Kobiety i mężczyźni. Różnice zakorzenione w ewolucji [Prof. Bogusław PAWŁOWSKI]

Różnice między kobietami i mężczyznami mają głębokie korzenie biologiczne i ewolucyjne – mówi prof. Bogusław Pawłowski, antropolog i biolog ewolucyjny. Jak wyjaśnił, wynikają one głównie z różnych ról i biologicznych kosztów związanych z reprodukcją.

Mira Suchodolska: Mamy Dzień Kobiet, więc będą życzenia i goździki. A ja chciałabym porozmawiać o różnicach między kobietami a mężczyznami, które z punktu widzenia ewolucji pomagały naszym przodkom przetrwać. Zacznijmy od wzroku. Kobiety naprawdę widzą lepiej?

Prof. Bogusław Pawłowski: Może nie tyle lepiej widzą, ile lepiej rozróżniają kolory czy więcej ich odcieni. Ponieważ geny odpowiadające za widzenie kolorów są na chromosomie X, a panowie mają tylko jeden X, a panie dwa, mężczyźni częściej niż kobiety mają różne zaburzenia widzenia barw. W społeczeństwach zbieracko-łowieckich kobietom łatwiej było zatem zbierać jadalne części roślin, które w zależności od stopnia dojrzałości mogły mieć różne barwy. Warto podkreślić, że kiedyś w takich społecznościach to kobiety dostarczały średnio więcej kalorii niż mniej pewne łowiectwo uprawiane przez mężczyzn.

Dotyczy to zresztą szerzej zmysłów. Jeśli chodzi o wzrok, słuch, węch czy dotyk, kobiety są bardziej wrażliwe sensorycznie. Oczywiście mówimy o średnich różnicach, a nie o tym, że każda kobieta ma na przykład lepszy słuch czy węch od każdego mężczyzny.

Skąd biorą się te różnice?

Prof. Bogusław Pawłowski: Trzeba się cofnąć bardzo daleko w historii ewolucyjnej, jeszcze sprzed pojawienia się człowieka. U ssaków występuje duża asymetria inwestycji reprodukcyjnych. Samice ponoszą główny koszt reprodukcji – ciąży, porodu i wczesnej opieki nad potomstwem.

U człowieka dzieci przez długi czas są bezradne. Nie komunikują się językiem, więc relacja między matką a niemowlęciem opiera się na sygnałach niewerbalnych – płaczu, wydawanych dźwiękach, gestach czy mimice. W takich warunkach selekcja naturalna sprzyjała większej wrażliwości kobiet na te, czasami subtelne, niewerbalne sygnały.

Czy dotyczy to również słuchu?

Prof. Bogusław Pawłowski: Tak. Badania wskazują, że kobiety średnio słyszą lepiej – potrafią wychwycić dźwięki o niższym natężeniu. Szacuje się, że różnica wynosi około dwóch decybeli. W praktyce oznacza to, że kobiety szybciej usłyszą słaby sygnał, na przykład pojękiwanie dziecka.

A jak wygląda kwestia mózgu?

Prof. Bogusław Pawłowski: Te różnice dotyczące wrażliwości narządów zmysłów w głównej mierze związane są ze sposobem przetwarzania informacji w mózgu. Kobiety mają średnio więcej tak zwanej istoty białej, czyli włókien nerwowych łączących różne obszary mózgu, oraz grubsze ciało modzelowate, czyli strukturę łączącą obie półkule. To oznacza lepszą komunikację między półkulami.

Na przykład w przypadku przetwarzania dźwięków czy języka mężczyźni częściej wykorzystują głównie jedną półkulę, zazwyczaj lewą. U kobiet aktywność bywa bardziej rozproszona i obejmuje obie półkule. To może zwiększać elastyczność przetwarzania informacji.

Istnieją też obserwacje neurologiczne sugerujące, że lokalne uszkodzenia mózgu częściej powodują poważniejsze zaburzenia funkcji u mężczyzn niż u kobiet, ponieważ u kobiet te funkcje są bardziej rozproszone w korze mózgowej.

Czy z tym może być związany słynny multitasking?

Prof. Bogusław Pawłowski: Częściowo tak. Kobiety lepiej radzą sobie z wykonywaniem kilku czynności jednocześnie. Z punktu widzenia ewolucji ma to sens. Kobieta mogła jednocześnie opiekować się dzieckiem, przygotowywać jedzenie, rozmawiać z przyjaciółką i obserwować otoczenie.

Choć przyznam, że czasem ten multitasking bywa przerażający. Widziałem kiedyś kobietę prowadzącą samochód, rozmawiającą przez telefon i poprawiającą makijaż. To już jest nieodpowiedzialny i niebezpieczny multitasking.

A mężczyźni?

Prof. Bogusław Pawłowski: Mężczyźni częściej koncentrowali się na jednym zadaniu. Jeśli polowali, musieli skupić się na śledzeniu zwierzyny i jej ruchu.

