Zdjęcie okładkowe wpisu Dariusz LASOCKI: Błędne koło polskiej administracji wyborczej

Błędne koło polskiej administracji wyborczej

W styczniu 2020 r. odebrałem w Pałacu Prezydenckim akt powołania do składu Państwowej Komisji Wyborczej. Byłem jednym z siedmiu „niesędziów” w polskim centralnym organie wyborczym, który przez ćwierć wieku był wyłączną domeną sędziów. Przez następne cztery lata miałem okazję obserwować od środka, jak naprawdę funkcjonuje PKW – i przekonać się, że pytanie o spór polskiej debaty o administracji wyborczej jest źle postawione. Senacki projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego z marca 2026 r. potwierdza to z całą mocą.

Prof. Aleksander HALL: Czas na policzenie się konserwatystów

Czas na policzenie się konserwatystów

Żaden ideowy konserwatysta nie mógł się znaleźć w Koalicji Obywatelskiej w chwili, gdy lider tej partii, Donald Tusk, za warunek kluczowy postawił kwe...

Przemysław PIĘTAK: "Ściana ze szkła"

"Ściana ze szkła"

Gdy słyszymy, że po siedmiu latach sprawowania rządów w 38-milionowym kraju, premier Tusk musi iść na przyspieszony kurs angielskiego, w nas budzi to ...

Michał KOBOSKO: "Kampania wyborcza w okopach"

"Kampania wyborcza w okopach"

Stany Zjednoczone, źle dziś postrzegane w kilku stolicach europejskich, stanowią ostatnią flankę obrony przed ekspansją putinizmu w Europie Środkowo-W...