Zniesienie sankcji na rosyjski diesel daje Moskwie pieniądze na prowadzenie wojny [Kaja KALLAS]

Krytyka Europy

Zawieszenie sankcji na olej napędowy da Moskwie dodatkowe dochody na prowadzenie wojny w Ukrainie – ostrzegła szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, odnosząc się do decyzji USA o umożliwieniu dostaw rosyjskiego diesla na światowe rynki. Dodała, że UE nie zamierza łagodzić presji na Rosję.

„To nie jest czas na łagodzenie presji na Rosję”

„To nie jest czas na łagodzenie presji na Rosję, Europa tego nie zrobi” – napisała na X Kaja Kallas.

Szefowa unijnej dyplomacji zwróciła uwagę, że w ciągu tylko dwóch dni w rosyjskich atakach zginęło ponad 80 ukraińskich cywilów. Dodała, że Rosja nasiliła również działania hybrydowe przeciwko Europie, wymierzone zarówno w państwa członkowskie UE, jak i sojuszników z NATO.

Kaja Kallas zapowiedziała, że ministrowie spraw zagranicznych państw UE zamierzają objąć sankcjami rekordową od początku wojny liczbę osób i podmiotów wspierających rosyjski przemysł wojenny.

Restrykcje mają objąć blisko 1650 osób i podmiotów związanych z Rosją, w tym 743 osoby i 826 podmiotów powiązanych z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym oraz 77 osób zaangażowanych w organizację wyborów do Dumy Państwowej. Objęcie sankcjami oznacza zamrożenie aktywów, a w przypadku osób fizycznych również zakaz wjazdu do UE.

Porozumienie z Putinem

Prezydent USA Donald Trump poinformował, że po rozmowie z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem uzgodniono dostawy rosyjskiego oleju napędowego na rynek amerykański i światowy. Według Donalda Trumpa Rosja ma natychmiast dostarczyć ponad 300 tys. ton diesla, kolejne 500 tys. ton w listopadzie, a następnie milion ton. W zależności od stanu rosyjskich rafinerii możliwe mają być dodatkowe dostawy 3 mln ton paliwa. Łącznie zapowiedziano więc 4,8 mln ton.

Amerykańskie Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) wydało tymczasową licencję umożliwiającą dostawy rosyjskiego oleju napędowego na światowe rynki. Ma ona obowiązywać do 7 kwietnia.

Donald Trump przekonywał, że porozumienie z Putinem przyczyni się do szybkiego obniżenia cen paliw w USA i na świecie. Ceny oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych gwałtownie wzrosły w związku z wojną z Iranem. Amerykański prezydent obwinia za podwyżki również ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie.

Decyzję skrytykował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, nazywając ją prezentem dla Putina. Rosyjski przywódca zapewnił z kolei, że Moskwa jest gotowa dostarczać ropę naftową i produkty ropopochodne na rynek amerykański i rynki światowe i ocenił, że pomoże to całej światowej gospodarce. Decyzja Waszyngtonu zapadła w dniu rozpoczęcia na Florydzie rozmów przedstawicieli USA i Ukrainy na temat nowych propozycji zakończenia rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie.

PAP/NZ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 października 2026