Janko, święto seniorów w Nepalu

Janko, święto seniorów obchodzących ukończenie 77 lat, 7 miesięcy i 7 dni, jest ważnym zwyczajem w nepalskim społeczeństwie, które ceni starszych ludzi. Nepalscy politycy przez dekady nadużywali jednak swojej pozycji, nie dopuszczając młodych do władzy. Wszystko zmieniła wrześniowa rewolucja.
Janko – jak obchodzi się święto seniorów w Nepalu?
.Dziewiętnastolatek podchodzi do zdobionego, przystrojonego w kwiaty, drewnianego tronu, na którym siedzi odświętnie ubrany dziadek Shrestha. Młodzieniec obmywa jego stopy, osusza je białym szalem, po czym w głębokim pokłonie dotyka ich czołem. – Hadźurbuwa, nasz dziadek, ma dzisiaj 77 lat, siedem miesięcy i siedem dni – mówi Sunil, jeden z gości w domu bankietowym „A One Cafe Venue” w okolicy lotniska w Katmandu. – To jest jego janko – dodaje, wskazując na kolejkę rodziny Shresthów powtarzających rytuał.
To już niemal koniec czterodniowej ceremonii janko, podczas której dziadek obchodzi jubileusz i błogosławi rodzinę oraz gości.
– On teraz, ze zwykłego śmiertelnika, przechodzi w stan błogosławiony, niemal bóstwa – mówi kapłan Yagya Bajracharya. – Kolejne janko świętujemy, gdy osoba zobaczy w życiu tysiąc księżyców, a trzecie – w wieku 88 lat, ośmiu miesięcy i ośmiu dni – dodaje.
Yom Hampu, antropolog z Katmandu, tłumaczy w rozmowie, że szacunek dla starszych jest charakterystyczny dla nepalskiego społeczeństwa w każdej grupie etnicznej.
– Aresztowali K.P. Olego! – podnosi głos Ramesh Shrestha podczas bankietu, w przerwie między rytuałami janko. – „Ba” teraz posiedzi za to wszystko, co zrobił – rzuca z ironią, wspominając o aresztowaniu 28 marca br. byłego premiera Khadgy Prasada Olego. 74-letni przywódca komunistów jest dla swoich zwolenników „Ba”, ojcem.
– Sudan dobrze się spisał – dodaje Ramesh, a mężczyźni zebrani wokół niego zgodnie potakują. – Chłopak dobrze się spisał – dodaje ktoś i wznosi toast, wspominając 39-letniego ministra spraw wewnętrznych Sudana Gurunga, który nazajutrz po nominacji aresztował byłego premiera i dwóch byłych ministrów w jego rządzie.
Gurung zapowiedział również prześwietlenie majątków czterech byłych premierów i ich rodzin. W pierwszej kolejności policja i prokuratura ma podjąć śledztwa korupcyjne wobec ok. 150 osób ze świata polityki, biurokracji i biznesu.
Aresztowania są pokłosiem protestów z września 2025 r. przeciw zablokowaniu i cenzurze serwisów społecznościowych przez premiera Olego. Podczas dwudniowych demonstracji młodzieży i studentów policja użyła ostrej amunicji – zginęło ponad 70 osób. Premier Oli nie wziął odpowiedzialności za ofiary i odmawiał dymisji. Zrezygnował ze stanowiska dopiero pod presją armii, która powołała rząd tymczasowy. Rozwiązano parlament i wyznaczono wybory na początek marca 2026 r.
– Balen i Sudan są naszą nadzieją. Niech młodzi zrobią wreszcie porządek z korupcją, z tym całym zepsutym do cna systemem – mówi 50-letni Anil Pokhrel o nowym, liczącym 36 lat premierze Balendrze „Balenie” Shahu, którego partia zgarnęła w wyborach niemal dwie trzecie mandatów poselskich w niższej izbie parlamentu.
O politycznej mafii w Nepalu
.Balen to były raper i burmistrz Katmandu. Jego kilkunastoosobowy rząd ma tylko jednego ministra po pięćdziesiątce, a większość członków gabinetu jest przed czterdziestką. – Po tym, co zrobił Oli, wszyscy mieli dość tej mafii politycznej. Całe społeczeństwo, nie tylko młodzi, ale my starsi również! – podkreśla Anil.
– Hierarchia starszeństwa w Nepalu jest wpisana w kulturę, przenika społeczeństwo w każdym wymiarze. Jest w rodzinach, polityce i biznesie. Młodzi nie mieli dotychczas prawa sprzeciwić się starszyźnie – tłumaczy antropolog Hampu.
