Ultradźwięki mogą uratować jeże

Jeże w Europie giną masowo na drogach, a ich populacja wyraźnie spada. Nowe badania pokazują jednak, że te zwierzęta słyszą ultradźwięki, co może otworzyć drogę do stworzenia systemów ostrzegawczych chroniących je przed zagrożeniami.

Jeże w Europie giną masowo na drogach, a ich populacja wyraźnie spada. Nowe badania pokazują jednak, że te zwierzęta słyszą ultradźwięki, co może otworzyć drogę do stworzenia systemów ostrzegawczych chroniących je przed zagrożeniami.

Jak uchronić jeże przed śmiercią na drogach?

.Jeż europejski należy do najbardziej rozpoznawalnych dzikich ssaków. Mimo swojej popularności jego liczebność systematycznie maleje, a gatunek został uznany za bliski zagrożenia. Jednym z głównych powodów są drogi, według szacunków samochody zabijają co roku ogromną liczbę tych zwierząt, a nawet jedna trzecia populacji może ginąć w ten sposób w ciągu roku.

Problem nie wynika z zachowania jeży, lecz ze środowiska stworzonego przez człowieka. Zwierzęta te, przystosowane do unikania naturalnych drapieżników, reagują na zagrożenie zatrzymaniem się lub zwinięciem w kulę. W starciu z szybko poruszającym się pojazdem taka strategia nie daje im szans na przeżycie. Dodatkowo drogi i inne elementy infrastruktury fragmentują ich siedliska, utrudniając dostęp do pożywienia i partnerów.

Nowe badania przynoszą jednak przełomowe ustalenia. Okazuje się, że jeże słyszą ultradźwięki dźwięki o częstotliwości wyższej niż te odbierane przez ludzi. Analiza budowy ich ucha oraz bezpośrednie pomiary aktywności mózgu wykazały, że są one w stanie odbierać dźwięki w bardzo szerokim zakresie, sięgającym co najmniej 85 kHz, z największą czułością w okolicach 40 kHz.

Odkrycie opisane na łamach „The Conversation” otwiera nowe możliwości w ochronie gatunku. W przyszłości możliwe byłoby zastosowanie sygnałów ultradźwiękowych, które ostrzegałyby jeże przed nadjeżdżającymi pojazdami lub odstraszały je od niebezpiecznych maszyn, nie zakłócając przy tym życia ludzi ani ich zwierząt domowych.

Choć koncepcja wymaga dalszych badań, w tym określenia skutecznych sygnałów i ich zasięgu, stanowi istotny krok w kierunku ograniczenia liczby ofiar na drogach.

Zachowania ratownicze u zwierząt

.Na temat zachowań altruistycznych i ratowniczych u poszczególnych gatunków zwierząt na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze prof. Ewa J. GODZIŃSKA w tekście “Czego możemy nauczyć się od zwierząt?“.

“Ważną podkategorią ryzykownych zachowań altruistycznych są tak zwane zachowania ratunkowe, czyli przychodzenie z pomocą konkretnym osobnikom, które znalazły się w niebezpieczeństwie. W r. 2002 polscy badacze Wojciech Czechowski, Ewa J. Godzińska i Marek Kozłowski zainicjowali współczesne badania takich zachowań, opisując, jak robotnice trzech gatunków mrówek ratują towarzyszki atakowane przez drapieżne larwy mrówkolwa. Szerokie spektrum zachowań ratunkowych zostało też opisane u wielu innych gatunków mrówek i u licznych kręgowców, takich jak różne gryzonie i naczelne, słonie, mangusty, psy, dziki, walenie i niektóre ptaki. W badaniach tych obserwowano i analizowano nie tylko przychodzenie z pomocą osobnikom zaatakowanym przez drapieżnika, lecz również pomoc w uwalnianiu się z różnych naturalnych i sztucznych pułapek”.

“Ofiarność i gotowość do angażowania się w ryzykowne akcje na rzecz innych osobników nie jest naiwnością, lecz ważnym przystosowaniem. Jest tak dlatego, że dla każdego osobnika ważniejsze od indywidualnego przeżycia jest tzw. dostosowanie łączne, czyli łączna zdolność do przekazania swoich genów kolejnym pokoleniom, niezależnie od tego, czy są one ulokowane w jego własnym ciele, czy też w ciałach innych osobników. Jedną z najważniejszych form altruizmu jest więc nepotyzm, czyli działania przynoszące korzyść krewnym altruisty. Drugim ważnym czynnikiem decydującym o opłacalności zachowań altruistycznych jest gotowość ich beneficjentów do odwzajemniania uzyskanych przysług”.

”Ofiarność i rycerskość podobają się płci przeciwnej. Zwierzęta mogą jednak zachowywać się w sposób altruistyczny także z innych powodów. Ryzykowne zachowania altruistyczne stanowią bowiem sygnał wysokiej jakości osobnika i w związku z tym mogą przynosić mu korzyści poprzez podnoszenie jego atrakcyjności dla płci przeciwnej. Zjawisko to zostało dobrze udokumentowane między innymi przez długoletnie badania zachowań dżunglotymali arabskich. Ptaki te uprawiają lęgi zespołowe, w których osobniki podporządkowane nie mają bezpośredniego dostępu do rozrodu, lecz pełnią funkcję pomocników pomagających w wychowywaniu potomstwa osobników dominujących”.

”Dżunglotymale odstraszają wrogów naturalnych, w szczególności jadowite węże, stosując wobec nich tak zwane nękanie, czyli celowe przybliżanie się do intruza i konfrontację z nim. Nękanie węży to niesłychanie ryzykowne zadanie. Jednak tylko te ptaki, które nie stronią od udziału w takich odważnych akcjach, mogą zdobyć tak zwany prestiż społeczny, bez którego nie są w stanie uzyskać dostępu do rozrodu. W związku z tym nawet osobniki dominujące, które uzyskały już dostęp do rozrodu, konkurują aktywnie z osobnikami podporządkowanymi o możliwość pełnienia niebezpiecznej funkcji strażnika. Uwaga: różnica pomiędzy walką o dominację i poszukiwaniem prestiżu społecznego polega na tym, że w pierwszym przypadku osobnik rywalizuje z członkami tej samej grupy społecznej, a w drugim walczy z zewnętrznymi wrogami swojej grupy, by w ten sposób obwieścić swoją wysoką jakość i stać się atrakcyjnym kandydatem na partnera do rozrodu” – pisze prof. Ewa J. GODZIŃSKA.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-ewa-j-godzinska-czego-mozemy-nauczyc-sie-od-zwierzat

Laura Wieczorek

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 marca 2026