W dziesięć lat aż o jedną trzecią spadła liczba zawieranych małżeństw w Polsce

liczba zawieranych małżeństw w Polsce

W ciągu dekady o 30 proc. spadła liczba zawieranych małżeństw cywilnych w Polsce i blisko o 50 proc. ślubów kościelnych. Wzrosła o 3 lata średnia wieku nowożeńców. Rokrocznie ok. 10 tys. par zarejestrowanych w urzędach stanu cywilnego decyduje się po kilku latach na sakrament małżeństwa.

Liczba zawieranych małżeństw w Polsce spadła o jedną trzecią

.Według wstępnych danych GUS liczba ludności Polski na koniec 2025 r. wyniosła 37,3 mln, czyli o ok. 157 tys. mniej niż w 2024 r. W 2025 roku zawarto ok. 133 tys. związków małżeńskich, czyli ponad 2 tys. mniej niż w 2024 r. Natomiast współczynnik małżeństw pozostał na tym samym poziomie co w 2024 r. i wyniósł ok. 3,6. Można wnioskować, że zmiany wnikają z spadku liczby mieszkańców kraju.

Z analizy danych GUS można stwierdzić, że w ciągu dekady o 30 proc. spadła liczba zawieranych małżeństw cywilnych w kraju. W 2014 r. zawarto ponad 188,4 tys. małżeństw, w tym 118,2 tys. wyznaniowych czyli w kościołach lub związkach wyznaniowych i jednocześnie zarejestrowane w urzędach stanu cywilnego (117,2 tys. – katolickich). W roku 2015 r. – 188,8 tys.; w 2020 r. ponad 145 tys., w tym wyznaniowych 77,8 tys.; W 2024 r. zawarto 135,4 tys. małżeństw w tym ponad 59,7 tys. wyznaniowych, co stanowi niespełna 44 proc. wszystkich. W Kościele katolickim zawarto wówczas 58,9 tys. małżeństw sakramentalnych.

Nieco większą liczbę udzielanych ślubów podaje zawsze Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, choć także i z tych danych można zaobserwować tendencję spadkową. Według ISKK, w diecezjach w Polsce w 2014 r. udzielono 132 tys. sakramentów małżeństwa; 2019 r. – ponad 125 tys., w 2020 r. – 91,4 tys.; a w 2024 r. już 68,2 tysięcy.

Średnia wieku nowożeńców wynosi 32 i 30 lat

.Różnice w danych między oboma instytutami wynikają z tego, że Kościół w swoich statystykach uwzględnia pary w związkach cywilnych, które po kilku latach decydują się na ślub kościelny. W związku z tym, że są one już zarejestrowane w urzędach stanu cywilnego, nie trzeba ich tam zgłaszać, przez co statystyki GUS podają mniejsze liczby. To pokazuje, że co roku blisko 10 tysięcy małżeństw cywilnych w Polsce decyduje się po jakimś czasie także na ślub kościelny.

Mimo tego i tak, w ciągu dekady liczba sakramentów małżeństwa w Kościele katolickim spadła o połowę. Według rocznika ISKK „Annuarium Statisticum Ecclesia in Polonia” w 2024 r. najwięcej małżeństw zawarto w archidiecezji krakowskiej (4 297), diecezji tarnowskiej (3 917) i archidiecezji katowickiej (3 886). Z kolei najmniej w diecezji drohiczyńskiej (634), bydgoskiej (660) i elbląskiej (682).

W archidiecezji warszawskiej obejmującej lewobrzeżną część stolicy i obszar podwarszawski w 2024 r. zawarto w Kościele 2 553 małżeństw zaś w diecezji warszawsko-praskiej, a więc po drugiej stronie Wisły 1 854 małżeństw sakramentalnych. To dużo więcej niż w archidiecezji gdańskiej – 1 484 czy poznańskiej – 1 309. Z roku na rok wzrasta średnia wieku nowożeńców. W 2014 r. dla mężczyzn wynosiła ona ok. 29 lat, a dla kobiet 27 lat, podczas gdy w roku 2024 była ona analogicznie – 32 lata i 30 lat.

Spadek liczby rozwodów

.W ciągu dekady odnotowano spadki liczby rozwodów. Z danych GUS wynika, że w roku 2014 było ich blisko 65,7 tys.; w 2015 r. 67,2 tys.; w 2016 .r 63,5 tys.; w 2020 r. – 51 tys.; w 2024 r. – 57,4 tys. par małżeńskich, tj. o ok. 0,6 tys. więcej niż w 2023 r. Według wstępnych szacunków GUS w 2025 r. rozwiodło się ok. 61 tys. par małżeńskich, tj. o ponad 3 tys. więcej niż rok wcześniej.

Najwięcej w liczbach bezwzględnych rozwodów w 2024 r. odnotowano w woj. mazowieckim 8565, a najmniej w woj. świętokrzyskim 868. Natomiast biorąc pod uwagę liczbę ludności, to na 10 tys. mieszkańców najwięcej w warmińsko-mazurskim, a najmniej w woj. świętokrzyskim. W miastach częstość rozwodów jest blisko trzykrotnie wyższa niż na wsi. W porównaniu z początkiem XXI w. wzrósł wiek małżonków podejmujących decyzję o rozwodzie. W 2024 r. rozwodzący się mężczyzna miał prawie 44 lata, a kobieta 41 lat, byli zatem o 5-6 lat starsi niż, ci którzy podejmowali identyczną decyzję w roku 2000.

