Polacy popierają eksplorację kosmosu [Badania]

Polacy widzą sens w misjach kosmicznych i popierają eksplorację kosmosu, zwłaszcza pod kątem praktycznych korzyści dla życia na Ziemi – wynika z badania społecznego odbioru polskiej misji kosmicznej IGNIS, przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
„Im większa wiedza respondentów, tym wyższe ich oceny prawdopodobieństwa, że ludzie wrócą na Księżyc”
.Zespół badaczy – psychologów oraz socjologów – przeprowadził internetowe badanie ankietowe w lipcu 2025 r., dwa tygodnie po wylądowaniu na Ziemi uczestników misji Axiom-4 – z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim na pokładzie. Była to ponad 700-osobowa reprezentatywna próba polskich internautów z panelu badawczego Ariadna. Grupa ta spełniła podstawowe kryterium, czyli słyszała o misji IGNIS – bo 49 osób (czyli około 6 proc. osób zaproszonych do badania) spośród początkowo wytypowanych o niej nie słyszało. Naukowcy pytali m.in. o to, czego Polacy oczekują od misji i badań kosmicznych, na co są gotowi wydawać publiczne pieniądze i jakie mają postawy wobec nauki. Teraz znane są już wyniki analiz odpowiedzi.
Jednym z głównych wniosków jest to, że Polacy widzą sens w misjach kosmicznych, szczególnie edukacyjny, naukowy i technologiczny, nieco mniej – wizerunkowy, a najmniej – polityczny i gospodarczy.
– Nasze wyniki w dużej mierze potwierdzają wcześniejsze badania międzynarodowe. Społeczeństwa generalnie popierają eksplorację kosmosu, szczególnie gdy widzą jej praktyczne i konkretne korzyści dla życia na Ziemi, jak monitoring klimatu czy rozwój technologii – powiedziała PAP jedna z autorek badania dr Agnieszka Skorupa, prof. UŚ, jednocześnie koordynatorka eksperymentu AstroMentalHealth – jednego z trzynastu, które w ramach polskiej misji kosmicznej na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przeprowadził Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Jak dodała, dzięki takiej wiedzy można np. odpowiednio profilować komunikaty medialne dotyczące misji kosmicznych, akcentując właśnie aspekty edukacyjne, naukowe, a niekoniecznie te gospodarcze – i tym samym uniknąć potencjalnej frustracji części społeczeństwa, które miało być może inne oczekiwania.
Wyniki pokazały również, że badani są bardziej przekonani do tego, iż projekty kosmiczne powinny być działaniem międzynarodowym – a nie leżącym wyłącznie w mocy danego państwa albo prywatnych firm.
– Jednocześnie misje kosmiczne mają silny wymiar symboliczny, a badani byli dumni z polskiej misji kosmicznej. Ta duma mocno współgrała z emocjami pozytywnymi – jeśli ktoś ma pozytywne postawy wobec misji, to one się multiplikują i składają na jeszcze większą dumę – tłumaczyła psycholożka.
Co ciekawe, jak dodała, wynikiem odróżniającym Polskę od innych krajów jest to, że tutaj to kobiety – a nie mężczyźni – przypisywały misji większe znaczenie. – W większości badań rezultat jest odwrotny – w deklaracjach dotyczących finansowania czy inwestowania w różne aspekty sektora kosmicznego panie są zazwyczaj mniej skłonne wspierać takie działania. Nie wiemy jednak, czy to kwestia prowadzonej narracji wokół polskiej misji, czy też wynika to ze zmiany roli kobiet i mężczyzn. Nad tym będziemy się jeszcze mocno zastanawiać – mówiła Agnieszka Skorupa.
Z kolei kierownika opisywanych badań, dr. hab. Łukasza Jacha, prof. UŚ, najbardziej zainteresował wątek przewidywania przyszłości eksploracji kosmosu. – Według ankietowanych najbardziej prawdopodobne jest, że do 2050 roku ludzie powrócą na Księżyc. Potem pojawia się kwestia budowy bazy na Księżycu, a najmniej prawdopodobny jest lot na Marsa i zbudowanie tam bazy – mówił.
Jednocześnie wskazał na powiązania tego zagadnienia ze stanem wiedzy oraz postawą wobec nauki i zaufaniem do naukowców. – Okazało się, że im większa wiedza respondentów, tym wyższe ich oceny prawdopodobieństwa, że ludzie wrócą na Księżyc. Ale już w przypadku lotu na Marsa czy budowy tam bazy, osoby o większej wiedzy są wręcz bardziej sceptycznie do tego nastawione – mówił psycholog. Inaczej – kontynuował – wygląda sprawa zaufania do naukowców. Tutaj większe zaufanie sprawiało, że respondenci wyżej oceniali zarówno prawdopodobieństwo powrotu na Księżyc i zbudowania tam bazy, jak i lotu na Marsa.
