Polscy archeolodzy odkrywają Pafos już od 60 lat

Fragmenty amfory do transportu wina, datowanej na II w p.n.e., odnaleźli polscy archeolodzy w starożytnych ruinach cypryjskiego Pafos. Odkrycie to potwierdza, że odsłaniane przez nich domostwo pochodzi z czasów hellenistycznych, jest więc jednym z najstarszych zabudowań w Pafos.
Obecnie pracują tam naukowcy z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego
.W starożytności Cypr znajdował się najpierw na granicy wpływów bliskowschodnich i egipskich, a od II tysiąclecia p.n.e. – w obrębie cywilizacji greckiej. Olbrzymi wpływ na rozwój cywilizacyjny wyspy miały miasta portowe, w tym Nea Pafos. To prężne miasto powstało pod koniec IV wieku p.n.e. Z biegiem czasu stało się głównym ośrodkiem administracyjnym i politycznym hellenistycznego, a następnie rzymskiego Cypru.
Polscy archeolodzy historię Pafos odkrywają już ponad 60 lat. Obecnie pracują tam naukowcy z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Połączoną ekspedycją kieruje prof. Ewdoksia Papuci-Władyka.
W ostatnich latach naukowcy prowadzą badania m.in. na zachodnim krańcu miasta. – Uchwyciliśmy tam dość dobrze zachowany narożnik, prawdopodobnie domu mieszkalnego. To znalezisko okazało się bardzo interesujące, bo materiał ceramiczny, który znajdujemy w tym wykopie, wskazywał, że mogła być to pozostałość z późnego okresu hellenistycznego – powiedziała PAP prof. Ewdoksia Papuci-Władyka.
Jak tłumaczy szefowa ekspedycji, ponieważ miasto to rozwijało przez setki lat – od IV w. p.n.e., to najwcześniejsza zabudowa z okresu hellenistycznego najczęściej jest przykryta przez późniejszą zabudowę rzymską. – Dodatkowo ta najwcześniejsza zabudowa nie zachowywała się, bo miasto często nawiedzały trzęsienia ziemi. Cypr jest położony w rejonie o dużej aktywności sejsmicznej. Nierzadko mieszkańcy na tych ruinach wznosili więc kolejne budowle, wykorzystując częściowo to, co się zachowało. Architektura, którą najczęściej oglądamy na Cyprze, to przede wszystkim pozostałości z czasów rzymskich. To, że natrafiliśmy na fragmenty budowli, które mogą być datowane na okres hellenistyczny, jest więc rewelacją. Tak dobrze zachowanych murów z okresu hellenistycznego nie ma w skali całego miasta – dodała.
W pozostałościach budowli archeolodzy już w poprzednich sezonach znajdowali fragmenty ceramiki, która wskazywała, że odkryte ruiny mogą pochodzić z okresu późnohellenistycznego. W zakończonym sezonie znaleźli kolejne. To przede wszystkim fragmenty ceramiki stołowej, która służyła jako zastawa do serwowania i spożywania posiłków oraz napojów. Są też amfory, w których transportowano najczęściej wino i oliwę.
– W okresie hellenistycznym amfory sprowadzane były do Pafos przede wszystkim z wyspy Rodos. Amfory rodyjskie bardzo często mają stempel urzędnika, który nadzorował na przykład ilość wina w amforze lub też inne procesy. Taki stempel z imieniem urzędnika bardzo dobrze nadaje się do ustalenia daty. Znaleziona przez nas amfora datowana jest około 117 r. p.n.e. Możemy więc powiedzieć z dużą pewnością, że te pozostałości, które odkryliśmy, pochodzą z II-I w. p.n.e. – wskazała prof. Papuci-Władyka.
W Pafos odkrywane są pozostałości hellenistyczne, ale zwykle to mozaiki, terakoty, ceramika, lampki
.W Pafos znajdowane są amfory nie tylko z Rodos, ale też z wysp Kos, Thassos, Lewantu, wybrzeża Morza Czarnego i innych ośrodków. Dzięki temu naukowcy wiedzą, że wymianę handlową miejscowi prowadzili z całym obszarem Egei, czyli Morza Egejskiego oraz innych regionów, z których sprowadzano również oliwę i inne produkty.
W Pafos odkrywane są pozostałości hellenistyczne, ale zwykle to mozaiki, terakoty, ceramika, lampki. – Obiekty architektoniczne mamy zachowane w miejscowościach takich, jak Kourion czy Amathus a także w Salaminie, czyli w części Cypru okupowanej przez Turcję. Natomiast w Pafos zachowały się nieliczne elementy z okresu hellenistycznego, ale nie ma tego dużo, a to co jest, jest słabo zachowane. Dlatego cieszymy się, że mamy tak znaczące pozostałości w naszym wykopie w Pafos, które może zmienią obraz początków architektury hellenistycznej na Cyprze – zaznaczyła archeolożka.
Badania w tym miejscu Polacy poprowadzą również w kolejnych sezonach. Zamierzają wyeksponować jak największą część odkrytego budynku, który prawdopodobnie był domem mieszkalnym. – Jest tam też bardzo interesująca pozostałość. Od poziomu ulicy, odkryliśmy pod domem dużą jamę czy podziemną komorę. Prawdopodobnie była to cysterna, czyli specjalna struktura, która służyła do gromadzenia wody, bo w Pafos i na całym Cyprze od zawsze był problem z wodą. W związku z tym już w starożytności gromadzono tam deszczówkę i robiono zapasy – opisała archeolożka.
