U dbających o serce rośnie zadowolenie z życia

Jeśli ktoś dba o serce, wspiera cały organizm. Analiza prawie 500 prac naukowych wskazała, że działania, które pomagają utrzymać w dobrej kondycji układ krążenia, znacząco poprawiają działanie wszystkich narządów. Spada ryzyko licznych chorób, rośnie zadowolenie z życia, maleją wydatki na opiekę zdrowotną.

Jeśli ktoś dba o serce, wspiera cały organizm. Analiza prawie 500 prac naukowych wskazała, że działania, które pomagają utrzymać w dobrej kondycji układ krążenia, znacząco poprawiają działanie wszystkich narządów. Spada ryzyko licznych chorób, rośnie zadowolenie z życia, maleją wydatki na opiekę zdrowotną.

Zdrowy organizm i troska o serce

.Jeśli ktoś dba o serce, wspiera cały organizm – jasno pokazała praca opublikowana na łamach „Journal of the American Heart Association”. Jej autorzy przeanalizowali prawie 500 wysokiej jakości badań, które wskazały, że nawyki zdrowe dla serca przynoszą niezliczone korzyści, które wspierają organizm. W lepszym stanie jest m.in. mózg, płuca, wzrok, słuch, mięśnie czy zęby.

Maleje poziom stresu i kortyzolu, spada ryzyko groźnych, w tym przewlekłych chorób – np. nowotworów, zapalenia płuc, choroby Alzheimera, stłuszczenia wątroby, cukrzycy typu 2, depresji, chorób nerek.

Rośnie za to subiektywnie postrzegana jakość życia, spada ryzyko komplikacji ciążowych, zaburzeń oddechu w czasie snu, zespołu metabolicznego, zaburzeń erekcji, problemów z mobilnością, niepełnosprawności i zgonu. W związku z tym maleją także wydatki na opiekę medyczną i inne koszty związane ze złym stanem zdrowia.

Jak tłumaczą naukowcy, przegląd ten jest pierwszym tego rodzaju opracowaniem, które systematycznie analizuje, w jaki sposób siedem podstawowych zasad zdrowego życia według American Heart Association (tzw. system Simple 7 obejmujący niepalenie, zdrowe odżywianie, regularną aktywność fizyczną, utrzymywanie prawidłowej masy ciała oraz kontrolowanie ciśnienia krwi, poziomu cholesterolu i cukru we krwi) wpływa na stan zdrowia różnych układów narządów w organizmie.

System ten podobny jest do zasad Life’s Essential 8, w których uwzględniono jeszcze odpowiedni sen.

– Chociaż niedawno dowiedzieliśmy się, że zdrowie serca i zdrowie mózgu są ze sobą ściśle powiązane, to w tym przeglądzie odkryliśmy, że niemal każdy układ i każda funkcja organizmu – od stóp po głowę – czerpie korzyści ze stylu życia sprzyjającego zdrowiu serca – mówi kierująca pracami dr Liliana Aguayo z Emory University.

Serce pacjenta

.Joanna GROMEK-ILLG: – „Choruję na raka. Wszystko się w moim życiu zmieniło”. Jak to wygląda z medycznego punktu widzenia?

Prof. Krzysztof SKŁADOWSKI: – Uważam, że z medycznego punktu widzenia trzeba na określony czas podporządkować swoje życie leczeniu. Terapia jest długotrwała, często związana z kilkutygodniowym pobytem w szpitalu oraz działaniami niepożądanymi, które mają na nas wpływ. Sprawiają, że zmieniają się sprawy tak banalne, jak chociażby poczucie smaku czy powonienia. Efekty uboczne, które w niektórych przypadkach utrzymują się bardzo długo po terapii (nawet przez lata), sprawiają, że inaczej się czuje i myśli. Zachorowanie na raka i leczenie choroby nowotworowej mają ogromny wpływ na życie. Powodzenie w terapii w dużym stopniu zależy od tego, czy podporządkujemy wszystko temu celowi, a także czy będziemy w stanie zaakceptować zmiany następujące w naszym życiu.

Od momentu rozpoznania choroby spotykają nas same życiowe utrudnienia: konieczność przyjazdu do szpitala, cierpliwe czekanie na przyjęcie, zbadanie i wreszcie rozpoczęcie terapii. Nikt nie planuje terapii, więc z reguły trzeba zrezygnować z ważnych życiowych zamierzeń, żeby móc poświęcić cały swój czas i całą energię na leczenie. Działania lekarskie to tylko jedna strona procesu zdrowienia. Nie wiemy natomiast dokładnie w jakim stopniu stan psychiczny chorego i mobilizacja do walki decydują o wyzdrowieniu, wierzę, że mają bardzo duże znaczenie. Zdarza się, że człowiek załamany psychicznie czy niemający wystarczających sił do walki, ulega chorobie, mimo że z lekarskiego punktu widzenia powinien wyzdrowieć.

Kiedy rozmawiam z pacjentem na samym początku i opowiadam o drodze, którą razem przebędziemy (może nie dosłownie „razem” tylko przebędzie ją on w moim „towarzystwie”), o tym, co go czeka, chcę go również przekonać, że podczas tego długotrwałego procesu każdy czynnik osłabiający może się w konsekwencji obrócić przeciwko niemu. Nieumiejętność rezygnacji ze swoich planów i obowiązków potrafi niespodziewanie okazać się dodatkowym wrogiem w walce z chorobą. Pacjent powinien naprawdę zdawać sobie sprawę z tego, że musi koncentrować się na leczeniu. Kilka miesięcy temu odbyłem długą rozmowę z prezydentem jednego z dużych miast, który dowiedział się, że ma raka. Był zdania, że współczesna medycyna dysponuje tak wielkimi możliwościami, że będzie można dostosowywać leczenie do jego obowiązków. Nie zamierzał rezygnować z pracy i zależało mu, żeby zachować pozycję, zrealizować wszystkie plany i tak dalej. Wywiązała się między nami długa dyskusja na temat możliwości adaptacji do procesu leczenia. Na szczęście udało mi się go przekonać, że nie da się dopasować choroby i leczenia do dotychczasowego stylu życia, pracy i obowiązków.

Link do tekstu: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-krzysztof-skladowski-medycyna-3-0-prawidlowe-leczenie-to-rozmowa-swiadomosc-pacjenta/

PAP/ Marek Matacz/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 lipca 2025