Rekordy aukcyjne i nowa mapa światowego rynku sztuki

Światowy rynek sztuki poszerza geografię wielkich transakcji. Abu Zabi przygotowuje pierwszą aukcję sztuk pięknych Sotheby’s w tym emiracie, Indie ustanawiają własne rekordy, a Paryż przyciąga arcydzieła impresjonizmu. Najwyższe ceny nadal padają w Nowym Jorku, gdzie spotykają się najrzadsze dzieła, największe kolekcje i międzynarodowy kapitał.
.Zapowiedziana na 10 grudnia 2026 roku aukcja „Breaking Ground: Fine Art” w Abu Zabi jest częścią szerszego procesu budowania nowych ośrodków handlu sztuką. Sotheby’s rozszerza tam Collectors’ Week, łącząc sprzedaż dzieł z programem wystaw i spotkań. Wśród ogłoszonych nazwisk znajdują się Andy Warhol, Claude Monet oraz artyści związani z Bliskim Wschodem. O znaczeniu przedsięwzięcia przesądzą wyniki licytacji, ale już wybór miejsca pokazuje kierunek ekspansji domu aukcyjnego.
W katalogu pojawiają się między innymi Najat Makki, Mohamed Ahmed Ibrahim, Gazbia Sirry, Sayed Haider Raza i Fernando Botero. Zestawienie ich prac z rozpoznawalnymi nazwiskami zachodniego rynku pozwala przedstawić lokalnym kolekcjonerom międzynarodowy kanon, a odbiorcom zagranicznym twórczość regionu. To również próba zbudowania obiegu, w którym dzieło może znaleźć nabywcę bez wystawiania go w Londynie lub Nowym Jorku. Powstaje kolejne miejsce spotkania sprzedających, kolekcjonerów, doradców i instytucji kultury.
Podobną drogę przeszła już Arabia Saudyjska. Pierwsza aukcja Sotheby’s „Origins” w Dirijji w lutym 2025 roku, obejmująca sztukę i przedmioty luksusowe, przyniosła 17,3 mln dolarów. Druga edycja, poświęcona sztuce i przeprowadzona 31 stycznia 2026 roku, osiągnęła około 19,6 mln dolarów. Obraz „Coffee Shop in Madina Road” Safeyi Binzagr sprzedano za 2,063 mln dolarów, ustanawiając rekord aukcyjny saudyjskiego artysty.
Poszczególne państwa Zatoki rozwijają odmienne elementy rynku. W Dosze od 5 do 7 lutego 2026 roku odbyła się pierwsza edycja Art Basel Qatar, podczas której prezentowało się 87 galerii. Targi galeryjne i aukcje mają różne zasady sprzedaży, ale wspólnie zwiększają dostęp do kolekcjonerów i międzynarodowej publiczności. Z tych inicjatyw wyłania się model, w którym handel sztuką towarzyszy rozwojowi instytucji kultury i budowaniu rozpoznawalności miasta.
Światowy rynek sztuki nadal ma swoje główne stolice
Skalę dotychczasowej hierarchii pokazuje raport Art Basel i UBS opublikowany w 2026 roku, opisujący wyniki za rok 2025. Globalną sprzedaż sztuki oszacowano na 59,6 mld dolarów, o 4 proc. więcej niż rok wcześniej, po dwóch latach spadków. Stany Zjednoczone odpowiadały za 44 proc. wartości rynku, Wielka Brytania za 18 proc., Chiny za 14 proc., a Francja za 8 proc. Nowe inicjatywy w Zatoce trzeba zatem oceniać na tle silnej pozycji istniejących centrów.
Nowy Jork pozostaje miejscem szczególnej koncentracji najdroższych dzieł. Dnia 18 maja 2026 roku Christie’s przeprowadził tam dwie następujące po sobie aukcje, których łączny wynik przekroczył 1,12 mld dolarów. „Number 7A, 1948″ Jacksona Pollocka osiągnął 181,185 mln dolarów, „Danaïde” Constantina Brâncușiego 107,585 mln, a obraz Marka Rothki „No. 15 (Two Greens and Red Stripe)” 98,385 mln. Każda z tych trzech sprzedaży ustanowiła nowy rekord aukcyjny swojego autora.
Londyn pozostaje ważnym miejscem spotkania różnych tradycji kolekcjonerskich. W październiku 2026 roku Christie’s sprzedał tam „Das bunte Leben” Wassilego Kandinsky’ego za 31,56 mln funtów. Równolegle Bonhams organizował w jesiennym sezonie osobną aukcję nowoczesnej i współczesnej sztuki afrykańskiej. Takie wyspecjalizowane sprzedaże przypominają, że mapa rynku obejmuje wiele segmentów, których znaczenia nie oddaje sam ranking najdroższych zachodnich obrazów.
