Owoce występowały już w czasach dinozaurów. Rosły 75 mln lat temu i przypominały borówki

Paleontolodzy odkryli, że pierwsze prawdziwe owoce występowały u roślin okrytozalążkowych już 75 mln lat temu w kredzie, kiedy na lądach królowały nieptasie dinozaury. Niezwykłe odkrycie nastąpiło po zidentyfikowaniu na terenie formacji Jose Creek pokrytych pyłem wulkanicznym skamieniałych owoców, przypominających rozmiarowo jagody, oraz rozmaitych nasion – informuje portal „New Scientist”.
Owoce występowały już w czasach dinozaurów
Niezwykłe roślinne skamieliny z późnej kredy, które zostały odkryte na terenie formacji Jose Creek w stanie Nowy Meksyk w Stanach Zjednoczonych, stanowią dowód, iż smacznymi owocami mogły zajadać się już nieptasie dinozaury żyjące w późnej kredzie.
Zidentyfikowanie takich skamieniałości stanowi istny przełom, ponieważ do tej pory pośród paleontologów dominował pogląd, iż właściwe owoce i duże nasiona wykształciły się dopiero po wymieraniu kredowym 66 mln lat temu, jakie nastąpiło po uderzeniu asteroidy w teren zajmowany dzisiaj przez Półwysep Jukatan. Na skutek tego kataklizmu i jego efektów wymarło 75 proc. gatunków zwierząt i roślin. Nie ocalał wówczas żaden nieptasi dinozaur.

Najnowsze odkrycie przesuwa jednak datę wyewoluowania owoców u roślin okrytozalążkowych o 9-10 mln lat wstecz i pokazuje, że nieptasie dinozaury – a dokładnie poszczególne ich gatunki – mogły delektować się słodkimi i smacznymi owocami, które tak upodobały sobie liczne gatunki ssaków, w tym ludzie. Tym bardziej zatem moment, kiedy pierwszy ssak skosztował owoców należy przesunąć do kredy sprzed 75 mln lat.
Wielka różnorodność kredowych owoców
Paleontolodzy zidentyfikowali cały szereg owoców i nasion sprzed 75 mln lat, które rosły w kredowych lasach na owocujących roślinach. Rozmaitość tych skamielin stanowi dowód nie tylko na to, iż pierwsze owoce pojawiły się już w czasach dinozaurów, ale oprócz tego wskazuje, że już wtedy były one bardzo zróżnicowane.
Zespół paleontologów na terenie formacji Jose Creek w Nowym Meksyku w USA zidentyfikował w sumie 77 różnych typów owoców i nasion. Najnowsze badania opisane przez portal „New Scientist” bezsprzecznie udowadnia tym samym, że rośliny kwitnące (w tym te z owocami) pojawiły się w kredzie i szybko uległy wielkiej dywersyfikacji gatunkowej.

Jak twierdzą eksperci, taka obfitość poszczególnych rodzajów pożywnych owoców niemal na pewno była zjadana przez roślinożerne dinozaury i inne zwierzęta, takie jak ssaki, czy ptasie dinozaury.
Wyniki najnowszego badania pokazały również, że rośliny kwitnące, które otaczają swoje nasiona w owocach, jakimi są rośliny okrytonasienne, współewoluowały ze zwierzętami, które się nimi żywiły. Ta koewolucja umożliwiła sukces ewolucyjny zarówno tym zwierzętom, jak i roślinom okrytonasiennym, ponieważ za sprawą zwierząt żywiących się pysznymi owocami ich nasiona mogły być rozsiewane na dalekie obszary.
Jak wyglądały owoce z kredy?
Kredowe tropikalne i subtropikalne lasy późniejszej Ameryki Północnej zawierały owoce, które jeżeli chodzi o wielkość to przypominały borówki i duże żołędzie. Oprócz roślin kwitnących w tych tropikalnych lasach rosły również gatunki roślin nagonasiennych, pośród których znajdował się krewniak sekwoi oraz palmy.
Spośród 77 nowych typów nasion zidentyfikowanych przez naukowców prawie jedna trzecia została sklasyfikowana jako mięsista, podczas gdy tylko 5 proc. miało formę skrzydełkowatą – a zatem tak mały procent tych owoców byłby rozsiewany przez wiatr, a nie przez zwierzęta.
Chociaż pierwsze rośliny kwitnące pojawiają się w zapisie kopalnym 136 milionów lat temu, to dotąd uważano, że ich wczesne formy były głównie małe i chwastowate oraz znacznie różniły się od gatunków dominujących dziś w lasach na Ziemi.

Co ważne formacja Jose Creek nie jest jedynym takim stanowiskiem paleontologicznym z kredy na terenie którego odkryto skamieniałe owoce, ponieważ są one znane z innych też osadów kredowych. Jednak w ich przypadku kredowe owoce i nasiona są wielkości ziaren maku, a zatem są znacząco mniejsze niż nasiona wielkości borówki znalezione w Jose Creek.
Członek zespołu paleontologów odpowiedzialnych za to badanie, Cindy Looy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, stwierdziła, że struktura i wygląd lasu w którym rosły odkryte owoce były zupełnie inne w porównaniu do współczesnych ekosystemów. Ich bogactwo i pełne oblicze są dla nas niestety nieznane.
Przełomowe odkrycie paleobotaniczne
Na temat przełomowego charakteru odkrycia dokonanego w Jose Creek w Nowym Meksyku mówił jeden z autorów badania opisującego te znaleziska. „Teraz mamy dowody na to, że duże owoce i nasiona oraz związane z nimi warunki ekologiczne można prześledzić aż do 10 milionów lat przed uderzeniem asteroidy, która doprowadziła do wyginięcia dinozaurów” – stwierdził Jaemin Lee z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.
Następnie paleontolog dodał: „Choć wiele mezozoicznych zwierząt, takich jak dinozaury, ptaki, pterozaury i ssaki, prawdopodobnie spożywało diaspory okrytozalążkowe (twór służący do rozprzestrzeniania rośliny lub grzyba – przyp. red.), nie mieliśmy dotąd dowodów botanicznych potwierdzających ten pogląd. Teraz w końcu mamy dowody na to”.
Odkryte skamieliny były zbierane przez okres aż trzech dekad. Zachowały się one tak dobrze poprzez pył wulkaniczny, którym zostały pokryte po erupcji wulkanicznej – dokładnie tak jak starożytne Pompeje w Italii. Zidentyfikowanie owoców z kredy liczących 75 mln lat oznacza istną rewolucję w badaniach paleobotanicznych.
Marcin Jarzębski



