 Encyklika Magnifica humanitas staje się katolicką ramą naszych czasów, przypominając, że każdy postęp i każda technologia musi mieć w centrum człowieka, nie algorytm. Człowieka, którego nie da się zastąpić.  Leon XIV opublikował encyklikę Magnifica humanitas („Wspaniałe człowieczeństwo”). To dokument o godności osoby ludzkiej wobec wyzwań technologii, w tym sztucznej inteligencji.  Humanistyka jest szczególnie potrzebna właśnie wtedy, gdy świat przyspiesza, a technologia zmienia pracę i relacje społeczne. Wtedy musimy zdecydować, gdzie w tym wszystkim pozostaje miejsce dla człowieka. Dlatego nauka potrzebuje pieniędzy, stabilności i szacunku. Nie może być tak, że badacz jest petentem, który ma wiecznie udowadniać, że zasługuje na przetrwanie, a doktorant słyszy, że ma jeszcze kilka lat wytrzymać, może kiedyś będzie lepiej.  Warto przyglądać się uważnie takim na pozór drobnym historiom, bo choć ich znaczenie dla bieżącej polityki jest znikome, to jednak unaoczniają wyraziście kierunek, w jakim będzie zmierzać demokracja na kontynencie europejskim.  Europa może przegrać nie w wielkiej wojnie mocarstw, ale w ciszy własnych przyzwyczajeń. Kiedy Xi Jinping przywołuje Tukidydesa, uwaga świata kieruje się ku starciu potęg; tymczasem dla Europy groźniejsza może okazać się nie pułapka Tukidydesa, lecz pułapka Lizandra — zwycięstwo osiągnięte nie przez frontalne uderzenie, ale przez odcięcie przeciwnika od tego, bez czego nie potrafi już żyć.  Złota Palma w Cannes dla „Fjordu” Cristiana Mungiu jest dowodem na to, że w Europie kręci się filmy ważne i piękne. A jednocześnie, że obsesyjnie pomija się tematy najbardziej niewygodne.  Co zobaczyć w Paryżu w czerwcu 2026? W tym miesiącu stolica Francji oferuje przegląd dzieł Henriego Matisse’a z końcówki jego życia, wystawę Pierre’a-Auguste’a Renoira, ekspozycję 140 dzieł Károlya Ferenczyego, poświęconą rajskim ptakom wystawę w Musée du Quai Branly. W Fondation Louis Vuitton trwa wystawa poświęcona twórczości Alexandra Caldera. To jednak nie wszystko.
Najnowszy, 75. numer „Wszystko co Najważniejsze” jest już dostępny w EMPIK-ach, Księgarni Polskiej w Paryżu oraz wysyłkowo i w prenumeracie – w Sklepie Idei.  To wydanie jest opowieścią o Polsce, która przestaje być peryferiami i zaczyna mierzyć się z własnym miejscem wśród globalnych graczy, ale też otoczeniem pełnym konfliktów i walki. Piszemy o Polsce, która nie tylko reaguje na zmiany świata, lecz coraz wyraźniej uczestniczy w ich współtworzeniu. W tym sensie numer 75. jest próbą zrobienia kroku dalej: diagnozuje rzeczywistość, ale też pyta o zdolność wejścia do pierwszej ligi państw – politycznie, kulturowo, gospodarczo i cywilizacyjnie.  Arystoteles, jako myśliciel, który badał związek zachodzący między ludzką naturą, etyką i społecznością polityczną, może nas wiele nauczyć, dostarczając nam pojęciowych i filozoficznych ram do myślenia o przemianach technologicznych.  W kwestii AI Trump (przy udziale prywatnego kapitału) jest już dwa kroki przed nami. Przyswoił sobie zalecenia Draghiego, mając świadomość, że w tym globalnym wyścigu pełną pulę zgarnie ten, kto będzie pierwszy. Jeśli Europa nie przymusi się do zdecydowanych działań, pozostanie wobec Stanów Zjednoczonych i Chin graczem drugiego planu.  Oto największy problem współczesnego Zachodu. Nie AI, która nam zagraża jak kiedyś (i w pewnej mierze dzisiaj) broń nuklearna, ale AI, która jest w nas. Prawdziwą obroną przed zagrożeniami niesionymi przez AI jest powrót do wizji człowieka jako istoty duchowej. Moje „ja”, moja osoba jest jednością substancjalną ciała i duszy.  Kiedyś Ameryka dominowała na tyle, że mając najlepsze uniwersytety, publikowała wyniki (co napędza życie intelektualne), a i tak w implementacji i produkcji dominowała nad innymi. Dziś może Ameryka ma najlepsze uniwersytety, ale Chiny mają wielokrotnie więcej praktycznych implementatorów, zaprawionych w bojach. Do tego na tych uniwersytetach studiują Chińczycy i uczą się intensywniej od Amerykanów.  Heidegger pisał w Liście o humanizmie, iż istotę człowieka stanowi to, że jest on czymś więcej niż tylko człowiekiem. Miłosz w Widzeniach nad Zatoką San Francisco dochodził do konkluzji: Tylko Bóg może mnie ocalić, bo wzbijając się ku niemu, wznoszę się ponad siebie, a prawdziwa moja esencja nie jest we mnie, ale nade mną. Z kolei w Salvifici Doloris Jana Pawła II czytamy, że człowiek zostaje niejako »skazany« na to, ażeby przerastał samego siebie – i zostaje do tego w tajemniczy sposób wezwany. Wraz z nimi wierzę w przerastanie samego siebie jako esencję naszego człowieczeństwa, w to coś więcej, co sprawia, że z oczu dziecka emanuje – oby jak najczęściej – prawdziwa radość oraz miłość.  Perspektywa osiągnięcia przez AI poziomu superinteligencji może wydawać się zbyt odległa, by się nią przejmować, zwłaszcza że jest wiele pilniejszych problemów. Ale warto zastanowić się, jak możemy zaprojektować AI, tak by brała pod uwagę interesy ludzi i w ogóle wszystkich istot myślących (łącznie z maszynami, jeśli staną się także istotami świadomymi, z własnymi interesami). |