Paryż zyskał mocny argument 22 października 2026 roku. „Iris” Claude’a Moneta z kolekcji Schlumbergerów osiągnął w Sotheby’s 50 mln euro, co według domu aukcyjnego ustanowiło rekord aukcji przeprowadzonej we Francji. Estymacja wynosiła 22–30 mln euro, a obraz kupił kolekcjoner z Azji. To przykład transakcji, w której europejskie dzieło, francuskie miejsce sprzedaży i azjatycki popyt tworzą jeden międzynarodowy rynek.
Azja rozwija własne obiegi i własne rekordy
Hongkong łączy handel sztuką zachodnią z rynkiem malarstwa chińskiego, kaligrafii i dawnych przedmiotów artystycznych. Christie’s otworzył we wrześniu 2024 roku nową siedzibę regionalną w The Henderson, z przestrzenią dla całorocznych aukcji, wystaw i sprzedaży prywatnych. Rozbudowa infrastruktury pozwala organizować kontakt z kolekcjonerami także poza tradycyjnymi tygodniami wielkich licytacji. W kalendarzu na koniec października 2026 roku znajdują się między innymi sprzedaże chińskiego malarstwa, ceramiki i sztuki buddyjskiej.
Chińskie tradycje kolekcjonerskie mają własne punkty odniesienia. W grudniu 2017 roku zespół dwunastu pejzaży Qi Baishiego osiągnął na aukcji Poly w Pekinie 931,5 mln juanów wraz z prowizją, czyli w ówczesnych przeliczeniach około 140 mln dolarów. W październiku tego samego roku naczynie do płukania pędzli z ceramiki Ru sprzedano w Sotheby’s w Hongkongu za 294,2875 mln dolarów hongkońskich. Przy takich obiektach o wyjątkowości decydują również rzadkość, epoka, technika i historia kolekcjonowania, a nie tylko rozpoznawalność nazwiska artysty.
Indie pokazują, że rekordowe dzieło rodzimej tradycji może znaleźć nabywcę na aukcji organizowanej w kraju. Dnia 1 kwietnia 2026 roku Saffronart sprzedał w Mumbaju „Yashoda and Krishna” Raji Raviego Varmy za 1,672 mld rupii, około 17,98 mln dolarów według danych domu aukcyjnego. Obraz ustanowił nowy rekord aukcyjny sztuki indyjskiej, przewyższając wynik „Untitled (Gram Yatra)” M.F. Husaina z 2025 roku. Motyw z mitologii indyjskiej i europejska tradycja malarstwa akademickiego spotykają się tutaj w dziele, którego znaczenie kulturowe znajduje odzwierciedlenie w cenie.
Nie wszystkie rynki azjatyckie rosną jednocześnie. Według raportu Art Basel i UBS wartość sprzedaży w Korei Południowej zwiększyła się w 2025 roku o 6 proc., podczas gdy w Japonii spadła o 1 proc. Odrębnego spojrzenia wymagają również rynki sztuki afrykańskiej i latynoamerykańskiej, których artyści uczestniczą zarówno w lokalnych obiegach, jak i międzynarodowych aukcjach. Miejsce powstania dzieła, narodowość autora, siedziba sprzedawcy i pochodzenie kupującego są bowiem różnymi kategoriami.
Najwyższe ceny i wielkie kolekcje
Najwyższy publicznie ogłoszony wynik aukcyjny pojedynczego dzieła pozostaje związany z „Salvator Mundi”, sprzedanym jako praca Leonarda da Vinci. Dnia 15 listopada 2017 roku obraz osiągnął w Christie’s w Nowym Jorku 450,3125 mln dolarów wraz z opłatą nabywcy. Kolejne głośne rekordy nie zbliżyły się do tej kwoty. W listopadzie 2025 roku „Portret Elisabeth Lederer” Gustava Klimta uzyskał w Sotheby’s około 236,4 mln dolarów, zajmując drugie miejsce w historii aukcji.
Wśród najdroższych dzieł znajdują się również „Shot Sage Blue Marilyn” Andy’ego Warhola, sprzedana w 2022 roku za około 195 mln dolarów, oraz tegoroczny Pollock. Wcześniejszymi punktami odniesienia pozostają „Les femmes d’Alger (Version O)” Pabla Picassa z wynikiem około 179,4 mln dolarów i „Nu couché” Amedea Modiglianiego za około 170,4 mln. Inny akt Modiglianiego, „Nu couché (sur le côté gauche)”, osiągnął w Sotheby’s w 2018 roku około 157,2 mln dolarów. Wszystkie te aukcje przeprowadzono w Nowym Jorku.
Do najwyższych wyników należą także „Les Poseuses, Ensemble (Petite version)” Georges’a Seurata, sprzedane w 2022 roku za 149,24 mln dolarów, oraz tryptyk Francisa Bacona „Three Studies of Lucian Freud”, który w 2013 roku uzyskał 142,405 mln dolarów. Wysokie ceny dotyczą również rzeźby: „L’homme au doigt” Alberta Giacomettiego osiągnął w 2015 roku 141,285 mln dolarów. Te trzy sprzedaże przeprowadzono w Christie’s w Nowym Jorku. Razem z poprzednimi przykładami pokazują skalę koncentracji rekordowych transakcji w jednym mieście.
