Nowa podstawa programowa w klasie IV. Co naprawdę zmieni się od września 2026 roku?

nowa podstawa programowa klasa IV 2026

We wrześniu 2026 roku pierwszy rocznik uczniów rozpoczął klasę IV według nowej podstawy programowej. To właśnie ci uczniowie napiszą pierwszy nowy egzamin ósmoklasisty w 2031 roku. Wyjaśniamy, co zmieni się w codziennej nauce, czym są oczekiwane efekty uczenia się i czego rodzice powinni oczekiwać od szkoły.

.Reforma szkoły podstawowej zaczyna się od uczniów, którzy we wrześniu 2026 roku rozpoczęli klasę IV. To właśnie ten rocznik jako pierwszy przejdzie całą klasę V, VI, VII i VIII według nowej podstawy programowej, a wiosną 2031 roku napisze nowy egzamin ósmoklasisty.

Dla ucznia zmiana nie będzie polegała wyłącznie na wymianie podręczników. Nowa podstawa ma inaczej określać cele nauki: szkoła powinna nie tylko przekazywać wiadomości, lecz także uczyć ich rozumienia, łączenia i wykorzystywania w sytuacjach problemowych.

Założenia przejścia od zapamiętywania informacji do ich rozumienia i praktycznego wykorzystywania szerzej przedstawia materiał „Nowa podstawa programowa zmienia reguły nauki. Wiedza ma prowadzić do działania”.

To ważne również dla rodziców. W pierwszych latach reformy nie będzie jeszcze można ocenić jej efektów na podstawie wyników nowego egzaminu. Można jednak sprawdzać, czy codzienna praca szkoły rzeczywiście odpowiada założeniom nowej podstawy.

Jedną z najważniejszych nowych form pracy będzie tydzień projektowy w szkole, wprowadzany obowiązkowo od roku szkolnego 2027/2028.

Który rocznik rozpoczyna naukę według nowej podstawy?

Nowa podstawa programowa obejmuje uczniów, którzy 1 września 2026 roku rozpoczęli klasę IV szkoły podstawowej. To pierwszy rocznik, który będzie realizował reformę na całym drugim etapie edukacyjnym.

Jego droga wygląda następująco:

Rok szkolnyKlasaEtap reformy
2026/2027IVpoczątek nauki według nowej podstawy
2027/2028Vkontynuacja reformy
2028/2029VIdalsza realizacja nowych wymagań
2029/2030VIIrok publikacji informatorów egzaminacyjnych
2030/2031VIIIpierwszy nowy egzamin ósmoklasisty

Uczniowie, którzy we wrześniu 2026 roku rozpoczęli klasę V, będą kontynuowali naukę według dotychczasowej podstawy. Oznacza to, że przez kilka lat w szkołach podstawowych będą funkcjonowały równolegle dwa porządki programowe.

Pełniejsze zestawienie zmian obejmujących uczniów, nauczycieli i organizację pracy szkół zawiera opracowanie „Zmiany w szkołach 2026/2027”.

Rodzice powinni więc zwracać uwagę nie tylko na klasę dziecka, lecz także na rocznik i podstawę programową, według której uczeń się uczy. To od niej będzie zależało, do którego egzaminu przystąpi.

Nowa podstawa nie oznacza po prostu mniejszej liczby tematów

Jednym z celów reformy jest ograniczenie przeładowania programów. Nie należy jednak rozumieć tego jako prostego wykreślenia dużej części materiału i skrócenia listy tematów.

Zmiana ma dotyczyć również sposobu organizowania nauki. Uczeń powinien mieć więcej czasu na zrozumienie pojęcia, przećwiczenie umiejętności, rozmowę o problemie i samodzielne zastosowanie wiedzy.

W praktyce może to oznaczać, że nauczyciel nie będzie przechodził przez kolejne zagadnienia wyłącznie po to, aby zrealizować obszerną listę treści. Ważniejsze stanie się to, czy uczeń potrafi:

  • wyjaśnić własnymi słowami poznane pojęcie,

  • wykorzystać wiadomość w nowej sytuacji,

  • porównać informacje z kilku źródeł,

  • uzasadnić swoje stanowisko,

  • zaplanować sposób rozwiązania problemu,

  • ocenić, czy otrzymany wynik ma sens.

Nie oznacza to rezygnacji z podstawowej wiedzy. Bez znajomości pojęć, faktów, reguł językowych i działań matematycznych nie da się rozwijać bardziej złożonych umiejętności. Reforma ma zmienić proporcje między zapamiętywaniem a wykorzystywaniem wiadomości.

Czym są oczekiwane efekty uczenia się?