Coraz częściej sąd orzeka wspólne wychowywanie dzieci przez rozwiedzionych rodziców. W 2024 r. takich rozstrzygnięć było blisko 77 proc. (wobec 29 proc. w 2000 r.). Opieka przyznana wyłącznie matce dotyczyła 19 proc. przypadków (wobec 65 proc. w 2000 r.), a wyłączną opiekę ojcu przyznano jedynie w ok. 2 proc. orzeczeń (wobec niecałych 4 proc. w 2000 r.). Z danych GUS wynika, że od kilku lat sąd orzeka rocznie separację w stosunku do ok. tysiąca małżeństw. Zdarzają się pojedyncze przypadki zniesienia separacji, czyli powrotu do małżeństwa, jednak większość wnosi o rozwód.

Najczęstsze przyczyny rozwodów

.Wśród małżeństw rozwiedzionych w 2024 r. ponad 57 proc. wychowywało ok. 51 tys. dzieci poniżej 18. roku życia. Biorąc pod uwagę liczbę dzieci, to 24,5 tys. par, które się rozwiodły było bez dzieci, a blisko 33 tys. miało dzieci małoletnie, w tym: z jednym – 17,7 tys.; z dwójką dzieci – 12,7 tys.; z trójką dzieci – 2,1 tys.

Według GUS rozpadło się 11,8 tys. małżeństw z wyższym wykształcenie obu małżonków, 12,6 z średnim i 5,7 tys. – zasadniczym zawodowym. Trzykrotnie rzadziej rozpadają się związki, w których mężczyzna miał wyższe wykształcenie, a kobieta średnie – 2185, niż w sytuacji odwrotnej – 7394.

Najwięcej par rozwiodło ze stażem małżeńskim 5—9 lat (blisko 12 tys.) oraz 10-14 lat (10,8 tys.), zaś najmniej 25-29 lat (4,2 tys.). Najczęściej jako powód wskazano niedochowanie wierności małżeńskiej połączonej z innymi przyczynami. Biorąc pod uwagę wiek to najwięcej par rozwiodło się grupie, w której kobiety i mężczyźni mieli między 40 a 49 rokiem życia.

Kodeks prawa kanonicznego

.W Kościele katolickim nie ma rozwodów. Jeśli sakrament małżeństwa został ważnie zawarty i dopełniony, to może go rozwiązać wyłącznie śmierć jednego z małżonków. Sądy kościelne badają jedynie czy małżeństwo zostało ważnie zawarte. W procesie kościelnym badane się zatem okoliczności, które mogły uniemożliwić zawarcie małżeństwa sakramentalnego. W danym momencie nikt o ich istnieniu mógł nie wiedzieć lub mogły zostać zatajone.

Kodeks prawa kanonicznego określa wszystkie podstawy do stwierdzenia nieważności małżeństwa, które można ująć w trzy grupy: przeszkody zrywające, wady zgody małżeńskiej oraz wady formy kanonicznej. Jeśli z różnych powodów wierni mają wątpliwości co do ważności swojego małżeństwa, to mogą poprosić o pomoc w rozeznaniu konkretnej sytuacji sąd kościelny. Wbrew powszechnemu przekonaniu do zawarcia sakramentu małżeństwa w Kościele katolickim nie jest potrzebne bierzmowanie. Ten sakrament wymagany jest tylko od świadków bierzmowania oraz rodziców chrzestnych.

Demografia jest kluczowa

.„Demografia może być najnudniejszym tematem rozważań na świecie. Może, ale nie musi. Kto bowiem zna historię i rozumie choć trochę procesy dziejowe, wie, że bez silnych, wierzących w przyszłość społeczeństw nie ma prosperity” – pisze Michał KŁOSOWSKI, zastępca redaktora naczelnego „Wszystko Co Najważniejsze”. 

„Klucz tkwi w zrozumieniu, że demografia to przyszłość. Bo to w końcu całość zjawisk związanych ze społeczeństwem i populacją, sposobem rządzenia, ekonomią i siłą państwa. Taka definicja pozwala inaczej spojrzeć na zagadnienia związane z dbaniem o dobrostan populacji. A przecież o to właśnie chodzi” – twierdzi Michał KŁOSOWSKI.

„Europa, jak zwykle chyba, jest ewenementem. Papież Franciszek w 2014 roku w Parlamencie Europejskim nazwał Europę „babcią” także ze względu na wiek jej mieszkańców. Bo o ile w świecie przeżywamy boom młodości, populacje w Afryce, Ameryce Południowej czy Azji, znacznie liczniejsze niż europejska czy szerzej – zachodnia – są w wieku 24–34 lata, to Europa wciąż zdaje się spać„.

.„Ocenia się̨, że na poziomie jednostek do końca wieku średnia oczekiwanego okresu trwania życia wydłuży się̨ o ponad 20 lat. Aby w pełni wykorzystać podarunek, jaki sprawia nam cywilizacyjny postęp, będziemy musieli bardzo rozsądnie projektować swoje mapy życia. Dotyczy to m.in. prowadzenia zdrowego trybu życia, korekty prywatnej polityki finansowej i planowania ustawicznego kształcenia się̨. Rozwiązania proponowane przez państwo powinny wspierać te indywidualne starania. Nie da się tego zrobić bez pogłębionych badań i polityk demograficznych” – pisze Michał KŁOSOWSKI.

PAP/Magdalena Gronek/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 lutego 2026