Nierówności w dostępie polskich firm do kluczowych przetargów [Badanie]

Nierówności w dostępie polskich firm

Polski rodowód firm za kluczowy czynnik przy wyborze oferty wykonawcy krytycznych inwestycji uważa 76 proc. Polaków. Nierówności w dostępie polskich firm do kluczowych przetargów były tematem badania „Efekt Polski”. Wśród istotnych korzyści przemawiających za wybieraniem polskich firm do takich projektów badani wymieniali: wzmocnienie przemysłu i tworzenie miejsc pracy.

Nierówności w dostępie polskich firm do kluczowych przetargów

.Autorzy badania wskazali również, że za ważne aspekty, które powinny decydować o dopuszczaniu firm do realizacji kluczowych projektów infrastrukturalnych, ankietowani Polacy uznają doświadczenie wykonawców (85 proc.), termin realizacji prac (84 proc.), cenę oraz referencje (po 83 proc.)

Z kolei wśród kluczowych korzyści, które najbardziej przemawiają za tym, aby duże inwestycje w Polsce wykonywały polskie firmy, respondenci wymieniali wzmocnienie przemysłu i ekonomii na lata (45 proc.), więcej miejsc pracy w kraju (44 proc.). Kolejne 42 proc. wskazywało, że zyski z kontraktów zostawałyby wówczas w Polsce, a dla 38 proc. badanych udział polskich wykonawców oznacza większą samodzielność i szansę w dalszym rozwoju kraju.

Państwo nie zapewnia polskim przedsiębiorcom wystarczającego wsparcia

.„Jednocześnie badanie wskazuje na społeczne poczucie nierówności w dostępie polskich firm do kluczowych przetargów” – zauważyli autorzy badania. Jak podali, 37 proc. osób uważa, że polskie firmy mają dużo i nieco mniejsze szanse na wygrywanie krytycznych postępowań niż ich zagraniczni konkurenci, a 9 proc. dostrzega przewagę po stronie polskich wykonawców. Jednocześnie 34 proc. badanych uważa, że państwo nie zapewnia polskim przedsiębiorcom wystarczającego wsparcia przy dostępie do dużych inwestycji publicznych.

Do poprawy tej sytuacji – zdaniem badanych – może przyczynić się premiowanie spółek inwestujących w Polsce i wykorzystujących zyski na dalszy rozwój w kraju (41 proc. wśród ogółu badanych vs. 53 proc. w grupie osób krytykujących poziom wsparcia dla polskich firm). Innym oczekiwaniem jest premiowanie udziału polskich MŚP w dużych projektach (25 proc. vs 31 proc.).

Badani ocenili też, że polskie firmy powinny odgrywać kluczową rolę w sektorach wrażliwych, np. w zadaniach na rzecz wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa Polski (49 proc.). Taki sam odsetek wskazał na budowę i modernizację sieci energetycznych oraz kolejowych (po 49 proc.), budowę dróg i autostrad (32 proc.) oraz rozwój infrastruktury lotniskowej (25 proc.). Badanie „Efekt Polski” przeprowadzono na panelu badawczym Ariadna w marcu 2026 r. na próbie 1060 dorosłych Polaków. 

Wzrost gospodarczy Polski i miejsce Polski w G20

.Trwający niemalże nieprzerwanie od ponad 30 lat wzrost gospodarczy Polski został zauważony. Odczuwają go obywatele zasobnością portfela w kraju i siłą nabywczą złotego za granicą, widać to w śmielszych próbach polskich przedsiębiorstw podejmowania inwestycji za granicą, przejmowania firm lub budowania nowych zakładów, dostrzegane jest to na scenie międzynarodowej, gdy kolejni rządzący zapraszani są do ważnych debat właśnie ze względu na rosnącą rangę kraju.

Dalszy rozwój społeczno-gospodarczy kraju wymaga śmiałej i sprawnie wdrażanej strategii inwestycji publicznych przede wszystkim w energetykę i transport, by nie zatrzymał się jak most awinioński w połowie złotego wieku. Międzynarodowa pozycja powinna być wzmacniana przez stałą obecność Polski na najważniejszych forach, gdzie opracowywane są, dyskutowane i przekładane na wykonalne zobowiązania decyzje dotyczące światowej polityki i gospodarki.

Ogólna niemoc wykonawcza Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz sparaliżowanie decyzyjne jej Rady Bezpieczeństwa, wątpliwości co do dalszej roli Światowej Organizacji Handlu i jeszcze kilku innych organizacji o powszechnym członkostwie zwiększają znaczenie organizacji mniej liczebnych, mniej zbiurokratyzowanych, lecz podejmujących najważniejsze kwestie wynikające ze współzależności współczesnych państw i narodów. Taką organizacją, w której obecność merytorycznie i symbolicznie sprzyjałaby wzmacnianiu pozycji Polski i dalszemu jej rozwojowi, jest Grupa Dwudziestu (G20).

.Idea ta nie jest nowa. Została publicznie wypowiedziana po raz pierwszy w 2010 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego (zob. K. Wronowska, Polska w G-20 – warto się bić? [LINK]), mówił o niej wielokrotnie premier Mateusz Morawiecki.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 marca 2026