Najstarsza znana niebieska tkanina z Anatolii
.Badania archeologiczne prowadzone na terenie stanowiska Beycesultan Höyük w prowincji Denizli w zachodniej Turcji doprowadziły do ujawnienia niezwykłego i unikatowego skarbu, którym okazała się najstarsza znana niebieska tkanina z Anatolii. Odkryty zabytek jest jednocześnie przykładem jednej z najstarszych tkanin wykonanych zgodnie ze starożytną techniką włókienniczą nålbinding.
najdujące się w zachodniej Anatolii na żyznej Równinie Çivril w prowincji Denizli stanowisko Beycesultan słynie z licznych monumentalnych budowli oraz tkanin z epoki brązu, jakie zostały w tym miejscu odkryte. Znaleziska tego drugiego typu są tym bardziej cenne, że wilgotne gleby Anatolii nie sprzyjają zachowywaniu się takich przedmiotów w dłuższym okresie, liczonym w ponad wieku – nie mówiąc już o kilku tysiącach lat.
Do kolekcji cennych zabytków z epoki brązu, jakie zostały odsłonięte w Beycesultan Höyük dołączyły odkryte wewnątrz spalonego budynku dwa niezwykłe fragmenty tkanin, które jednak również zostały uszkodzone w wyniku pożaru sprzed kilku tysięcy lat. Archeolodzy podkreślili, że biorąc pod uwagę, iż materiały organiczne rzadko zachowują się w wilgotnych glebach Anatolii, to przetrwanie tych tkanin należy do rzadkości w anatolijskiej archeologii. Dodatkowo paradoksalnie przetrwanie tych przedmiotów było możliwe właśnie za sprawą tego, że zostały zwęglone przez ogień jaki rozniecił starożytny pożar.
Pierwsza tkanina została datowana przez naukowców przy pomocy analizy przeprowadzonej pod mikroskopem na prawie 4 tys. lat. Powstała ona najprawdopodobniej w okresie od 1915 do 1745 r. p.n.e. W przeciwieństwie do późniejszych tradycyjnie tkanych materiałów tekstylnych ta tkanina nie wykazywała wyraźnego układu osnowy i wątku. Zaawansowana mikroskopia optyczna oraz skaningowa mikroskopia elektronowa ujawniły, że tkanina została wykonana za pomocą nålbindingu.
Nålbinding to starożytna zaawansowana technika włókiennicza bazująca na pleceniu igłą, która poprzedzała szydełkowanie i robienie na drutach. W technice nålbinding pętelki są formowane i łączone za pomocą pojedynczej igły, tworząc trwałą i elastyczną tkaninę. Chociaż ślady podobnych technik zostały zidentyfikowane na przedmiotach pochodzących z wczesnej epoki brązu, jakie zostały odkryte na Kaukazie, to materiał tekstylny z Beycesultan stanowi pierwszy zachowany fizyczny przykład nålbinding z Anatolii lub ujmując szerzej z całego regionu Bliskiego Wschodu.
Kolejnym zaskakującym elementem związanym z tym przedmiotem były cechy fizyczne jego włókna. Analiza SEM potwierdziła, że przędza została wykonana z konopi, a nie z wełny czy lnu. Co znaczące uprawa konopi jest do dzisiaj praktykowana na obszarach Równiny Çivril, co stanowi dowód na to, iż tradycje rolnicze na tych ziemiach nawet pod kątem rodzaju upraw sięgają po kilku tysięcy lat. W przekonaniu archeologów skręt i grubość przędzy wskazują na kontrolowaną, wyspecjalizowaną produkcję, a nie na przypadkowe wytwarzanie domowe.
Najbardziej fascynującym aspektem tego odkrycia z Beycesultan Höyük jest jednak kolor zidentyfikowanej tkaniny. Badania z wykorzystaniem wysokosprawnej chromatografii cieczowej (HPLC) zidentyfikowały indygotynę – kluczowy związek molekularny odpowiedzialny za niebieski barwnik indygo. Barwnik ten najpewniej w przypadku zachodniej Anatolii najprawdopodobniej pozyskiwano z urzetu barwierskiego (Isatis tinctoria), rośliny naturalnie występującej w regionie. Ta cecha odkrytego materiału tekstylnego czyni z niego wyjątkowe znalezisko, ponieważ jest to najstarsza znana niebieska tkanina z Anatolii.
Niebieskie tekstylia w drugim tysiącleciu p.n.e. w przeciwieństwie do współczesnych czasów, gdzie od dżinsów po bluzy pełno jest niebieskich ubrań, nie stanowiły elementu zwykłej codziennej garderoby, dostępnej dla każdego. Tabliczki klinowe z Mezopotamii i analogiczne znaleziska będące dziełem cywilizacji hetyckiej przedstawiały niebieską wełnę i szaty jako dobra luksusowe, noszone przez członków rodziny królewskiej i elity. Niebieskie tkaniny były wymieniane wśród trybutów oraz darów dyplomatycznych przekazywanych między władcami. Akadyjski termin uqnû odnosił się do wełny w kolorze lapis lazuli. Te wszystkie fakty podkreślają wielki prestiż jaki był związany z tą barwą w starożytności.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/najstarsza-znana-niebieska-tkanina-z-anatolii/
PAP/MB