To mogło sprzyjać rozwijaniu zdolności związanych z percepcją ruchu i orientacją przestrzenną.

Właśnie – orientacja w przestrzeni.

Prof. Bogusław Pawłowski: Mężczyźni w przeszłości częściej oddalali się od miejsca obozowiska grupy, ponieważ zajmowali się łowiectwem. To wymagało dobrej orientacji topograficznej.

Kobiety działały zwykle w mniejszym obszarze wokół obozowiska, często w grupie innych kobiet. W takich warunkach ważniejsza była zdolność zauważania detali i rozróżniania drobnych elementów środowiska, na przykład jadalnych roślin czy owoców.

Kobiety są też bardziej odporne na infekcje.

Prof. Bogusław Pawłowski: Tak wskazują liczne badania. Estrogeny działają ochronnie na układ odpornościowy. Androgeny, takie jak testosteron, mogą działać immunosupresyjnie, czyli osłabiać odpowiedź immunologiczną.

Dlatego mężczyźni częściej zapadają na infekcje i mają wyższą śmiertelność w przebiegu wielu chorób zakaźnych.

Z drugiej strony silniejszy układ odpornościowy ma swoją cenę. U kobiet znacznie częściej występują choroby autoimmunologiczne, czyli takie, w których układ odpornościowy atakuje własne tkanki.

Trzeba też pamiętać o specyfice ciąży. W pewnym momencie organizm kobiety musi tolerować rozwijający się zarodek, który jest częściowo genetycznie obcy. W związku z tym dochodzi do zmian w funkcjonowaniu układu odpornościowego, aby uniknąć odrzucenia zarodka.

Kobiety szybciej reagują też wstrętem na różne rzeczy.

Prof. Bogusław Pawłowski: Tak. Mają silniejsze mechanizmy unikania potencjalnych zagrożeń zdrowotnych. Dotyczy to zapachów, pokarmów czy sytuacji mogących prowadzić do zakażenia.

Z punktu widzenia ewolucji jest to zrozumiałe, bo kobieta odpowiada nie tylko za siebie, lecz także w pewnym sensie za delikatny rozwijający się w macicy płód czy karmione piersią dziecko.

A empatia i komunikacja?

Prof. Bogusław Pawłowski: Badania psychologiczne pokazują, że kobiety średnio osiągają wyższe wyniki w testach empatii poznawczej, czyli zdolności rozumienia emocji innych osób.

Można to interpretować w kontekście opieki nad potomstwem. Niemowlę nie komunikuje się językiem, więc opiekun musi bardzo szybko interpretować sygnały emocjonalne i behawioralne.

Dodatkowo człowiek jest z natury kooperatywnym, opiekuńczym gatunkiem. W społeczeństwach tradycyjnych opieka nad dziećmi była wspólnym zadaniem wielu kobiet w grupie. W takich warunkach zdolność rozumienia emocji innych osób była bardzo ważna.

A zdolności werbalne?

Prof. Bogusław Pawłowski: Badania wskazują, że dziewczynki średnio wcześniej zaczynają mówić i osiągają lepsze wyniki w zadaniach językowych. Od kogo zresztą niemowlę uczy się mówić? Najczęściej właśnie od matki, czyli to kobiety były kluczowe dla powstania języka i jego pielęgnacji.

Kobiety żyją też dłużej.

Prof. Bogusław Pawłowski: Biologiczna różnica wynosi około trzech–czterech lat. W Polsce jest większa, bo ponad siedem lat, ale ta „nadwyżka” umieralności mężczyzn wynika już z czynników środowiskowych.

Główny powód to dużo wyższy poziom testosteronu u mężczyzn. Z jednej strony może działać immunosupresyjnie, a z drugiej sprzyja podejmowaniu ryzyka. Nie bez znaczenia jest też to, że mężczyźni mają tylko jeden chromosom X. Jeśli pojawi się w nim mutacja, nie ma drugiej kopii, która mogłaby ją zrekompensować.

Patrząc na współczesny świat, nie ma pan wrażenia, że cofamy się w ewolucji?

Prof. Bogusław Pawłowski: Nie można się cofać w ewolucji. Ewolucja to proces, który cały czas trwa i zmienia kierunek w zależności od zmieniających się presji selekcyjnych, a te mogą mieć bardzo różny charakter.

Natomiast rzeczywiście żyjemy w świecie, do którego nasz mózg nie był projektowany przez dobór naturalny. Nasz mózg powstał w warunkach małych, lokalnych społeczności.

Dziś funkcjonujemy w globalnym systemie, w o wiele większych społecznościach, w których dochodzi do dużej konkurencji o status i zasoby, a to wymaga wielu zabiegów, poświęceń, zdolności społecznych i czasu. W takich warunkach też wiele decyzji reprodukcyjnych zaczyna wyglądać inaczej niż w przeszłości.

Ma pan na myśli spadek liczby urodzeń?