W ocenie Łukasza Jacha wyniki te są istotne m.in. z punktu widzenia popularyzacji nauki. – Popularyzacja nauki niekiedy do jednego worka wrzuca temat poszerzania wiedzy u ludzi i przekonywania ich do tego, że nauka jest wiarygodną czy też wartą rozwijania dziedziną aktywności człowieka. Natomiast my pokazujemy to w sposób bardziej zniuansowany – z jednej strony mamy pewne aspekty emocjonalne, motywacyjne, wizerunkowe, które mocno windują te nadzieje związane z eksploracją kosmosu, ale z drugiej strony dostarczanie wiedzy i rozbudowywanie wiedzy społeczeństwa czyni je bardziej refleksyjnym odbiorcą, który nie patrzy bezkrytycznie na kosmiczne inwestycje – mówił.
Polacy popierają eksplorację kosmosu. Zależy im na praktycznych osiągnięciach
.Badacze zapytali też, co według ankietowanych jest najbardziej pożytecznym kierunkiem wydatkowania środków publicznych na badania kosmosu. – Tutaj okazało się, że uczestnicy najwyżej oceniali zasadność satelitarnych obserwacji Ziemi oraz prowadzenie bezzałogowej eksploracji Układu Słonecznego. W dalszej kolejności dopiero pojawiały się takie wątki, jak wzmacnianie bezpieczeństwa militarnego, prowadzenie badań na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a potem dopiero takie tematy, jak załogowa misja na Księżyc, załogowa misja na Marsa czy też poszukiwanie życia w kosmosie. Widać więc, że ludziom bardziej zależy na tematach takich najbardziej praktycznych – mówił Łukasz Jach.
Z kolei w kwestii rozpoznawalności znaków graficznych – oprócz Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA – inne logotypy (jak ESA – europejska agencja, POLSA – polska agencja czy IGNIS – polska misja kosmiczna) były słabo rozpoznawalne. – Ten wynik może być drogowskazem, jak budować przychylny stosunek do badań naukowych poprzez budowę społecznych wyobrażeń na ich temat. A nie ma chyba niczego bardziej chwytliwego niż piękne logotypy, które ludzie chcą nosić na ubraniach. Przecież cały rynek marketingu na tym stoi – podsumował Łukasz Jach.
Badania przeprowadził zespół w składzie: dr Justyna Kijonka, dr hab. Łukasz Jach, prof. UŚ; dr Dagna Kocur, dr Zuzanna Neuve-Église, dr Mateusz Paliga, prof. UŚ; dr Agnieszka Skorupa, prof. UŚ.
Co będą jeść astronauci w bazach na Księżycu?
.Naukowcom udało się wyhodować ciecierzycę w symulowanym regolicie Srebrnego Globu. Może to pomóc rozwiązać problem tego, co będą jeść astronauci w bazach na Księżycu.
Stany Zjednoczone planują powrót człowieka na Księżyc w ramach kampanii Artemis II, w tym również założenie stałych siedlisk na Srebrnym Globie. Ważnym problem, z tym związanym, było to co będą jeść astronauci w tych bazach na Księżycu. W ramach nowego badania, naukowcy z University of Texas at Austin, udało się z powodzeniem wyhodować, a następnie zebrać ciecierzycę w symulowanym „księżycowym pyle”, co było pierwszym przypadkiem, gdy roślina ta wyrosła na takim podłożu. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Scientific Reports.
„Nasze badania dotyczyły zrozumienia możliwości uprawy roślin na Księżycu. Chcieliśmy dowiedzieć się jak można przekształcić regolit w glebę, na które mogłoby coś wyrosnąć. A także jakie naturalne mechanizmy mogą spowodować taką przemianę” – mówi Sara Santos z University of Texas at Austin.
Jak opisują astronomowie, regolit księżycowy to warstwa luźnej, zwietrzałej skały. Przypomina on nieco pył i jest niejako „glebą” naturalnego satelity Ziemi. Jednak brakuje w nim mikroorganizmów i materii organicznej potrzebnych roślinom do rozwoju, a chociaż zawiera niezbędne składniki odżywcze i minerały, znajdują się w nim również metale ciężkie, które mogą być dla roślin toksyczne.
Na potrzeby badań naukowcy użyli symulowanego księżycowego pyłu, mieszanki odtwarzającej skład próbek przywiezionych przez astronautów w czasie misji Apollo. Aby stworzyć idealne warunki do wzrostu roślin na tym podłożu, badacze dodali wermikompost (biohumus), który jest produktem ubocznym wytwarzanym przez dżdżownice znane jako kompostowiec różowy, bogatym w niezbędne dla roślin składniki odżywcze i minerały oraz zawierający zróżnicowany mikrobiom. W czasie misji, dżdżownice mogłyby go wytwarzać, zjadając materię organiczną, taką jak resztki jedzenia czy bawełniane ubrania, które w przeciwnym razie zostałyby wyrzucone.
Badacze pokryli również ciecierzycę grzybami mikoryzy arbuskularnej przed jej zasadzeniem. Oba te organizmy współdziałają w symbiozie, grzyby pobierają część niezbędnych do wzrostu składników odżywczych, jednocześnie ograniczając pobieranie metali ciężkich. Następnie naukowcy zasadzili ciecierzycę w mieszance symulowanego księżycowego pyłu i wermikompostu w różnych proporcjach.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/co-beda-jesc-astronauci-w-bazach-na-ksiezycu/
PAP/MB




