Polscy archeolodzy w Starej Dongoli potwierdzili legendę króla Qaszqasza

Podczas wykopalisk w Starej Dongoli (Sudan) polscy archeolodzy odkryli arabski dokument, potwierdzający istnienie króla Qaszqasza – władcy, którego postać do tej pory uznawano za półlegendarną. Pismo odnaleziono w budowli określanej wciąż przez okolicznych mieszkańców jako Dom Króla.
Istnienie króla Qaszqasza
.Stara Dongola to stanowisko archeologiczne położone w Sudanie, na wschodnim brzegu Nilu. W średniowieczu była stolicą Makurii, jednego z najważniejszych państw afrykańskich. Od nieco ponad 60 lat polscy archeolodzy i historycy badają dzieje i rozwój tego ośrodka, codzienne życie mieszkańców na przestrzeni wieków.
Nad arabskimi dokumentami odkrytymi w Starej Dongoli pracuje Tomasz Barański, arabista z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego (CAŚ UW). Liczne dokumenty, takie jak listy, teksty administracyjne i prawne, a także amulety, pozwalają naukowcom lepiej poznać przeszłość tego miasta, a ruinom odkopywanym przez archeologów – „przemówić”.
W artykule na łamach czasopisma „Azania: Archaeological Research in Africa” badacze CAŚ UW przedstawili nowe dokumenty historyczne ze Starej Dongoli. Jednym z nich jest pisemny rozkaz wydany w imieniu króla Qaszqasza, który potwierdza istnienie króla Qaszqasza.
Dokument znaleziono w okazałym budynku rezydencjonalnym, gdzie obok przedmiotów świadczących o elitarnym charakterze budowli, m.in. tkanin bawełnianych, lnianych i jedwabnych, wyrobów z kości słoniowej i rogu nosorożca, odkryto także ponad 20 arabskich dokumentów. Wśród nich znalazł się omawiany rozkaz, odnaleziony – jak wiele cennych dla archeologów znalezisk – w warstwach śmietniska.
– Co ciekawe, budowla ta określana jest wciąż przez okolicznych mieszkańców jako Dom Króla. Znalezienie tego dokumentu w tym konkretnym miejscu dostarcza kolejnego argumentu na rzecz poparcia lokalnej identyfikacji tych ruin, która przetrwała do naszych czasów dzięki przekazom ustnym – poinformowało Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW.
Rękopis sporządzono na papierze i przetrwał do naszych czasów w całości, w przeciwieństwie do wielu innych dokumentów, które zachowały się jedynie fragmentarycznie, co utrudnia ich zrozumienie.
– Pisemny rozkaz króla Qaszqasza dowodzi istnienia tej postaci historycznej znanej wcześniej jedynie z krótkich wzmianek w dziele hagiograficznym z początków XIX wieku. Mimo stosunkowo trywialnego przekazu tego listu zyskujemy unikatowy wgląd w stosunki społeczno-ekonomiczne królestwa Dongoli w okresie intensywnej arabizacji i islamizacji, a zwłaszcza w kontakty króla z poddanymi. Możemy podejrzewać, że Qaszqasz i jego dwór umiejętnie zarządzali podziałem dóbr materialnych i, co za tym idzie, prestiżem społecznym w ramach tradycyjnego systemu królewskiego patronatu, czego jedynie niewielkim świadectwem jest ten dokument – skomentował Tomasz Barański.
Jak wyjaśnił, język dokumentu i umiejętności kaligraficzne skryby wskazują jednak na nie do końca doszlifowany warsztat piśmienniczy. – Użycie niestandardowych form gramatycznych i mało wyrafinowana ręka skryby nie powinny jednak dziwić, zwłaszcza w środowisku, w którym arabski nie był jeszcze językiem ojczystym. Ponadto nieregularny kształt karty papieru, na którym spisano rozkaz, sugeruje, że ten tekst mógł być jedynie szkicem właściwego dokumentu – dodał Barański.
Najważniejsze, czego można dowiedzieć się dzięki odkryciu tego dokumentu, to że język arabski był stosowany przez skrybów, służących spadkobiercom Makurii na przełomie XVI i XVII wieku. Nie wiadomo jednak, czy arabski był już powszechnie używany w mowie na dworze królewskim w Dongoli, nie wspominając dalej oddalonych od centrum władzy kręgów, które z pewnością nadal posługiwały się lokalną odmianą języka nubijskiego w codziennej komunikacji. – To ważna konkluzja dla dalszych badań nad zakresem i tempem procesu islamizacji i wykuwania arabskiej tożsamości w Sudanie – komentuje CAŚ UW.
Prof. UW Artur Obłuski, współautor publikacji oraz kierownik projektu ERC, w ramach którego przeprowadzono badania, ekipa archeologiczna z CAŚ UW ściśle współpracuje z mieszkańcami Dongoli i okolic. – Są oni naszymi partnerami w tych badaniach. Uczymy się od siebie nawzajem i wymieniamy się wiedzą. Stąd wiemy, że wśród wciąż żywych legend w lokalnej pamięci jest postać króla Qaszqasza. Co ciekawe, jego potomkowie zamieszkują cały czas okolice Dongoli – podkreślił prof. Obłuski.
Narodziny archeologii
.Na temat narodzin archeologii na przełomie XVIII i XIX wieku na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Jean WINAND w tekście “Egipt przed Champollionem“.
“Wyprawa do Egiptu, prowadzona przez młodego generała Bonaparte pod koniec XVIII wieku, odnowiła zainteresowanie starożytnym Egiptem. Przypadkowe wydarzenie miało wreszcie rozwikłać tajemnicę hieroglifów. W czerwcu 1799 r. w Rosetcie odkryto kamienną płytę z okresu ptolemejskiego, z wyrytym tekstem dekretu wydanego w 196 roku przed Chrystusem. Napisali go kapłani ze świątyni w Memfis w różnych wersjach: pismem hieroglificznym, demotycznym i po grecku”.
“Zainteresowanie tym archeologicznym znaleziskiem szybko rozeszło się po świecie. W istnym wyścigu do rozszyfrowania, który miał trwać nieco ponad dwadzieścia lat, głównymi konkurentami byli Silvestre de Sacy, Johan David Åckerblad, Thomas Young i oczywiście Jean-François Champollion”.
“Champollion wyróżniał się na tle swoich poprzedników wnikliwym podejściem do kultury egipskiej i dogłębną znajomością języka koptyjskiego; badaniom Koptów poświęcił wiele lat życia. Po raz pierwszy pokazał, że pisma hieratyczne i demotyczne były uproszczeniami pisma hieroglificznego. Relacje między tymi pismami pozwoliły mu dostrzec fonetyczny wymiar pisma hieroglificznego”.
”Właśnie to odkrycie jest pamiętane jako „odszyfrowanie” 27 września 1822 roku. Champollion zdołał odczytać na kamieniu z Rosetty zapisane fonetycznie imię Ptolemeusza. W swojej pracy Précis du système hiéroglyphique des anciens Égyptiens, opublikowanej w 1824 roku, udowodnił, że pismo egipskie składało się nie tylko ze znaków ideograficznych. Wyliczył 864 odrębne znaki hieroglificzne, które składają się na złożony system: „pismo, które jest jednocześnie figuratywne, symboliczne i fonetyczne”. Gdy po wyprawie do Egiptu wrócił do Francji, w 1831 r. utworzono dla niego katedrę archeologii egipskiej w Collège de France, co dało początek akademickiej egiptologii” – pisze prof. Jean WINAND.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jean-winand-egipt-przed-champollionem/
PAP/ LW



