Likwidacja getta w Krakowie. Deportowani trafili w 1943 r. do Auschwitz

Marsz Pamięci przeszedł w dniu 15 marca 2026 r. z Placu Bohaterów Getta na teren byłego obozu KL Plaszow w Krakowie. W ten sposób miasto uczciło pamięć krakowskich Żydów zamordowanych w trakcie likwidacji getta podczas II wojny światowej.
Likwidacja getta w Krakowie
.W 2026 roku mijają 83 lata od likwidacji – w dniach 13 i 14 marca 1943 roku – getta utworzonego na terenie krakowskiego Podgórza. W rocznicę tych wydarzeń, w hołdzie krakowskim Żydom, corocznie odbywa się Marsz Pamięci. W wydarzeniu 15 marca 2026 r. wzięli udział m.in. przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie, władz państwowych, regionalnych i lokalnych, a także Kościoła katolickiego i oświaty.
W imieniu prezydenta RP Karola Nawrockiego w Marszu uczestniczył sekretarz stanu w KPRP Wojciech Kolarski. Zaznaczył on na Placu Bohaterów Getta, że pojawił się, aby nie tylko oddać hołd zgładzonym Żydom, ale także zaświadczyć, że „obowiązkiem państwa polskiego jest zachowanie pamięci o pokoleniach polskich Żydów żyjących na tej ziemi”.
– Żeby zaświadczyć, że państwo polskie wypełnia misję, wobec nas żyjących i wobec kolejnych pokoleń, społeczności międzynarodowej, pamięci o życiu żydowskim, które stało się ofiarą niemieckiego Holokaustu. Żeby to doświadczenie było lekcją dla nas i dla tych, którzy przyjdą po nas – zaznaczył Wojciech Kolarski. Dodał, że „ci, którzy mieli zniknąć z pamięci, żyją w naszej pamięci”. – Ten Marsz Pamięci o zgładzonych krakowskich Żydach jest marszem triumfu, ponieważ oni dalej żyją dzięki naszej pamięci – podkreślił.
„Zagłada jest jak drugi grzech pierworodny”
.Przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie Helena Jakubowicz, zwracając się do zgromadzonych powiedziała, że w obliczu odradzającego się antysemityzmu jej społeczność potrzebuje wsparcia, tolerancji i zrozumienia. – Niech dzisiejsza rocznica będzie nie tylko hołdem dla przeszłości, ale także zobowiązaniem do budowania lepszej przyszłości dla nas wszystkich – zaapelowała.
Kardynał Grzegorz Ryś przypomniał historię łódzkiego getta i pochodzącego z Łodzi Jana Karskiego, który jako naoczny świadek potwierdził wiedzę świata o zagładzie Żydów. W jednym ze swoich przemówień Karski powiedział, że „Zagłada jest jak drugi grzech pierworodny” i że on sam „razem z całą rodziną jest Żydem”.
– Nie był, ale powiedział: „jestem Żydem”. Kiedy jesteś postawiony wobec Zagłady, nie możesz być kimś innym. Kiedy przychodzimy na ten Marsz, to musimy powiedzieć o sobie to samo: jestem Żydem – wskazał metropolita krakowski, dodając, że potrzebne jest utożsamianie się z tymi, którzy cierpieli w czasie Zagłady.
Historia getta krakowskiego
.Z powodu wojny na Bliskim Wschodzie w 2026 roku w marszu nie wzięła udział przewodniczącą Związku Krakowian w Izraelu Lili Haber, która od 20 lat wraz z grupą Izraelczyków angażowała się w wydarzenie. W liście skierowanym na uroczystość napisała, że „wszyscy byliśmy i jesteśmy krakowianami”.
„Przez pokolenia obie społeczności – żydowska i chrześcijańska – żyły tutaj w dobrym sąsiedztwie i harmonii. Wspólnie budowaliśmy to miasto, jego gospodarkę, jego wspaniałą kulturę. Owszem, występowały też napięcia i spory, ale w żadnej rodzinie ich nie brakuje. Dominowała jednak pokojowa koegzystencja i korzystna dla miasta współpraca” – wspominała w liście. Odnosząc się do wojny Izraela z Iranem, wyraziła nadzieję na „pokój i dobrą współpracę z narodami zamieszkującymi Iran”. „Pomódlmy się wszyscy, aby ta wojna wkrótce się skończyła, aby ekstremizm i fanatyzm trafiły na śmietnik historii” – dodała w liście.
Uczestnicy marszu przeszli z Placu Bohaterów Getta, ulicami Na Zjeździe, Lwowską, Limanowskiego, Wielicką, na teren byłego obozu KL Plaszow. Według informacji policji, wydarzenie przebiegało spokojnie. Marsz Pamięci został zainaugurowany w latach 80. ubiegłego wieku przez Stowarzyszenie Festiwal Kultury Żydowskiej. Stał się oficjalną formą obchodów rocznicy likwidacji krakowskiego getta.
