Przedsiębiorcy opuszczą Francję po wygranej Mélenchona? Szef Medef ostrzega

szef Medef

Patrick Martin, szef Medef, francuskiej organizacji pracodawców, ostrzega, że zwycięstwo La France insoumise w wyborach prezydenckich w 2027 roku mogłoby skłonić część przedsiębiorców do opuszczenia kraju lub ograniczenia działalności. Na antenie telewizji LCI przyznał, że mógłby zmniejszyć swoje zaangażowanie w biznes. Jean-Luc Mélenchon odpowiedział zarzutem braku przywiązania do Francji i zapowiedział reakcję na porzucanie przedsiębiorstw.

.Wypowiedź Patricka Martina padła 7 października 2026 roku na antenie LCI, w odpowiedzi na pytanie widza o możliwe zachowanie przedsiębiorców po zwycięstwie LFI. Szef Medef potwierdził, że taki wynik wyborów mógłby skłonić niektórych z nich do wycofania się z działalności we Francji. „To byłby mój przypadek” – powiedział Martin, który kieruje również rodzinnym przedsiębiorstwem dystrybucyjnym obsługującym przemysł i budownictwo. W odniesieniu do własnej sytuacji mówił o ograniczeniu aktywności, uzależniając tę możliwość od przyszłego rozstrzygnięcia wyborczego.

Martin przedstawiał perspektywę rządów LFI jako zagrożenie dla warunków prowadzenia biznesu, mówiąc o kraju, który stałby się jego zdaniem „potwornie niebezpieczny”. Argumentował, że przedsiębiorcy inwestują własny majątek, podejmują ryzyko i ponoszą koszty osobiste oraz rodzinne, dlatego oczekują możliwości korzystania z rezultatów swojej pracy. Wydatki publiczne przyrównał do istniejącej już „studni bez dna”, którą polityka La France insoumise miałaby, w jego ocenie, jeszcze pogłębić. 

Podobne obawy pojawiały się już po przedterminowych wyborach parlamentarnych w 2024 roku, kiedy francuski biznes krytykował propozycje Nowego Frontu Ludowego. Na „Wszystko co Najważniejsze” opisywaliśmy wówczas zastrzeżenia Martina oraz dyskusję o możliwości wyprowadzania przedsiębiorstw z Francji. Październikowe wystąpienie przenosi ten konflikt na grunt przyszłych wyborów prezydenckich, ponownie stawiając pytanie o relacje między państwem a właścicielami firm. 

Jean-Luc Mélenchon odpowiada szefowi Medef

Jean-Luc Mélenchon zareagował na platformie X, zarzucając środowiskom wielkich pieniędzy brak przywiązania do ojczyzny. Lider LFI przekonywał, że Patrick Martin wypowiada się w imieniu bardzo niewielkiej części przedsiębiorców, i przestrzegał przed podążaniem za jego sugestiami. „Wiemy, jak odpowiedzieć na porzucenie przedsiębiorstwa” – napisał.

Wymianę zdań można odczytać jako zderzenie dwóch sposobów rozumienia odpowiedzialności za gospodarkę. Martin akcentuje ryzyko ponoszone przez właściciela i warunki zachęcające go do dalszego inwestowania, podczas gdy Mélenchon podkreśla obowiązki przedsiębiorcy wobec kraju. Szersze założenia gospodarcze lidera LFI, oparte na silniejszej roli państwa, planowaniu i redystrybucji, przedstawialiśmy w analizie „Czy Jean-Luc MÉLENCHON przekona Francuzów swoją wizją gospodarki?”.

Marine Le Pen także pod oceną pracodawców

Podczas tej samej rozmowy Patrick Martin odniósł się do programu gospodarczego przedstawionego przez Marine Le Pen 6 października. Jej projekt przewiduje 140 miliardów euro oszczędności w perspektywie pięciu lat, a szef Medef dostrzega w nim zarówno korzystne, jak i problematyczne rozwiązania. Pozytywnie ocenił zapowiedź obniżenia podatków od produkcji, wiążąc ją z możliwością poprawy konkurencyjności francuskich przedsiębiorstw.

Jego ocena rachunku przedstawionego przez Zjednoczenie Narodowe była jednak znacznie ostrożniejsza, ponieważ wskazywał na istotne niewiadome, nadmiernie optymistyczne wyliczenia oraz liczne przybliżenia. Szczególne zastrzeżenia dotyczyły emerytur, czyli obszaru, w którym obietnice polityczne wymagają wskazania trwałych źródeł finansowania. Sam plan, jego najważniejsze kwoty i zapowiadane reformy opisaliśmy szerzej w tekście „Marine LE PEN znalazła 140 miliardów euro oszczędności”. 

Od polityków ubiegających się o prezydenturę szef organizacji przedsiębiorców i biznesu oczekuje przede wszystkim „jasnego kontraktu”, pozwalającego ocenić kierunek proponowanych zmian. Przyznał, że istnieją kandydaci zdolni do naprawy sytuacji Francji, pod warunkiem że będą gotowi otwarcie mówić o koniecznych działaniach. Dopuszczał przy tym możliwość trudnego okresu, który towarzyszyłby realizacji takiej polityki. 

Październikową wymianę zdań można więc odczytać jako kolejny etap sporu o gospodarczą wiarygodność pretendentów do Pałacu Elizejskiego. Wcześniejsze spotkanie polityków z przedsiębiorcami, podczas którego dyskutowano o długu, podatkach i emeryturach, przedstawiliśmy w analizie pierwszej debaty prezydenckiej. Miejsce tych propozycji w całej kampanii, kalendarz oraz najważniejsze scenariusze porządkuje nasze kompendium wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku. 

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 października 2026