniu jako dwie z czterech dzielnic wyraziły pozytywną opinię w tej sprawie.

Radna Agata Diduszko-Zyglewska, reprezentująca Lewicę, Miasto Jest Nasze, Wspólne Jutro podkreśliła, że bardzo się cieszy, że zakaz o który od lat jako klub walczyli wreszcie będzie wprowadzony. Dodała, że cieszy się również, że KO, która przez wiele lat była przeciw zakazowi, zmieniła zdanie.

Radni przyjęli też uchwałę zmniejszającą limit zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Za były 45 radnych, 13 wstrzymało się od głosu.

Tym samym zmniejszony został limit zezwoleń w detalu (sklepy) o 310 i zwiększony limit w gastronomii o 20, co w sumie powoduje zmniejszenie łącznego limitu zezwoleń o 290.

Wprowadzanie nocnej prohibicji w Warszawie przeszło długą drogę, którą zapoczątkował projekt uchwały zaproponowany przez Miasto Jest Nasze.

Prezydent miasta Rafał Trzaskowski początkowo był przeciwny zakazowi, jednak zmienił zdanie i zaproponował swój projekt, w którym chciał wprowadzić zakaz na terenie całego miasta, a następnie wycofał się z tego pomysłu i zaproponował wprowadzenie pilotażowo nocnej prohibicji na terenie dwóch dzielnic: Śródmieścia i Pragi-Północ, który miał zacząć obowiązywać od 1 listopada 2025 roku.

Zgodnie z projektem obecnej uchwały nocny zakaz sprzedaży alkoholu obowiązywałby na terenie całego miasta w godzinach 22–6 i dotyczyłby sklepów i stacji benzynowych. Zakaz nie będzie dotyczył sklepów w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.

Również od 1 czerwca nocna prohibicja zacznie obowiązywać w Płocku. Rok 2025 był rekordowy pod tym względem. Wówczas kilkanaście miast i gmin na Mazowszu wprowadziło bądź podjęło stosowne uchwały wprowadzające nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Rok wcześniej nocną prohibicję wprowadziły Ząbki. 

W potrzasku „Piąteczku”. Autodiagnoza uzależnienia od alkoholu

.Zwykle trafiają do mnie ludzie przymuszeni trudną sytuacją życiową albo presją najbliższych. Przychodzą aby uspokoić siebie i rodzinę, że to co dzieje się w ich życiu to nie jest uzależnienie alkoholowe, że ich picie nie odbiega od przyjętych norm społecznych czy też od ugruntowanej przez dziesięciolecia tradycji polskiej biesiady.

Jako terapeuta zajmujący się na co dzień problemami uzależnień, podczas każdego pierwszego spotkania z pacjentem staram się rozmawiać z nim z najwyższą uwagą, szacunkiem, empatią, wykazując pełne zrozumienie dla trudności i stresu, który przeżywa.

Zaczyna się rozmowa mająca na celu zbudowanie relacji sprzyjającej dzieleniu się trudnymi problemami życiowymi, rozmowa budująca klimat zaufania. – Proszę mi opowiedzieć o sobie, o swoim życiu – taką prośbę kieruję do pacjenta po przejściu fazy wstępnej rozmowy, opisanej powyżej. Proszę również, aby ukierunkował swoje opowiadanie na jego kontakty z alkoholem, jak według niego wygląda ta „znajomość”, ile ona trwa, jak się rozwija.

Często pacjent w tych opowiadaniach stara się z jednej strony wskazywać na szereg czynników zewnętrznych, uzasadniających jego ciężką sytuację. Najczęściej są to: trudne dzieciństwo, przemoc w rodzinie, zaniedbania emocjonalne ze strony rodziców, czynne uzależnienie alkoholowe jednego lub obojga rodziców, trudności w dorosłych relacjach z innymi ludźmi, rozliczne braki bądź ograniczenia zewnętrzne. To na ogół preludium do tego, aby łatwiej było uzasadniać swoje sięganie po alkohol, jego coraz częstsze używanie lub nadużywanie. Na pytanie jak długo i ile  pije, pacjent stara się na tym etapie minimalizować zarówno czas, jak i ilości wypijanego alkoholu.

Aby jednak stwierdzić, czy mamy rzeczywiście do czynienia z zespołem uzależnienia od alkoholu, muszę razem z pacjentem przejść przez przyjęte w 1997 roku przez Światową Organizację Zdrowia kryteria uzależnienia od alkoholu (ICD-10), a przede wszystkim przez sześć objawów na nie wskazujących. Można powiedzieć, że pacjent pod moim przewodnictwem dokonuje swoistej autodiagnozy uzależnienia.

Te tak zwane osiowe objawy uzależnienia od alkoholu to:

Objaw 1: Silna potrzeba („głód”) lub poczucie przymusu picia alkoholu. 

