Rekordowa liczba podmiotów na liście sankcyjnej. UE reaguje na wojnę w Ukrainie
Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas ogłosiła, że na czarną listę trafi kolejne 250 osób i podmiotów zaangażowanych w wojnę Rosji przeciwko Ukrainie; będzie to najwyższa kiedykolwiek zatwierdzona liczba. Według Kaji Kallas wciąż nie ma porozumienia w sprawie 21. pakietu sankcji.
Nowy pakiet obostrzeń na Rosję
Kaja Kallas dodała, że nadal trwają prace nad nowym pakietem obostrzeń na Rosję, który miał m.in. wprowadzić zakaz wjazdu do UE osób walczących przeciwko Ukrainie.
Wśród unijnych stolic nie ma jednomyślności w tej sprawie. Jak informowała, kolejne spotkanie poświęcone 21. pakietowi, które odbyło się w 12 lipca, nie przyniosło przełomu, a sprawa jest pilna, ponieważ nowe obostrzenia mają zapobiec złagodzeniu sankcji energetycznych na Rosję, co może nastąpić już w 15 lipca.
– Mam nadzieję, że dzisiaj uda się zatwierdzić 250 nowych pozycji na liście sankcyjnej. Będziemy też nadal pracować nad 21. pakietem, w sprawie którego jeszcze nie osiągnęliśmy jednomyślności – powiedziała Kaja Kallas przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli.
Jak podkreśliła wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych, nowe sankcje indywidualne obejmą osoby w różny sposób zaangażowane w wojnę przeciwko Ukrainie. Umieszczenie na unijnej czarnej liście pozbawia te osoby możliwości wjazdu do UE, a ich aktywa zostają zamrożone. Podmioty nie mogą prowadzić żadnej aktywności gospodarczej na terenie Wspólnoty.
Nowe sankcje
Nowe sankcje mają być wymierzone m.in. w ośrodki detencyjne, w których przetrzymywani są zarówno jeńcy wojenni, jak i ukraińscy cywile. Od kwestii ukraińskich cywilów więzionych przez Rosję rozpocznie się posiedzenie ministrów spraw zagranicznych. Na spotkanie zostali zaproszeni obrońcy praw człowieka w Ukrainie: Ołeksandra Matwijczuk i Maksym Butkewycz. Według międzynarodowej organizacji pozarządowej IPHR (International Partnership for Human Rights), która przygotowała raport na ten temat, od momentu pełnowymiarowego ataku na Ukrainę w 2022 r. Rosja dokonuje arbitralnych zatrzymań ukraińskich cywilów na terenach okupowanych. Są oni przetrzymywani w długotrwałej izolacji, bez dostępu do prawników i kontaktu z bliskimi. Natomiast 21. pakiet sankcyjny, w sprawie którego nie ma wciąż porozumienia, przewidywał odsunięcie w czasie aktualizacji limitu ceny na rosyjską ropę transportowaną morzem.
Stosowany przez UE limit ceny na rosyjską ropę jest ustalany na podstawie średniej ceny rynkowej za ostatnie sześć miesięcy – rosyjski surowiec może być sprzedawany jedynie po cenie o 15 proc. niższej niż średnia rynkowa. W ten sposób ograniczane są zyski Rosji z jego sprzedaży.
Problem polega na tym, że mechanizm ten nie został stworzony z myślą o szokach rynkowych, takich jak ten spowodowany zamknięciem cieśniny Ormuz, które wywołało wzrost cen ropy na światowych rynkach. Dlatego ogłaszając nowy pakiet sankcyjny w czerwcu, Komisja Europejska zaproponowała wstrzymanie aktualizacji limitu cenowego do stycznia przyszłego roku. Jeśli krajom członkowskim nie uda się porozumieć w sprawie 21. pakietu, to w środę limit cenowy może skoczyć z obecnych 44 do 58 dolarów za baryłkę.
Sprzeciw wobec wstrzymania aktualizacji ceny rosyjskiej ropy zgłosiły Grecja, Cypr i Malta, których firmy nadal świadczą usługi transportowe wobec Rosji. Jak jednak powiedział jeden z unijnych dyplomatów po niedzielnej naradzie, największy opór wobec tej propozycji stawiają właściwie już tylko Ateny. Spróbują go przełamać ministrowie spraw zagranicznych na posiedzeniu 13 lipca 2026 roku.
PAP/NZ