Ważne są również rekordy poszczególnych kategorii. „El sueño (La cama)” Fridy Kahlo sprzedano 20 listopada 2025 roku w Sotheby’s za 54,66 mln dolarów, ustanawiając rekord aukcyjny dzieła artystki. „Rabbit” Jeffa Koonsa osiągnął w 2019 roku 91,075 mln dolarów i ustanowił rekord pracy żyjącego artysty. W fotografii szczególnym punktem odniesienia pozostaje „Le Violon d’Ingres” Man Raya, sprzedane w Christie’s w 2022 roku za 12,4125 mln dolarów.
O kondycji najwyższego segmentu rynku wiele mówią sprzedaże całych kolekcji. Zbiór Paula G. Allena przyniósł podczas dwóch aukcji Christie’s w listopadzie 2022 roku 1,622 mld dolarów, a kolekcja Macklowe’ów osiągnęła w Sotheby’s 922,2 mln dolarów w dwóch odsłonach w latach 2021–2022. Aukcja kolekcji Leonarda A. Laudera z listopada 2025 roku zakończyła się wynikiem 527,5 mln dolarów. Z kolei majowa sprzedaż części kolekcji S.I. Newhouse’a w 2026 roku przyniosła około 630,8 mln dolarów.
Takie wydarzenia dostarczają rynkowi dzieł, które przez dziesięciolecia pozostawały poza handlem. Nazwisko kolekcjonera, historia zakupów i rozpoznawalność zbioru pomagają odbiorcom zrozumieć miejsce konkretnej pracy. Nie zastępują oceny jej stanu ani dokumentacji, lecz tworzą kontekst, którego nie ma przypadkowy obiekt bez udokumentowanej historii. Zestawienie tych aukcji prowadzi do wniosku, że o najwyższych wynikach decyduje również dostępność wyjątkowej podaży.
Polski rekord i międzynarodowy obieg polskiej sztuki
W Polsce najważniejszym punktem odniesienia pozostaje „Rzeczywistość” Jacka Malczewskiego. Obraz sprzedano 12 czerwca 2025 roku w DESA Unicum za 18,5 mln zł ceny młotkowej, co po doliczeniu 20 proc. opłaty aukcyjnej dało 22,2 mln zł. Wynik pokazuje zarówno zainteresowanie wybitnym polskim malarstwem, jak i znaczenie precyzyjnego podawania cen. Historię dzieła oraz odstąpienie Muzeum Narodowego w Warszawie od jego zakupu opisywaliśmy na łamach Wszystko co Najważniejsze.
Inną kategorią jest rekord polskiego artysty uzyskany poza krajem. „Portrait de Marjorie Ferry” Tamary Łempickiej sprzedano 5 lutego 2020 roku w Christie’s w Londynie za 16,28 mln funtów, co dom aukcyjny przeliczał wówczas na 21,164 mln dolarów. Jest to wynik aukcji przeprowadzonej w Wielkiej Brytanii, wymagający odrębnego ujęcia od rekordów krajowego rynku. Rozróżnienie miejsca sprzedaży i pochodzenia autora pozwala lepiej pokazać międzynarodowy obieg polskiej twórczości.
Cena rekordowa wymaga też właściwego kontekstu dokumentacyjnego. Trzeba odróżnić cenę młotkową od wyniku z opłatami, estymację od rzeczywistej licytacji i sprzedaż aukcyjną od prywatnej. Znaczenie mają autorstwo, stan zachowania, proweniencja, czyli udokumentowana historia pochodzenia, oraz ewentualne gwarancje sprzedaży. O sposobach weryfikacji pracy i jej historii pisaliśmy w Wszystko co Najważniejsze w rozmowie poświęconej autentyczności dzieł sztuki.
Jesienne aukcje sprawdzą siłę popytu
Najbliższe tygodnie przyniosą kolejne testy rynku. Na 16 i 17 listopada Sotheby’s zapowiedział w Nowym Jorku pierwsze aukcje kolekcji Theodore’a i Ruth Baumów, której sprzedaż szacuje na ponad 100 mln dolarów. Dnia 17 listopada Christie’s zaoferuje tam „Betonte Ecken” Kandinsky’ego oraz pejzaż Klimta „Litzlbergkeller”, każdy z estymacją 60–80 mln dolarów. Są to oczekiwania przedaukcyjne, a nie ceny już uzyskane.
Grudniowa aukcja w Abu Zabi pozwoli ocenić rozwój nowego miejsca sprzedaży. Jej znaczenie będzie zależało także od zainteresowania artystami regionu i zdolności przyciągnięcia uczestników kolejnych licytacji. Pojedyncza aukcja może przyciągnąć uwagę świata, lecz trwałą pozycję budują powtarzalne transakcje, wiedza specjalistów i zaufanie kolekcjonerów. Zestawienie nowych inicjatyw z dotychczasowymi rekordami wskazuje na rozszerzanie międzynarodowej sieci handlu sztuką przy utrzymaniu bardzo silnej pozycji jej dawnych centrów.
MB