Nowa podstawa programowa posługuje się pojęciem oczekiwanych efektów uczenia się. Obejmują one nie tylko wiedzę, lecz także umiejętności i kompetencje, które uczeń powinien rozwijać podczas nauki.

Efekt uczenia się nie jest tym samym co temat lekcji. Tematem może być na przykład ułamek, tekst literacki, mapa albo obieg wody w przyrodzie. Efektem powinno być natomiast to, co uczeń potrafi zrobić po pracy z tym zagadnieniem.

Może to być:

  • obliczenie i zinterpretowanie wyniku,

  • odczytanie informacji z mapy,

  • rozpoznanie argumentu w tekście,

  • porównanie dwóch wyjaśnień,

  • zaplanowanie prostego doświadczenia,

  • przedstawienie własnego stanowiska i uzasadnienie go.

Takie podejście zmienia również sposób oceniania. Sama poprawna odpowiedź nie zawsze wystarczy, jeżeli uczeń nie potrafi wyjaśnić toku rozumowania albo zastosował przypadkową metodę.

W klasie IV nie oznacza to jeszcze egzaminacyjnego treningu. Uczeń powinien przede wszystkim nauczyć się pracować z problemem, zadawać pytania i sprawdzać własne rozwiązania. Te nawyki będą miały znaczenie w kolejnych klasach, niezależnie od ostatecznej budowy egzaminu w 2031 roku.

Jak może wyglądać lekcja według nowych zasad?

Nie istnieje jeden obowiązkowy model lekcji zgodny z nową podstawą. Reforma nie oznacza, że każda lekcja musi być projektem, pracą w grupach albo doświadczeniem.

Możliwe jest jednak odejście od schematu, w którym nauczyciel przez większość czasu przekazuje informacje, a uczeń zapisuje je i później odtwarza podczas sprawdzianu.

Lekcja może zaczynać się od problemu, pytania albo materiału źródłowego. Uczniowie mogą najpierw spróbować opisać zjawisko, porównać dane lub zaproponować rozwiązanie, a dopiero później uporządkować wiedzę i nazwać poznane pojęcia.

Na języku polskim może to oznaczać pracę z fragmentem tekstu, porównywanie sposobów przedstawienia bohatera albo uzasadnianie interpretacji. Na matematyce — analizę sytuacji, w której trzeba wybrać działanie lub strategię, a nie tylko wykonać serię identycznych przykładów. Największą zmianą w organizacji przedmiotów jest powrót przyrody do klas IV–VI łączącej treści biologiczne, geograficzne, chemiczne i fizyczne.

Nie każda lekcja musi mieć taki przebieg. Ważne jest, aby uczeń regularnie miał okazję samodzielnie myśleć, wyjaśniać i sprawdzać swoje rozumowanie.

Czy szkoła będzie musiała realizować wszystkie moduły tematyczne?

Nowa podstawa przewiduje sześć modułów tematycznych:

  • bezpieczeństwo i obrona,

  • edukacja medialna,

  • filozofia,

  • zagadnienia ekonomiczne i finansowe,

  • klimat,

  • kultura.

Ich zadaniem jest łączenie treści z różnych przedmiotów i pokazywanie uczniom, że problemy współczesnego świata nie mieszczą się w granicach jednego szkolnego przedmiotu.

Moduły nie muszą oznaczać sześciu nowych lekcji w planie. Mogą być realizowane podczas zajęć z różnych przedmiotów, w ramach doświadczeń edukacyjnych, projektów albo pracy z materiałami źródłowymi.

Nie należy jednak zakładać, że każdy moduł będzie realizowany w identyczny sposób we wszystkich szkołach. Część aktywności może zależeć od decyzji nauczyciela, możliwości organizacyjnych szkoły i potrzeb konkretnej klasy.

Rodzice powinni pytać nie tylko o to, czy szkoła „ma moduł” w planie, lecz także o to, jakie umiejętności uczniowie rozwijają podczas pracy z danym zagadnieniem.

Czy nowe doświadczenia edukacyjne będą obowiązkowe?

Doświadczenia edukacyjne mają pozwalać uczniom uczyć się przez działanie, obserwację, współpracę i rozwiązywanie problemów. Mogą obejmować między innymi pracę projektową, analizę lokalnego środowiska, działania związane z kulturą, bezpieczeństwem albo edukacją medialną.

Nie każda aktywność będzie jednak obowiązkowym elementem egzaminu. Nowa podstawa rozróżnia wymagania, które powinny być realizowane przez wszystkich, oraz takie, które nauczyciel może dobrać do klasy i warunków pracy.

