Ciekły kauczuk na ratunek zębom? Nowy wynalazek polskich naukowców

Naukowcy z Politechniki Lubelskiej opracowali materiał do wypełnień ubytków w zębach z dodatkiem ciekłego kauczuku. Nowy kompozyt stomatologiczny ma być odporniejszy na uszkodzenia od klasycznych wypełnień.
Ciekły kauczuk na ratunek zębom?
.Prof. Krzysztof Pałka z Politechniki Lubelskiej powiedział podczas konferencji, że jego zespół zmodyfikował skład kompozytu wykorzystywanego w stomatologii. Dodanie ciekłego kauczuku zwiększyło jego odporność na uszkodzenia, pękanie, zmniejszyło absorpcję wody i tzw. skurcz polimeryzacyjny, który powstaje między wypełnieniem a zębem w trakcie utwardzania materiału.
– Dość często zdarza się, że nacisk na zęby w trakcie jedzenia niszczy te wypełnienia i one pękają. Nasz kompozyt ma większą odporność na pękanie. Pacjent uzyskuje nieco lepszy, trwalszy materiał – stwierdził. Trwałość klasycznych wypełnień stomatologicznych badacz oszacował na ok. 5 lat. Liczy, że zastosowanie nowego rozwiązania umożliwi wydłużenie okresu użytkowania o kilkanaście lub kilkadziesiąt procent, przy cenie zbliżonej do innych produktów dostępnych na rynku.
Jak dodał, badania przeprowadzone wspólnie z Uniwersytetem Medycznym w Lublinie wykazały, że materiał jest bezpieczny dla zdrowia. – Trwają dalsze badania, żeby ocenić zachowanie tego kompozytu w innych warunkach, jego odporność na ścieranie i cechy typowo eksploatacyjne – powiedział prof. Krzysztof Pałka. Swoim produktem zamierza zainteresować rynek. Badania nad nowym kompozytem uzyskały dofinansowanie z projektu realizowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Nowe technologie w ochronie zdrowia
.Technologie na pewno nie zastąpią w przyszłości lekarzy, ale lekarze, którzy będą po nie rozsądnie sięgać, zastąpią tych, którzy nie będą tych technologii w ogóle używać – pisze prof. Michał KLEIBER
Nikt nie wątpi, że sytuacja ekonomiczna kraju, przesądzająca o możliwościach budżetowego finansowania różnych obszarów życia publicznego, ma istotny wpływ na zdrowie obywateli. Prawdziwa jest jednak także zależność odwrotna – zdrowie publiczne ma znaczący wpływ na gospodarkę. Dbałość o zdrowie nie jest więc wyłącznie kosztem dla budżetu, ale przekłada się wprost na rozwój gospodarczy kraju.
Im zdrowsze jest bowiem społeczeństwo, tym efektywniejsza praca jego obywateli, niższa absencja chorobowa, mniejsze problemy z dbałością o wychowanie dzieci i większy optymizm przy podejmowaniu nowych wyzwań. Podwyższanie wydatków na ochronę zdrowia, obok oczywistej empatii dla cierpiących, służy nam wszystkim, także tym (jeszcze) zupełnie zdrowym. Musimy jednak pamiętać, że wzrostowi budżetu na ochronę zdrowia zawsze musi towarzyszyć umiejętne zarządzanie całym systemem, niełatwe ze względu na wiele aspektów jego bardzo złożonej struktury, w tym m.in. na brak precyzyjnych danych dotyczących kosztowej efektywności świadczonych usług.
.Narastające wyzwania w ochronie zdrowia uświadomiliśmy sobie wszyscy ze szczególną mocą w okresie pandemii COVID-19. Do spraw służących poprawie systemu od dawna uznawanych za kluczowe, takich jak upowszechnianie wiedzy o zdrowiu i wspomaganie profilaktyki zdrowotnej, zaliczyć należy dzisiaj z pewnością także racjonalne wdrażanie nowych technologii, powstających na bazie interdyscyplinarnych badań naukowych. Wyzwania związane z wykorzystywaniem w diagnostyce i terapii pojawiających się nieustannie nowych technologii są olbrzymie, choć nie wolno zapominać o antynomiach, czyli zagrożeniach niesionych przez niedostatecznie przemyślane wdrażanie nowych rozwiązań. Wymieńmy choćby parę spośród wielu obszarów stosowania nowych technologii w opiece zdrowotnej.
PAP/MJ