Zdaniem socjologa Sabina Naglekhu coś się zmieniło w społeczeństwie, którego ponad połowa ma mniej niż 40 lat. W rozmowie ocenia on, że skala korupcji i nepotyzmu „przyparła młodych do muru”. Stara gwardia przez dekady odmawiała dostępu do polityki młodym ludziom. Oprócz 74-letniego Olego, krajem rządzili 80-letni Sher Bahadur Deuba z Kongresu Nepalskiego, 73-letni komunista Madhav Kumar i 72-letni maoista Pushpa Kamal Dahal „Prachanda”.
Tylko Prachanda znalazł się w nowym parlamencie – premier KP Oli przegrał z Balenem w bezpośrednim wyścigu we własnym okręgu wyborczym. – Balen postawił wszystko na jedną kartę, żaden ze starych polityków nie podjąłby takiego ryzyka – mówi Anil.
Pomysły nowego premiera na reformy kraju są tematem numer jeden w nepalskich domach, kawiarniach i podczas rodzinnych świąt. Na zakończenie ceremonii janko, młodzież zbiera się wokół tronu, do którego przytwierdzane są małe kółka i liny. Mają za zadanie trzy razy, jak najszybciej, przeciągnąć tron wokół placu. – Poradzą sobie. Niech młodzi ciągną ten wózek – śmieje się dziadek.
Kultura ludowa
.Na temat niematerialnego dziedzictwa kulturowego oraz kultury ludowej w Polsce, na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Katarzyna SAKS w tekście „Kultura tradycyjna musi być przekazywana z pokolenia na pokolenia”.
„Od lat 90. XX wieku trwa w Polsce powolny proces dostrzegania kultury jako jednego z ważnych czynników ekonomicznych. Pojęcia takie jak „gospodarka kreatywna” nie są już tylko akademickimi sloganami. Rozwój kultury jako istotnego elementu gospodarki wpłynął również na jej globalizację oraz unifikację. Proces twórczy, niejednokrotnie nastawiony na zysk, często przypomina taśmę produkcyjną, a nie warsztat rzemieślniczy. Dlatego wydaje się, że stoimy obecnie przed odpowiedzią na bardzo ważne pytania. Czy w dobie unifikacji języka, zachowań i zwyczajów jest jeszcze miejsce na tradycję? Czy w tradycji nie powinniśmy doszukiwać się tego, co nas wyróżnia, sprawia, że jesteśmy wyjątkowi i niepowtarzalni? Czy tradycja sprzyja integracji, również tej ponadregionalnej?”.
„Posłużę się tutaj przykładem kultury tradycyjnej, czy jak kto woli, kultury ludowej, nierozerwalnie związanej z kulturą i dziedzictwem polskiej wsi. Jednak o jednym i drugim najłatwiej jest mówić w kontekście niematerialnego dziedzictwa kulturowego, o którym Konwencja UNESCO z 2003 roku stwierdza, że są to: „zwyczaje, przekaz ustny, wiedza i umiejętności oraz związane z nimi przedmioty i przestrzeń kulturowa, które są uznane za część własnego dziedzictwa przez daną wspólnotę, grupę lub jednostki. Ten rodzaj dziedzictwa jest przekazywany z pokolenia na pokolenie i ustawicznie odtwarzany przez wspólnoty i grupy w relacji z ich środowiskiem, historią i stosunkiem do przyrody. Dla danej społeczności dziedzictwo niematerialne jest źródłem poczucia tożsamości i ciągłości”.
”W Polsce istnieje szereg instytucji, które w swe działania statutowe mają wpisane wspieranie kultury ludowej i tradycyjnej. Jednak jest tylko jedna instytucja, która całą swoją działalność skupia na badaniu, popularyzowaniu i wspieraniu tradycyjnej kultury ludowej oraz dziedzictwa historycznego wsi – Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi (NIKiDW), powołany w 2019 roku, którego organizatorem jest Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. NIKiDW jako jedyna państwowa instytucja kultury o tym profilu działalności staje się miejscem skupiającym nie tylko środowisko twórców i artystów, ale również naukowców, historyków, dziennikarzy, którzy swoje zainteresowania kierują w stronę kultury i dziedzictwa historycznego wsi. Instytut obecnie redefiniuje swoje cele i działania” – pisze Katarzyna SAKS.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/katarzyna-saks-kultura-tradycyjna/
PAP/ Paweł Skawiński/ LW