To ważne, ponieważ doświadczenie edukacyjne nie powinno być traktowane jako ukryty test. Jego celem jest rozwijanie umiejętności, a nie tworzenie kolejnego systemu oceniania uczniów za udział w atrakcyjnych zajęciach.

Szkoła powinna jasno wyjaśnić, jakie działania są częścią obowiązkowej realizacji podstawy, a jakie stanowią dodatkową ofertę. Rodzice nie powinni być zaskakiwani kosztami wyjazdów, materiałów lub zajęć przedstawianych jako konieczne do zaliczenia nowej podstawy.

Jak zmieni się ocenianie?

Nowa podstawa może skłonić szkoły do częstszego oceniania procesu dochodzenia do rozwiązania, a nie tylko końcowej odpowiedzi. Uczeń powinien otrzymywać informację, co już potrafi, co wymaga poprawy i jak może pracować dalej.

Nie oznacza to automatycznej rezygnacji ze stopni. Ocena nadal może być potrzebna w szkolnym systemie, ale nie powinna być jedyną informacją o postępach ucznia.

W praktyce nauczyciel może zwracać uwagę na:

  • poprawność rozwiązania,

  • dobór metody,

  • umiejętność wyjaśnienia toku rozumowania,

  • wykorzystanie informacji ze źródła,

  • samodzielność,

  • poprawę po otrzymaniu informacji zwrotnej.

Takie ocenianie wymaga czasu. Jeżeli klasa jest bardzo liczna, a nauczyciel ma wiele godzin i obowiązków, szczegółowa informacja zwrotna przy każdym zadaniu może być trudna. Dlatego powodzenie reformy będzie zależało nie tylko od zapisów podstawy, lecz także od warunków pracy szkoły.

Czy nowe podręczniki przygotują uczniów do egzaminu?

Podręcznik powinien być zgodny z nową podstawą, ale nie zastąpi nauczyciela ani całego procesu nauki. Informację o tym, gdzie sprawdzić oficjalne dopuszczenie książki, zawiera „Wykaz podręczników MEN do nowej podstawy programowej”. Sama obecność zadań otwartych, tabel i materiałów źródłowych nie gwarantuje jeszcze, że uczeń będzie rozwijał samodzielne myślenie.

Czym różnią się podręcznik, program nauczania, materiały ćwiczeniowe i szkolny zestaw książek, wyjaśniamy szczegółowo w kompendium „Podręczniki szkolne. Najważniejsze informacje dla uczniów, rodziców i nauczycieli”.

Warto sprawdzać, czy podręcznik:

  • wyjaśnia pojęcia w kontekście,

  • zawiera zadania o różnym poziomie trudności,

  • wymaga uzasadniania odpowiedzi,

  • pozwala pracować z tekstem, mapą, wykresem lub danymi,

  • łączy wiadomości z różnych działów,

  • zachęca do sprawdzania i poprawiania rozwiązania.

Nie należy natomiast oczekiwać, że podręcznik dla klasy IV będzie zawierał zadania przypominające przyszły arkusz egzaminacyjny. Pierwszy egzamin odbędzie się dopiero po pięciu latach nauki, a jego szczegółowa formuła nie została jeszcze opublikowana.

Najważniejsze jest, aby książka wspierała sposób pracy zgodny z nową podstawą. Repetytorium egzaminacyjne będzie miało sens dopiero wtedy, gdy CKE przedstawi informator i przykładowe zadania.

Co rodzic może sprawdzić w pierwszym roku reformy?

Rodzic nie jest w stanie samodzielnie ocenić całej realizacji podstawy programowej. Może jednak obserwować, czy dziecko ma kontakt z różnymi sposobami pracy.

Warto zapytać:

  • Czy uczeń potrafi wyjaśnić, czego nauczył się na lekcji?

  • Czy rozwiązuje zadania, w których trzeba wybrać metodę?

  • Czy pracuje z tekstem, mapą, wykresem lub innym źródłem?

  • Czy nauczyciel pozwala poprawić błędne rozwiązanie?

  • Czy prace domowe wymagają czasem uzasadnienia, a nie tylko przepisania odpowiedzi?

  • Czy projekty i doświadczenia mają jasno określony cel?

  • Czy szkoła informuje rodziców, które materiały są obowiązkowe i jakie mogą pojawić się koszty?

Nie należy oceniać reformy wyłącznie na podstawie liczby zadań domowych, długości podręcznika albo tego, czy dziecko ma mniej kartkówek. Mniejsza liczba sprawdzianów nie musi oznaczać lepszej nauki, podobnie jak duża liczba projektów nie gwarantuje rozwijania kompetencji.

