Sarah Knafo chce obciążyć sprawców zamieszek i ich rodziców

Koszty zamieszek we Francji powinny być odzyskiwane od sprawców i ich rodziców, również z wynagrodzeń oraz świadczeń, przekonuje Sarah Knafo. Poseł do Parlamentu Europejskiego z Reconquête domaga się konsekwentnego stosowania zasady „niszczysz, płacisz”, gdy blokady liceów ponownie otwierają debatę o odpowiedzialności rodzin. Nowy sondaż CSA wskazuje, że 82 proc. badanych uważa rodziców za odpowiedzialnych za akty przemocy popełniane przez ich dzieci.
.Francuska dyskusja o blokadach liceów coraz częściej dotyczy rachunku za zniszczenia i sposobu jego wyegzekwowania. Sarah Knafo, występując w BFMTV, zapowiedziała, że od sprawców należałoby dochodzić zwrotu pieniędzy nawet „do końca ich życia”, a koszt napraw nie powinien obciążać podatników. Polityk Reconquête chciałaby sięgać zarówno po dochody osób odpowiedzialnych za szkody, jak i po pomoc finansową otrzymywaną przez ich rodziców.
Wypowiedź pada przed zapowiadaną na czwartek 8 października 2026 r. kolejną odsłoną mobilizacji licealistów, określaną przez organizatorów jako „akt IV”. Wcześniej opisaliśmy, jak blokady, zniszczenia i starcia z funkcjonariuszami przerodziły się w spór o bezpieczeństwo szkół oraz polityczną rolę La France insoumise. Nowy etap tej debaty dotyczy tego, kto ma naprawić szkody i czy państwo potrafi odzyskać zasądzone pieniądze.
Koszty zamieszek we Francji i odpowiedzialność rodzin
Sarah Knafo przedstawia swój postulat jako zasadę sprawiedliwości wobec obywateli, którzy płacą podatki i ponoszą koszty działania instytucji publicznych. W jej rozumowaniu finansowe następstwa przemocy powinny trwale obciążać osoby odpowiedzialne za zniszczenia, a także ich rodziców, zamiast rozkładać się na całe społeczeństwo. W rozmowie z BFMTV mówiła o potrąceniach z wynagrodzeń sprawców oraz świadczeń pobieranych przez rodziny, nie ograniczając swojej deklaracji do jednorazowej sankcji.
Takie stanowisko łączy temat bezpieczeństwa z argumentacją gospodarczą, obecną również w książce Knafo „Le Casse du siècle”. W omówieniu tego programu na łamach „Wszystko co Najważniejsze” wskazywaliśmy, że polityk Reconquête podporządkowuje wiele swoich propozycji pytaniu o koszty ponoszone przez podatnika. Postulat odzyskiwania pieniędzy za zniszczenia można odczytać jako zastosowanie tej samej argumentacji do wydarzeń wokół liceów, choć jego ocenę prawną trzeba oddzielić od politycznego przekazu.
Co przewiduje projekt złożony w Senacie
Rządowy projekt dotyczący naprawienia szkód po przemocy i zniszczeniach w przestrzeni publicznej został złożony w Senacie 16 września 2026 roku. Przewiduje odpowiedzialność solidarną do 10 tys. euro dla osób świadomie uczestniczących w grupie utworzonej w celu przygotowania przemocy lub zniszczeń, jeśli w określonym miejscu i czasie dochodzi do wskazanych przestępstw. Obejmuje także dobrowolne pozostawanie w zbiegowisku mimo wezwań do rozejścia się, przy wiedzy o popełnianej przemocy, kradzieżach lub zniszczeniach.
Proponowane rozwiązanie ma ułatwić dochodzenie odszkodowania także wtedy, gdy nie można przypisać konkretnej szkody każdej z osób spełniających te warunki. Kwota 10 tys. euro jest limitem nowej odpowiedzialności solidarnej, a nie automatyczną grzywną dla każdego uczestnika demonstracji ani ogólnym pułapem odpowiedzialności bezpośredniego sprawcy. Rząd uzasadnia zmianę trudnościami z identyfikacją osób odpowiedzialnych i niewielkimi kwotami odzyskiwanymi w obecnym systemie.