Dnia 3 marca 1941 roku w Podgórzu Niemcy utworzyli getto, do którego przesiedlono ponad 16 tysięcy żydowskich obywateli Krakowa. Pod koniec roku zamknięto tam kilka tysięcy Żydów z okolicznych miast i miasteczek. W ciągu roku 1942 zorganizowano w getcie kilka akcji wysiedleńczych, podczas których większość mieszkańców getta została wywieziona głównie do obozu zagłady w Bełżcu. Ostateczna akcja likwidacyjna getta rozpoczęła się 13 i 14 marca 1943 roku. 6 tysięcy mieszkańców przesiedlonych zostało do obozu koncentracyjnego w Płaszowie, 2 tysiące do Auschwitz-Birkenau, a około tysiąc osób zostało zamordowanych na Umschlagplatzu – dzisiejszym Placu Bohaterów Getta. Był to symboliczny koniec życia żydowskiego w Krakowie, które zaczęło odradzać się dopiero po roku 1989.
Holokaust miał być tajemnicą…
.”To było 80 lat temu. W zimny styczniowy dzień 20 stycznia 1942 roku w podberlińskiej miejscowości Wannsee pod kierownictwem Reinharda Heydricha, szefa Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa (SD) oraz szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy zebrała się grupa 15 przedstawicieli władz niemieckiej III Rzeszy i wysokich funkcjonariuszy SS. Zasadniczym tematem tego spotkania była koordynacja działań administracji niemieckiej na okupowanych terytoriach. Działania te miały doprowadzić do zagłady europejskich Żydów. Rozmowy nie zakończyły się żadnym rozkazem, żadnym obwieszczeniem, które byłoby ogłoszone całemu światu, ale ich rezultatem była zgoda co do zaostrzenia i kontynuacji polityki eksterminacji europejskich Żydów, która miała odtąd stać się bardziej systematyczna, masowa i skuteczna. Świat miał się jednak o tym nie dowiedzieć” – pisze w swoim artykule Marcin CZEPELAK, wykładowca prawa na UJ, ambasador RP w Niderlandach, zaangażowany w dialog polsko-żydowski w Holandii.
Spotkanie w Wannsee było diabelską naradą. Niemcy od momentu wybuchu wojny, we wrześniu 1939 roku, rozpoczęli na podbitych terytoriach prześladowania ludności żydowskiej, ale agresja na Związek Radziecki w czerwcu 1941 roku przyniosła jeszcze większą brutalizację i masowy charakter dotychczasowej polityki antyżydowskiej. W sierpniu Oddziały Operacyjne Policji i Służby Bezpieczeństwa dokonały masakry 24 tysięcy Żydów w Kamieńcu Podolskim, na przełomie września i października zamordowano ponad 30 tysięcy Żydów w Babim Jarze na obrzeżach Kijowa, a w egzekucjach 30 listopada i 8 grudnia zamordowano ponad 30 tys. Żydów z getta w Rydze. Jednocześnie jesienią zaczęto budować fabryki śmierci: obozy zagłady w Sobiborze i Bełżcu. To między innymi tam transporty z całej okupowanej Europy przywoziły bezbronnych Żydów, którzy następnie byli mordowani w komorach gazowych. Wszystko to dokonywało się w głuchej ciszy.
Zgodnie z ustaleniami w Wannsee niemieccy decydenci zaczęli realizację „ostatecznego rozwiązania” od terenów okupowanej Polski. W marcu 1942 roku rozpoczęła się akcja „Reinhardt”, którą kierował z polecenia Himmlera Odilo Globocnik, szef SS w okupowanym Lublinie. Do listopada 1943 roku jego oddziały zamordowały dwa miliony Żydów.
.W okupowanej przez Niemców Polsce poza zbrojnym ruchem oporu działały także cywilne i wojskowe struktury tworzące państwo podziemne, które podlegało polskiemu rządowi na emigracji w Londynie, mającemu uznanie międzynarodowe. Wobec narastających prześladowań ludności żydowskiej polskie władze podziemne podjęły decyzje, aby rozpocząć akcję pomocy żydowskim obywatelom Polski. We wrześniu 1942 powstał Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom, który 4 grudnia został przekształcony w Radę Pomocy Żydom, finansowaną przez polski rząd emigracyjny w Londynie. Była to jedyna w Europie organizacja podziemna prowadzona wspólnie przez Żydów i nie-Żydów, działająca w ramach struktur kierowanych przez rząd emigracyjny. Polskie możliwości były ograniczone, mimo to starano się znaleźć schronienie dla żydowskich współobywateli, wyrabiać fałszywe dokumenty, dostarczać żywność, chociaż niemieccy okupanci bezlitośnie karali za to śmiercią.
PAP/MJ






