Rosja chce rozbić NATO. Państwa bałtyckie na pierwszej linii zagrożenia [Hanno PEVKUR]

Moskwa nie zmienia swoich strategicznych celów i konsekwentnie dąży do osłabienia Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także budowy własnej strefy wpływów w Europie, ostrzegają estońskie władze. W tle narasta napięcie wokół bezpieczeństwa regionu, szczególnie w kontekście wyborów i przyszłości relacji Zachodu z Rosją.
Rosja dąży do strefy buforowej i rozbicia NATO
Minister obrony Estonii Hanno Pevkur podkreślił, że strategiczne plany Rosji pozostają niezmienne. Moskwa wciąż chce stworzyć strefę buforową wobec NATO i dąży do rozbicia Sojuszu.
W jego ocenie jest zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek próby otwierania dialogu z Rosją. To stanowisko pozostaje w wyraźnej sprzeczności z podejściem prezydenta Estonii Alara Karisa.
Spór w Estonii o dialog z Moskwą
Prezydent Estonii podczas wizyty w Helsinkach spotkał się z prezydentem Finlandii Alexandrem Stubbem. Po rozmowach obaj politycy uznali, że Europa powinna przygotować się do rozpoczęcia dialogu z Moskwą.
Stanowisko to wywołało jednak napięcia w samej Estonii. Resort obrony oraz dyplomacji stoją na stanowisku, że z Rosją, jako państwem agresorem, nie można prowadzić rozmów bez spełnienia podstawowych warunków.
Warunki rozmów z Rosją
Zdaniem Hanno Pevkura jakiekolwiek otwarcie relacji musi być poprzedzone zakończeniem wojny przez Rosję, wycofaniem jej wojsk z Ukrainy oraz poszanowaniem prawa międzynarodowego i zasad praworządności.
Minister przypomniał również o powtarzalnym schemacie działań Moskwy.
„Jeśli ten schemat się utrzyma, trzeba będzie na to odpowiedzieć” – zaznaczył w wywiadzie dla Ilta-Sanomat.
Rosja wzmacnia siły przy granicach NATO
Szczególne obawy państw bałtyckich budzi rozbudowa rosyjskich sił wojskowych w regionie. Moskwa planuje zwiększyć liczebność armii w pobliżu Finlandii i Estonii o około 50 tys. żołnierzy, z obecnych 30 tys.
Równocześnie ma nastąpić rozbudowa uzbrojenia i struktur wojskowych w reaktywowanym Leningradzkim Okręgu Wojskowym. Działania te są odpowiedzią na przystąpienie Finlandii do NATO 4 kwietnia 2023 roku.
Państwa bałtyckie na pierwszej linii
Wypowiedzi estońskich władz wskazują jasno: zagrożenie dla bezpieczeństwa regionu pozostaje realne, a działania Rosji wpisują się w długofalową strategię destabilizacji NATO.
W tym kontekście państwa bałtyckie znajdują się na pierwszej linii potencjalnego konfliktu, a spór o to, czy i kiedy rozmawiać z Moskwą, staje się jednym z kluczowych pytań dla przyszłości bezpieczeństwa Europy.
PAP/ Przemysław Molik/ LW







