Sygnety Wydawnictwa IPN 2025 rok rozdane

Sygnety Wydawnictwa IPN

Sygnety Wydawnictwa IPN 2025 zostały rozdane. W czwartek 19. marca, podczas uroczystej gali w Domu Dochodowym przy Placu Trzech Krzyży w Warszawie, poznaliśmy laureatów IV edycji konkursu, który z roku na rok coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na mapie najważniejszych inicjatyw promujących historię najnowszą Polski.

Sygnety Wydawnictwa IPN 2025

.Do tegorocznej edycji zgłoszono aż 81 publikacji, a liczba ta sama w sobie świadczy o skali pracy środowiska historycznego i wydawniczego skupionego wokół Instytutu Pamięci Narodowej. Autorzy i twórcy nagrodzonych książek otrzymali nie tylko dyplomy, ale również sygnet – symbol jakości edytorskiej IPN, który potwierdza zarówno wysoki poziom merytoryczny, jak i znaczenie danej publikacji dla badań i edukacji historycznej. Dodatkową nagrodą jest możliwość wydania najlepszych książek w językach obcych, co otwiera je na międzynarodowego czytelnika.

Wśród nagrodzonych znalazły się prace reprezentujące różne gatunki i podejścia badawcze. W kategorii monografii wyróżniono książkę Tomasza Sudoła „Zbrodnie wojenne Wehrmachtu na żołnierzach Wojska Polskiego…”, w kategorii wydawnictw źródłowych – opracowanie dotyczące antykomunizmu ruchu narodowego pod redakcją Krzysztofa Kaczmarskiego i współautorów. W kategorii biografii nagrodzono pracę Wojciecha Hanusa o zbrodni na rodzinie Ulmów, w kategorii pamiętnikarskiej – „Kres. Historie dzieci ocalonych z pogromów”, a wśród wydawnictw albumowych – publikację poświęconą generałowi Tadeuszowi Jordanowi Rozwadowskiemu. W kategorii popularnonaukowej zwyciężyła książka Władysława Bułhaka o polskim wywiadzie na wychodźstwie.

Sygnety czytelników

.Szczególne miejsce zajęła nagroda przyznana przez czytelników. W głosowaniu internautów tytuł Najlepszej Książki Roku zdobyła publikacja Mariusza Kolmasiaka „Niepokorny. Profesor Zbigniew Wójcik – patriota, strażnik pamięci Piłsudskiego, historyk”.

Laureatów uhonorowali m.in. prezes Instytutu Pamięci Narodowej – dr hab. Karol Polejowski i dr hab. Krzysztof Szwagrzyk – a także prof. Tadeusz Wolsza. Kapitule konkursu przewodniczył dr Mateusz Szpytma, a w jej skład weszli uznani badacze i eksperci, którzy stanęli przed niełatwym zadaniem wyboru najlepszych spośród wielu znakomitych prac.

To właśnie do tego wysiłku odniósł się w swoim wystąpieniu zamykającym galę prezes IPN dr hab. Karol Polejowski. Podkreślił, że tegoroczna edycja nie pozostawia wątpliwości co do poziomu zgłoszonych publikacji – każda z nominowanych książek reprezentowała wysoki poziom i stanowiła istotny wkład w rozwój wiedzy historycznej. Dziękował kapitule za trud włożony w wyłonienie laureatów, a autorom – za ich pracę, która, jak zaznaczył, staje się „cegiełką w świątyni naszej wspólnej mądrości”.

Jak mówił, dorobek twórców nie pozostaje jedynie w obiegu naukowym, lecz trafia także do szerokiego grona czytelników, którzy – choć nie są zawodowymi historykami – poszukują rzetelnej i dobrze opowiedzianej historii. W tym sensie Sygnety IPN są nie tylko nagrodą, ale także potwierdzeniem, że historia może być jednocześnie naukowa i żywa, wymagająca i dostępna.

Książki historyczne, element istotny debaty publicznej

.Na zakończenie prezes IPN, dr Karol Polejowski skierował słowa wdzięczności do zespołu Wydawnictwa IPN, na czele z dyrektor Natalią Cichocką, podkreślając znaczenie ich codziennej, często niewidocznej pracy. Dziękował również pracownikom Biura Badań Historycznych oraz recenzentom, bez których żadna z nagrodzonych książek nie mogłaby powstać w swojej ostatecznej formie.

Było to zamknięcie nie tylko uroczystości, ale także pewnego etapu pracy – autorów, redaktorów, badaczy. I jednocześnie otwarcie kolejnego: obecności tych książek w debacie publicznej, w rękach czytelników, w dalszym obiegu idei.

Czy Polsce potrzebna jest dziś wielka opowieść?

.W swoim eseju prof. Zbigniew Stawrowski pokazuje, że historia ludzkości to rywalizacja „wielkich opowieści”, które nadają sens rzeczywistości i kształtują sposób myślenia całych wspólnot. Wbrew tezie postmodernizmu o końcu wielkich narracji, człowiek zawsze potrzebuje całościowego wyjaśnienia świata i własnego miejsca w nim. Dziś ich rolę często przejmują ideologie – uproszczone i jednostronne – które potrafią prowadzić do groźnych konsekwencji, czego przykładem były totalitaryzmy XX wieku. Współczesny kryzys polega także na sporze wewnątrz samego Zachodu: między jego klasycznym dziedzictwem, opartym na filozofii greckiej, prawie rzymskim i chrześcijaństwie, a nową wizją wolności jako całkowitej niezależności od prawdy i natury człowieka.

W tym kontekście Polska nie potrzebuje tworzyć nowej „wielkiej opowieści”, ponieważ już ją posiada – zakorzenioną w historii, pamięci i kulturze. Polska tożsamość wyrasta z chrześcijaństwa, tradycji republikańskiej oraz doświadczeń walki o wolność i zachowania wspólnoty nawet bez państwa. Dopełniają ją doświadczenia XX wieku oraz dziedzictwo Jana Pawła II i „Solidarności”. Ta opowieść, choć głęboko narodowa, ma wymiar uniwersalny i może dziś stanowić punkt odniesienia także dla innych społeczeństw Zachodu, które coraz częściej tracą kontakt ze swoimi korzeniami.

Michał Kłosowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 marca 2026