Pierwsze na świecie muzeum Igora Mitoraja. Pietrasanta żyje wielkim
W Pietrasancie w Toskanii trwają przygotowania do otwarcia pierwszego na świecie muzeum Igora Mitoraja. Polski rzeźbiarz mieszkał i pracował w tym mieście przez kilkadziesiąt lat, a dziś miejscowość coraz wyraźniej żyje jego pamięcią. Na inaugurację przybywa coraz więcej Polaków, a mieszkańcy Pietrasanty mówią o artyście tak, jak mówi się o kimś, kto na trwałe wpisał się w życie miasta.
Miasto między górami i morzem
.Pietrasanta, położona między górami i morzem, od dawna nazywana jest „małymi Atenami”. To określenie nie jest przypadkowe. Od wielu wieków przyciąga artystów, przede wszystkim rzeźbiarzy, związanych z tradycją pracy w marmurze i z niezwykłym krajobrazem tej części Toskanii.
W ostatnich dniach w miasteczku coraz częściej słychać język polski. Przybywają miłośnicy sztuki Igora Mitoraja, którzy chcą uczestniczyć w sobotniej inauguracji jego muzeum albo przynajmniej zobaczyć z zewnątrz jego siedzibę. Placówka mieści się w całkowicie zmodernizowanej, rozbudowanej i wyremontowanej dawnej hali targowej przy via Oberdan.
Na uroczystości otwarcia oczekiwanych jest około 700 osób, wśród nich przedstawiciele włoskich instytucji i władz. Jednak zanim pojawią się oficjalni goście, Pietrasanta już żyje tym wydarzeniem. Sobotnie otwarcie jest tematem rozmów na głównym placu, przy kawie w barach i przy stolikach restauracji.
Mitoraj, którego pamięta całe miasto
.W Pietrasancie żadne imię i nazwisko nie pada dziś tak często jak Igor Mitoraj. Artysta zmarły w 2014 roku nie jest tu postacią z albumu ani odległym symbolem polskiej sztuki. Dla wielu mieszkańców pozostaje człowiekiem, którego pamiętają z codziennych miejsc: kawiarni, restauracji, warsztatów marmuru i odlewni.
Wiele osób wie, gdzie chodził na kawę, gdzie można było go spotkać, z którymi rzemieślnikami współpracował. Polskiego artystę znali prawie wszyscy. To właśnie dlatego inauguracja muzeum nie jest w Pietrasancie odbierana jedynie jako wydarzenie kulturalne. Jest raczej gestem pamięci wobec człowieka, który przez dziesięciolecia współtworzył rytm miasta.
Pietrasanta oczekuje, że nowe muzeum wywoła ogromne zainteresowanie nie tylko we Włoszech, ale także w innych krajach. Dominuje przekonanie, że placówka doprowadzi do znacznego rozwoju turystyki kulturalnej, również z Polski. Już teraz zapowiedzią tego napływu jest wyraźna obecność Polaków, którzy przyjeżdżają zobaczyć miejsca związane z artystą oraz oddać mu hołd przy jego grobie na miejscowym cmentarzu.
Pierwsze na świecie muzeum Mitoraja
.Muzeum Igora Mitoraja będzie pierwszą tego typu placówką na świecie. Wystawionych zostanie w nim 69 prac artysty, podarowanych włoskiemu ministerstwu kultury przez jego spadkobierców. To liczba, która nadaje projektowi rangę nie tylko symboliczną, ale również ekspozycyjną: nie chodzi o pojedyncze wspomnienie, lecz o stałe miejsce poświęcone twórczości jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich rzeźbiarzy na świecie.
Placówka ma być ważnym ośrodkiem poświęconym Mitorajowi, ale także centrum sztuki współczesnej. Przewidziano w niej przestrzeń na tymczasowe wystawy innych artystów. Dzięki temu muzeum nie ma być wyłącznie miejscem pamięci, zamkniętym w przeszłości. Ma stać się żywą instytucją, zdolną do prowadzenia dialogu z nową twórczością.
To istotny szczegół. Dziedzictwo Mitoraja zostaje tu potraktowane nie jako punkt końcowy, ale jako początek dalszej rozmowy o rzeźbie, formie, klasyczności, współczesności i miejscu artysty w przestrzeni publicznej.
Atelier jako serce pamięci
.W kultywowaniu pamięci o Mitoraju ważną rolę pełni także jego wielkie atelier w dawnym budynku przemysłowym. To tam powstawały monumentalne rzeźby artysty. Do dziś można tam zobaczyć jego dzieła, oryginalne modele oraz obrazy.
