Prof. Jerzy MIZIOŁEK: Stażewski, czyli kolorowo-promienisty dialog ziemi i nieba

Stażewski, czyli kolorowo-promienisty dialog ziemi i nieba

Photo of Prof. Jerzy MIZIOŁEK

Prof. Jerzy MIZIOŁEK

Historyk sztuki, profesor nauk humanistycznych, w latach 2018–2019 dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie.

Z okazji kolejnej rocznicy odejścia do wieczności mistrza polskiej awangardy przypominamy jedno z jego arcydzieł, które powinno znaleźć się pośród znaków rozpoznawczych Warszawy – pisze prof. Jerzy MIZIOŁEK

.Henryk Stażewski (1894-1988) niemal przez całe życie fascynował się problematyką światła i teorią barw. Znakomitym tego dowodem jest jego tyleż słynna, co trudna do pokazywania instalacja pt. Kompozycja pionowa nieograniczona, znana też jako Dziewięć promieni światła na niebie.

Fot. Henryk Stażewski, Projekt „Kompozycji pionowej nieograniczonej”, 1969.

.Ten fascynujący projekt powstał w styczniu 1969 roku, a zaprezentowano go po raz pierwszy 9 maja 1970 we Wrocławiu. Kolorowe promienie światła pochodziły z reflektorów łukowych o średnicy lustra 100 cm i mocy 2 kW. Potężne reflektory – owe „elektryczne pędzle” do malowania na niebie – umieszczono na dziewięciu samochodach, ustawionych względem siebie tak, by wiązki przecinały się na niebie pod odpowiednim kątem na wysokości około 300–400 metrów.

Fot. Instalacja świetlna Henryka Stażewskiego, pt. „Kompozycja pionowa nieograniczona” („Dziewięć promieni światła na niebie”), zaprezentowana we Wrocławiu 9 maja 1970 r. w ramach Sympozjum Plastycznego „Wrocław ’70”.

.Układ kolorystyczny kompozycji – od czerwonej, przez pomarańczową, żółtą, zieloną, niebieską do fioletowej – nawiązywał do kolejności barw powstających przy rozszczepieniu światła białego w pryzmacie. Jak to ujął Antoni Dzieduszycki: „Idea Kompozycji pionowej nieograniczonej wynika niewątpliwie z długoletnich doświadczeń twórczych Henryka Stażewskiego, z jego dociekań nad konstrukcją przestrzenną i relatywnym ruchem w statycznym obiekcie wizualnym, nad cechami harmonii kolorystycznej i psychicznym odczuwaniem barw”. Realizację pokazu – dialogu z niebem – we Wrocławiu nadzorował Jan Chwałczyk, wrocławski artysta, podobnie jak Stażewski zainteresowany problematyką światła i koloru.

Fot. Instalacja świetlna Henryka Stażewski, pt. „Kompozycja pionowa nieograniczona” („Dziewięć promieni światła na niebie”), zaprezentowana w Warszawie 8 grudnia 2008 r.

.Na kolejną prezentację Kompozycji pionowej nieograniczonej trzeba było czekać bez mała 40 lat. Podjęło się jej w dniu 5 grudnia 2008 roku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie; w jej przygotowaniu i realizacji pomagał ponownie Jan Chwałczyk. Na niebie Warszawy – miasta rodzinnego Stażewskiego pojawiło się 9 kolorowych promieni, które miały niemal mistyczny wymiar. Był to rodzaj dialogu przestrzeni miejskiej z nocnym nieboskłonem, który odbył się nieopodal Pałacu Kultury. Aby uzyskać odpowiedni efekt wygaszono oświetlenie tego wielkiego gmachu. Świadkowie wydarzenia byli pod ogromnym wrażeniem pokazu; o jego pięknie świadczą wykonane wówczas fotografie. Instalacja ta, pomimo że niezwykle wymagająca w realizacji, powinna być stałym elementem najważniejszych świąt w Warszawie. Instalacja mogłaby się stać jednym z symboli stolicy Polski i jednocześnie upamiętnieniem ogromnego postępu cywilizacyjnego jakie przyniosła elektryczność. W tym świetlnym spektaklu mogłaby też brać udział Wisła odbijając niczym lustro promienny poemat dziewięciu barw.

W listopadzie 2017 roku Warszawa przypomniała projekt Dziewięć promieni światła na niebie. W Muzeum Sztuki Nowoczesnej zorganizowano wystawę, na której prezentowane były kolorowe zdjęcia ze zorganizowanego dziewięć lat wcześniej pokazu. Tak więc pamięć o tej wspaniałej instalacji pomysłu Stażewskiego pozostaje żywa, ale czy stanie się landmarkiem Warszawy?

W 2018 roku tworząc plan kierowania Muzeum Narodowym w Warszawie napisałem: „Renowacja terenu przyległego do MNW może otworzyć perspektywę utworzenia Ogrodu Rzeźb, m.in. z dziełami Henryka Kuny, Krzysztofa Bednarskiego, Igora Mitoraja i przede wszystkim słynnej warszawianki – Magdaleny Abakanowicz. Tym samym utworzony zostałby (ewentualnie razem z Elizeum) jeden z jakże potrzebnych Warszawie landmarków/wyróżników. Jego istotnym elementem stać również powinno się dzieło (instalacja) innego Warszawianina – Henryka Stażewskiego – znane jako „9 promieni światła na niebie”, będące fascynującym rozszerzeniem obrazowania; rodzajem artystycznego i niemal mistycznego dialogu z wieczornym nieboskłonem (po stosownym uporządkowaniu kwestii powietrznej nawigacji nad miastem)”.

Znakomite dzieło mistrza polskiej awangardy czeka ciągle na stałą obecność w Warszawie.

Jerzy Miziołek

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 czerwca 2026