Prof. Bogusław Pawłowski: Tak. W krajach rozwiniętych obserwujemy bardzo wyraźny spadek dzietności. Wynika to z wielu czynników: wysokich kosztów wychowania dzieci, aspiracji edukacyjnych i zawodowych, a także rywalizacji o status społeczny czy o „kuszący”, bardziej komfortowy styl życia, nieobarczony odpowiedzialnością za innych.

W przeszłości posiadanie dzieci było właściwie naturalnym elementem życia. Dziś jest jedną z wielu możliwych decyzji. W pewnym sensie można powiedzieć, że nasz mózg – ukształtowany w warunkach paleolitycznych – znalazł się w zupełnie nowym środowisku, zarówno społecznym, jak i technologicznym, do którego nie musi być już dobrze przystosowany.

Powinniśmy dążyć do całkowitego zatarcia różnic między płciami? To jest hasło niesione na sztandarach niektórych ruchów społecznych.

Prof. Bogusław Pawłowski: Z punktu widzenia biologii twierdzenie, że różnic nie ma i są wyłącznie wytworem kultury, nie jest poprawne naukowo.

Nie oznacza to oczywiście, że jedna płeć jest lepsza od drugiej. Pełnią inne funkcje i mają inne zadania. Poza tym, jak już wyszło w naszej rozmowie, kobiety mają wiele przewag nad mężczyznami.

Dlatego czasem z lekką ironią mówię, że nie bardzo rozumiem, dlaczego niektóre kobiety chciałyby się do mężczyzn upodabniać. Do tej gorszej, brzydszej i żyjącej krócej połówki ludzkości.

Rozmawiała Mira Suchodolska/PAP

Samoocena kobiety kontra ideały wykreowane w social mediach

.Social media odgrywają ogromną rolę w kształtowaniu postrzegania siebie, szczególnie wśród młodych kobiet – pisze Joanna WRZOSEK.

Instagram, TikTok czy Snapchat bombardują nas perfekcyjnymi obrazami życia, które nie zawsze mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Wyidealizowane wizerunki mają szczególny wpływ na młode kobiety, które próbują dopasować się do standardów piękna narzuconych przez media. Problem w ciekawy sposób porusza między innymi film Substancja – obnażający destrukcyjne konsekwencje dążenia do perfekcji w erze cyfrowej.

rzeglądając profile w mediach społecznościowych, widzimy kobiety o nieskazitelnej cerze, idealnej sylwetce i pozornie perfekcyjnym życiu. Obrazy są jednak często efektem filtrów, retuszu lub starannej selekcji zdjęć. W rzeczywistości stoją za nimi godziny pracy, odpowiednie oświetlenie, makijaż czy nawet profesjonalna pomoc. Niestety, młode kobiety nie zawsze zdają sobie sprawę z tej manipulacji. Porównując się do tych obrazów, mogą odczuwać, że są niewystarczająco atrakcyjne, co wpływa na ich samoocenę. Badania psychologiczne pokazują, że długotrwałe porównywanie się z nierealnymi standardami piękna może prowadzić do problemów z poczuciem własnej wartości, zaburzeń odżywiania czy depresji. Współczesne media często promują ideał szczupłej, wyretuszowanej kobiety, co dla wielu staje się pułapką.

ilm Substancja przedstawia futurystyczny świat, w którym ludzie mogą zażywać specjalny preparat, by osiągnąć wymarzoną urodę. Bohaterki filmu w pogoni za doskonałością tracą swoją autentyczność i tożsamość. Produkcja ukazuje, jak niszczące może być ślepe dążenie do ideałów narzuconych przez społeczeństwo. Główna bohaterka filmu, młoda kobieta o imieniu Emma, początkowo postrzega „substancję” jako klucz do sukcesu i akceptacji społecznej. Po jej zastosowaniu zdobywa tysiące obserwujących na portalach społecznościowych, ale jednocześnie zaczyna odczuwać, że jej prawdziwa osobowość przestaje mieć znaczenie. Ten dramatyczny przykład pokazuje, że w świecie zdominowanym przez powierzchowność łatwo można zatracić siebie.

Mimo że wiele kobiet zdaje sobie sprawę, że obrazy w mediach społecznościowych są często wyidealizowane i zmanipulowane, wciąż podążają za narzuconymi trendami. Chęć zdobycia uznania, większej liczby lajków czy komentarzy sprawia, że dostosowują się do sztucznych standardów, często kosztem autentyczności. Wstawiają zdjęcia po wielu próbach, korzystają z filtrów czy starannie dobierają kadry, by spełnić oczekiwania swoich obserwatorów. Taka presja, choć chwilowo może przynieść satysfakcję z większego zaangażowania na ich profilach, w dłuższej perspektywie często prowadzi do frustracji i poczucia, że muszą ciągle udowadniać swoją wartość w świecie, który ceni pozory bardziej niż prawdziwość.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/joanna-wrzosek-samoocena-kobiety-kontra-idealy-wykreowane-w-social-mediach/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 marca 2026