Atelier ma szczególną wartość, bo zachowuje ślad pracy, nie tylko rezultat. Muzeum pokaże dzieła w przestrzeni instytucjonalnej, ale atelier przypomina o procesie: o materii, skali, wysiłku, rzemieślnikach, technice i codzienności tworzenia. W przypadku artysty tak silnie związanego z rzeźbą monumentalną ta różnica ma ogromne znaczenie. Dyrektor artystyczny atelier, wieloletni współpracownik polskiego rzeźbiarza i malarza Luca Pizzi powiedział, że „Mitoraj był bardzo ważny dla Pietrasanta, ale ta miejscowość była równie ważna dla niego”.
To zdanie najtrafniej opisuje istotę tej relacji. Nie była jednostronna. Mitoraj dawał miastu prestiż, obecność i międzynarodową rozpoznawalność, ale Pietrasanta dawała mu przestrzeń, ludzi, warsztaty, rzemieślników i materię, z której mogła rodzić się jego sztuka.
Miasto, artyści i rzemieślnicy
Luca Pizzi podkreślił, że spotkanie Mitoraja z Pietrasantą było wartościowe zarówno dla miasteczka, jak i dla artysty. Dla Mitoraja fundamentalną rolę odgrywali współpracujący z nim rzemieślnicy, a on sam był ważny dla nich i dla całej lokalnej społeczności. To bardzo ważny punkt. Wielka rzeźba nie powstaje w abstrakcji. Potrzebuje przestrzeni, materiału, narzędzi, warsztatów, wiedzy technicznej, ludzi, którzy rozumieją ciężar marmuru, odlew, skalę i ryzyko formy. Pietrasanta była właśnie takim miejscem: nie tylko pięknym tłem, lecz zapleczem twórczości.
Pizzi mówił także jako mieszkaniec Pietrasanty, nie tylko dawny asystent Maestro. Zwrócił uwagę, że to artyści sprawili, iż świat poznał Pietrasantę, a powstanie pierwszego na świecie muzeum Mitoraja jeszcze bardziej zwiększy sławę miejscowości. „Muzeum będzie niezwykle ważne dla nas wszystkich” — zaznaczył.
Jego zdaniem Igor Mitoraj zrobił bardzo dużo dla Pietrasanty, a teraz miasto w ten sposób uznaje jego zasługi.
Polski artysta, włoski dom
Igor Mitoraj urodził się w 1944 roku w Oederan w Niemczech. Dzieciństwo i młodość spędził w Małopolsce. Studiował malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie pod kierunkiem Tadeusza Kantora. Pod koniec lat 60. wyjechał do Francji, a później związał swoje życie z Włochami.
Ta biografia dobrze tłumaczy wielowarstwowość jego sztuki. Mitoraj był artystą polskim, uformowanym przez krakowskie środowisko artystyczne i doświadczenie nauki u Tadeusza Kantora, ale jego twórczość bardzo mocno zakorzeniła się we Włoszech. W Pietrasancie znalazł miejsce, w którym antyczna inspiracja, śródziemnomorska wyobraźnia, monumentalność i rzemieślnicza precyzja mogły spotkać się w jednym języku. Zasłynął monumentalnymi rzeźbami inspirowanymi antykiem, prezentowanymi na wystawach na całym świecie. Jego prace można oglądać m.in. we Włoszech, Francji, Japonii i Polsce. W 2001 roku otrzymał honorowe obywatelstwo Pietrasanty.
Nowy rozdział Pietrasanty
Sobotnie otwarcie muzeum Mitoraja będzie dla Pietrasanty czymś więcej niż inauguracją nowej placówki. To moment, w którym miasto publicznie potwierdza więź z artystą, który przez kilkadziesiąt lat był częścią jego życia. Jednocześnie otwiera nowy etap własnej historii jako centrum sztuki współczesnej i turystyki kulturalnej.
Dla Polaków przybywających do Pietrasanty będzie to także okazja do zobaczenia miejsca, w którym jeden z najważniejszych polskich rzeźbiarzy XX i XXI wieku znalazł swój włoski dom. Dla mieszkańców miasta — gest wdzięczności wobec kogoś, kto pomógł wynieść Pietrasantę na mapę świata. Dlatego w Toskanii nie zostanie otwarte po prostu muzeum. Zostanie domknięta pewna historia i rozpoczęta następna. Igor Mitoraj, który przez lata pracował w Pietrasancie, zostanie w niej już nie tylko przez wspomnienia mieszkańców, atelier i grób na miejscowym cmentarzu, ale także przez pierwszą na świecie instytucję poświęconą jego sztuce.
PAP / Jarosław Kowalski