Projekt przewiduje również możliwość egzekucji odszkodowań z zasiłków rodzinnych oraz pomocy mieszkaniowej, w określonych sytuacjach także wtedy, gdy uprawniony do świadczenia odpowiada solidarnie za szkodę wyrządzoną przez dziecko. Chodzi o należności wynikające z prawomocnego rozstrzygnięcia, a uzasadnienie rządowe zapowiada zachowanie środków niezbędnych do utrzymania. Jest to propozycja ustawowa, jej rozpatrywanie w pierwszym czytaniu w Senacie ma rozpocząć się 27 października.
Szeroka deklaracja Knafo o obciążaniu rodziców wymaga przy tym rozróżnienia wieku sprawcy i rodzaju odpowiedzialności. Francuski portal administracji publicznej wyjaśnia, że za szkody wyrządzone już po osiągnięciu pełnoletności odpowiada co do zasady sam sprawca, natomiast rodzice mogą nadal odpowiadać cywilnie za czyny popełnione przez dziecko w okresie niepełnoletności. Odpowiedzialność cywilna za naprawienie szkody pozostaje odrębną kwestią od osobistej odpowiedzialności karnej.
Dwa sondaże i dwa różne pytania o rodziców
Opublikowany 7 października 2026 r. sondaż CSA dla CNews, Europe 1 i „Le Journal du Dimanche” wskazuje, że 82 proc. badanych uważa rodziców za odpowiedzialnych za przemoc popełnianą przez ich dzieci przy okazji mobilizacji licealistów. Przeciwnego zdania jest 17 proc., a 1 proc. nie zajmuje stanowiska.
Wcześniejszy sondaż CSA, opisany przez „Wszystko co Najważniejsze” 3 października, dotyczył innego zagadnienia, czyli pokrywania przez rodziców kosztów zniszczeń spowodowanych przez ich niepełnoletnie dzieci podczas blokad liceów. Takie rozwiązanie poparło wówczas 81 proc. respondentów.
W nowym badaniu odpowiedzialność rodziców wskazuje 87 proc. osób w wieku od 50 do 64 lat oraz 87 proc. badanych mających co najmniej 65 lat. W grupach od 25 do 34 lat i od 35 do 49 lat odsetek ten wynosi po 79 proc., natomiast wśród osób w wieku od 18 do 24 lat jest to 72 proc. Różnice między kategoriami społecznozawodowymi są mniejsze, ponieważ taką odpowiedź wybiera 84 proc. osób z kategorii CSP+, 80 proc. z CSP− oraz 83 proc. osób nieaktywnych zawodowo.
Wyraźne różnice występują natomiast między sympatykami ugrupowań politycznych, odpowiedzialność rodziców wskazuje bowiem 98 proc. zwolenników Republikanów oraz po 90 proc. sympatyków Zjednoczenia Narodowego i obozu prezydenckiego. Wśród sympatyków Partii Socjalistycznej odsetek ten wynosi 81 proc., a wśród zwolenników Ekologów 75 proc. Na tym tle wyróżniają się sympatycy La France insoumise, spośród których taką opinię wyraża 41 proc., przy czym odmienne stanowisko wobec odpowiedzialności rodziców nie jest równoznaczne z akceptacją przemocy.
Wydarzenia wokół liceów jako sprawdzian reguł demokratycznego rozstrzygania sporów
Zestawienie wypowiedzi Knafo z wynikami badania pokazuje, dlaczego politycy mogą uznać odpowiedzialność za zniszczenia za temat pozwalający dotrzeć poza własny elektorat. Nie dowodzi jednak, że poparcie dla określonej zasady przełoży się na głosy dla Reconquête lub innego ugrupowania. O politycznym wykorzystaniu blokad i przemocy pisaliśmy również, omawiając diagnozę Mathieu Bock-Côtégo, który interpretuje wydarzenia wokół liceów jako sprawdzian reguł demokratycznego rozstrzygania sporów.
Przed wyborami prezydenckimi w 2027 roku spór może więc dotyczyć zarówno stanowczości deklaracji, jak i skuteczności dochodzenia odszkodowań oraz granic odpowiedzialności rodzin. Knafo proponuje mocny przekaz o ochronie podatnika, a rząd przedstawia instrumenty, których ostateczny kształt zależy od prac parlamentarnych. Szerszy kontekst kandydatur i zasad wyborów przedstawiamy w opracowaniu „Wybory we Francji 2027. Najważniejsze pytania i odpowiedzi”.
Arkadiusz Jordan
Paryż



