Świat traci biliony euro przez gospodarkę marnotrawstwa

Globalna gospodarka każdego roku traci 25,4 bln euro z powodu marnotrawstwa zasobów w modelu liniowym opartym na schemacie „weź – wyprodukuj – zużyj – wyrzuć”. Według raportu przygotowanego przez Circle Economy i Deloitte oznacza to utratę równowartości aż 31 proc. światowego PKB.
Gospodarka liniowa przekroczyła granice wydolności planety
Autorzy raportu podkreślają, że obecny model gospodarczy generuje straty praktycznie na każdym etapie funkcjonowania gospodarki, od wydobycia surowców po użytkowanie produktów i energii.
Według wyliczeń na każde 3 euro tworzonej wartości gospodarczej 1 euro jest tracone z powodu nieefektywnego zarządzania zasobami.
Raport zwraca uwagę, że masa zasobów materialnych wytworzonych przez człowieka przewyższa już wagę wszystkich organizmów żywych na Ziemi. Jednocześnie gospodarka światowa nadal opiera się w 93,1 proc. na surowcach pierwotnych, podczas gdy globalny wskaźnik cyrkularności wynosi jedynie 6,9 proc.
Oznacza to, że zdecydowana większość materiałów po wykorzystaniu nie wraca do obiegu gospodarczego.
Zdaniem autorów obecny model przekroczył już zdolności regeneracyjne natury. Rosnąca produkcja materiałów przy jednoczesnym niskim poziomie odzysku prowadzi do coraz większej presji na środowisko, klimat i zasoby naturalne.
Od dekad rośnie zużycie materiałów ale nie produktywność
Jak podkreśla cytowana w raporcie Joanna Leoniewska-Gogola z zespołu Circular Economy w Deloitte, od 1970 roku światowe zużycie materiałów potroiło się.
Wydobycie i przetwarzanie surowców odpowiada dziś za ponad połowę globalnych emisji gazów cieplarnianych oraz większość spadku różnorodności biologicznej.
Jednocześnie od ponad dekady nie rośnie produktywność zasobów, czyli zdolność gospodarki do generowania większego PKB z tej samej ilości materiałów.
Według ekspertów to wyraźny sygnał, że model liniowy przestał być rentowny w długim terminie.
Największe straty generują energia i przedwczesne zużycie produktów
Raport pokazuje, że systemowa nieefektywność zarządzania materiałami generuje około 6,2 bln euro strat rocznie.
Kolejne 7,5 bln euro gospodarka traci przez brak wyceny negatywnych skutków środowiskowych, w tym emisji CO2 i zanieczyszczeń.
Na 6,5 bln euro oszacowano koszty przedwczesnego wycofywania z użycia sprawnych urządzeń, pojazdów i maszyn. Chodzi między innymi o zjawisko planowanego postarzania produktów, szybkiej wymiany elektroniki oraz model fast fashion.
Autorzy wyliczają również, że przyspieszone niszczenie infrastruktury i budynków wynikające z niedostatecznej konserwacji powoduje straty rzędu 5,2 bln euro rocznie.
Energia pozostaje jednym z największych źródeł strat
Drugim wielkim obszarem nieefektywności jest energetyka. Według raportu straty związane z energią sięgają 8,7 bln euro rocznie.
Około dwóch trzecich energii pierwotnej jest tracone podczas przetwarzania i przesyłu, głównie w formie ciepła odpadowego powstającego przy spalaniu paliw kopalnych oraz przez niewystarczającą izolację budynków.
Na mniejsze, ale nadal ogromne kwoty wyceniono straty w procesach produkcyjnych oraz marnowanie żywności.
Polska należy do najbardziej energochłonnych gospodarek UE
Zdaniem Julia Patorska Polska pozostaje jedną z najbardziej materiało- i energochłonnych gospodarek Unii Europejskiej.
Znaczna część polskiego PKB opiera się na przemyśle wytwórczym, budownictwie i energetyce, czyli sektorach silnie uzależnionych od surowców pierwotnych.
Eksperci ostrzegają, że zaostrzające się regulacje klimatyczne i środowiskowe będą wymuszać zmianę modeli biznesowych. Firmy, które nie przejdą transformacji cyrkularnej, mogą stopniowo tracić dostęp do finansowania oraz rynków zbytu.
Według autorów raportu gospodarka obiegu zamkniętego przestaje być dziś wyłącznie projektem środowiskowym. Coraz bardziej staje się warunkiem utrzymania konkurencyjności i rentowności gospodarki.
PAP/ LW