Czy uczniowie będą przygotowywani do nowego egzaminu już w klasie IV?

Tak, ale nie w formie codziennego rozwiązywania arkuszy. Przygotowanie do egzaminu powinno polegać na stopniowym rozwijaniu umiejętności, które mogą być później sprawdzane.

W klasie IV najważniejsze są podstawy:

  • czytanie ze zrozumieniem,

  • poprawne formułowanie wypowiedzi,

  • wykonywanie i wyjaśnianie obliczeń,

  • odczytywanie informacji,

  • samodzielne planowanie pracy,

  • sprawdzanie własnych odpowiedzi,

  • współpraca i prezentowanie wyników.

W kolejnych klasach te umiejętności będą mogły być rozwijane na bardziej złożonym materiale. Dopiero w klasie VII, po publikacji informatorów, szkoła powinna otrzymać szczegółowe wskazówki dotyczące egzaminu.

Zbyt wczesne podporządkowanie nauki testom mogłoby przynieść odwrotny skutek. Uczeń nauczyłby się rozwiązywać określony typ ćwiczeń, ale niekoniecznie rozumiałby, jak wykorzystać wiedzę w nowej sytuacji.

Co może pójść źle?

Największym zagrożeniem jest rozbieżność między deklarowanymi celami reformy a codzienną praktyką. Jeżeli nowa podstawa będzie mówiła o rozumowaniu, a szkoła nadal będzie nagradzała głównie szybkie odtwarzanie gotowych odpowiedzi, uczniowie nie otrzymają spójnego sygnału.

Problemem może być również brak odpowiednich materiałów, zbyt późne publikowanie wytycznych, różne interpretacje zapisów podstawy oraz nierówne warunki pracy szkół.

Nie każda szkoła ma takie same możliwości organizowania projektów, doświadczeń i pracy w małych grupach. Dlatego reforma nie powinna być oceniana przez liczbę efektownych wydarzeń, lecz przez to, czy każdy uczeń ma regularny dostęp do dobrej pracy z tekstem, problemem, informacją i własnym błędem.

Ważne będzie także przygotowanie nauczycieli. Nowa podstawa wymaga nie tylko nowych dokumentów, lecz także czasu na planowanie, wymianę doświadczeń i tworzenie materiałów.

Co wiadomo, a czego jeszcze nie wiadomo?

Wiadomo:

  • pierwszy rocznik nowej podstawy w klasie IV rozpocznie naukę we wrześniu 2026 roku;

  • ten rocznik napisze pierwszy nowy egzamin ósmoklasisty w 2031 roku;

  • nowa podstawa akcentuje oczekiwane efekty uczenia się;

  • przewidziano doświadczenia edukacyjne i moduły tematyczne;

  • informatory dotyczące nowych egzaminów mają zostać opublikowane we wrześniu 2029 roku.

Nie wiadomo jeszcze:

  • jaki będzie ostateczny układ arkuszy w 2031 roku;

  • czy zmieni się lista przedmiotów egzaminacyjnych;

  • ile będzie trwała każda część egzaminu;

  • jak będą punktowane poszczególne zadania;

  • czy zmienią się zasady przeliczania wyników podczas rekrutacji;

  • jak dokładnie będą wyglądały zadania praktyczne i problemowe.

Te informacje powinny być publikowane dopiero na podstawie dokumentów MEN i CKE. Do tego czasu należy odróżniać oficjalne założenia od przewidywań i przykładów możliwych rozwiązań.

Pierwszy rok reformy będzie testem dla szkoły, nie dla ucznia

Uczeń klasy IV nie powinien być traktowany jak kandydat do egzaminu, który trzeba przygotować kilka lat wcześniej za pomocą repetytoriów i próbnych arkuszy. Pierwszy rok reformy ma być czasem budowania podstaw: rozumienia tekstu, pracy z informacją, samodzielnego rozwiązywania problemów i odpowiedzialności za własną naukę.

Dla szkoły będzie to sprawdzian spójności. Nowa podstawa programowa ma sens tylko wtedy, gdy jej zapisy znajdą odzwierciedlenie w lekcjach, podręcznikach, ocenianiu i komunikacji z rodzicami.

Pierwszy rocznik nowego egzaminu ma pięć lat, aby przygotować się do jego wymagań. Szkoła ma więc czas, ale nie ma powodu, aby czekać z rozwijaniem nowych umiejętności do klasy VIII. Najważniejsze decyzje zapadną nie podczas ostatnich powtórek, lecz w codziennej pracy z uczniem od pierwszych tygodni klasy IV.

Karolina Jaszowiecka

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 września 2026