Osoby z problemem alkoholowym, najczęściej w sytuacjach stresu, odczuwają mocne zjawisko przymusu wewnętrznego, nazywanego też potocznie „głodem alkoholowym”. „Muszę się napić!” – ta natrętna myśl może się przeradzać w konkretne działania typu: poszukiwanie okazji do wypicia, inicjowanie kolejek picia w trakcie imprez, prowokowanie konfliktów z najbliższymi, aby w rezultacie wyjść z domu i napić się alkoholu.

Objaw 2: Próby kontrolowania ilości lub częstotliwości wypijanego alkoholu. 

Osoby uzależnione w pewnym momencie widzą, że piją za dużo, zbyt często, że zaczynają ponosić straty z powodu picia alkoholu. Coraz częściej słyszą też takie informacje od rodziny bądź przyjaciół. Wtedy usiłują ograniczać swoje picie: przysięgają sobie i innym, że się już więcej nie upiją, usiłują zmniejszać dawki i moc wypijanego alkoholu, idąc na imprezę zakładają sobie, że tym razem wypiją tam tylko symbolicznie, że się nie upiją. Niestety wszystkie te próby zazwyczaj są nieudane, zaś obietnice dawane sobie czy innym są niedotrzymywane.

Objaw 3: Alkoholowy zespół abstynencyjny. Picie alkoholu w celu złagodzenia jego objawów. 

Po mocniejszym czy dłuższym piciu, kiedy pacjent odstawia alkohol, pojawiają się bardzo przykre dolegliwości typu: suchość w ustach, potliwość, brak apetytu, wymioty, drżenie rąk, bóle mięśniowe czy lęki, problemy ze snem. Aby złagodzić te przykre objawy często pacjenci sięgają po tzw. „klina”, czyli piją alkohol dla złagodzenia tych dolegliwości.

Objaw 4: Wystąpiło zjawisko zmiany tolerancji na alkohol. 

Na początku swojej „przygody” z alkoholem niewielkie jego ilości dawały oczekiwane stany emocjonalne. Z czasem pijąc coraz częściej ilość wypijanego  alkoholu znacznie wzrastała, pojawiało się tzw. zjawisko „mocnej głowy” – okazywało się, że pacjent jest w stanie wypić takie dawki alkoholu, które dla niepijącego mogły być śmiertelne. Bywa jednak też tak, że z czasem „głowa” pijącego staje się słabsza i już niewielkie dawki alkoholu wywołują objawy upojenia alkoholowego.

Objaw 5: Skutkiem picia alkoholu jest stopniowe zaniedbywanie innych ważnych życiowo spraw, czynności, obowiązków. Następuje coraz większa koncentracja życia na alkoholu. 

Alkohol w życiu osoby uzależnionej staje się coraz ważniejszy, z czasem ważniejszy niż rodzina, praca, niepijący przyjaciele, życiowe pasje. Osoba uzależniona pracuje coraz gorzej, często pod wpływem alkoholu. Zamiast spędzać czas z rodziną, zazwyczaj spędza go z pijącym towarzystwem, coraz częściej pijąc też w  samotności. Traci przyjaciół, chęć do życia, pracę, pozycję społeczną. Jego życie kręci się wokół picia lub wymuszanych na siłę okresach abstynencji od alkoholu.

Objaw 6: Picie alkoholu pomimo oczywistych dla tej osoby strat zdrowotnych i psychologicznych. 

Osoba taka wie już od lekarza, że nie powinna pić alkoholu, że jej problemy zdrowotne posiadają ścisły związek z piciem alkoholu.  Pomimo tego pije jednak nadal. Alkohol powoduje coraz bardziej dotkliwe dolegliwości żołądkowe, sercowe i inne, ale pacjent pije nadal, często zaniedbując kuracje lekowe zapisane przez lekarza. Po wypiciu staje się często coraz bardziej agresywny, wulgarny, pogarsza się jego pamięć, zdolność koncentracji uwagi. Miewa też coraz częściej stany obniżonego nastroju – stany depresyjne – a jednak pije nadal.

Patrząc na powyższą diagnozę, o rozpoznanym przypadku uzależnienia od alkoholu mogę mówić wtedy, kiedy mój rozmówca stwierdził, że co najmniej trzy z powyższych objawów wystąpiły u niego w okresie ostatniego roku. Co ważne, prowadzę rozmowę tak, aby to pacjent sam potwierdzał bądź nie opisywane przeze mnie objawy. W takim wypadku jego autodiagnoza, potwierdzona przeze mnie, wskaże mu, czy ma do czynienia z zespołem uzależnienia od alkoholu, czy też jeszcze znajduje się w grupie osób nadmiernie, szkodliwie pijących. Rozpoznanie przez pacjenta 5-6 objawów ewidentnie wskazuje na zaawansowaną fazę choroby alkoholowej.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/michal-swierczek-w-potrzasku-piateczku-autodiagnoza-uzaleznienia-od-alkoholu/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 marca 2026