Prezydent Brazylii atakuje Marca RUBIO. „Jest śmiertelnym wrogiem kilku krajów Ameryki Łacińskiej”

Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva oskarżył sekretarza stanu USA Marka Rubio o bycie „śmiertelnym wrogiem” kilku krajów Ameryki Łacińskiej, po tym jak Waszyngton zagroził Brasilii cłami – podał 3 czerwca 2026 r. argentyński dziennik „Pagina 12”. Marco Rubio wcześniej uznał, że Brazylia nie jest sojusznikiem USA.
Prezydent Brazylii atakuje Marca RUBIO
Niedawno byłem w Stanach Zjednoczonych (…). Ten Marco Rubio, szef Departamentu Stanu, jest antylatynoamerykański. Jest śmiertelnym wrogiem Kuby, śmiertelnym wrogiem kilku krajów Ameryki Łacińskiej. Już powiedziałem Donaldowi Trumpowi, że (Marco Rubio) nie lubi Brazylii – powiedział 2 czerwca 2026 r. Luiz Inacio Lula da Silva, nawiązując do spotkania z Donaldowi Trumpem, które odbyło się 7 maja 2026 r. w Waszyngtonie.
Wcześniej 2 czerwca 2026 r., Marco Rubio oświadczył podczas posiedzenia senackiej komisji spraw zagranicznych, że Ameryka Łacińska jest „pełna sojuszników” Stanów Zjednoczonych, z wyjątkiem Kuby, Wenezueli, Nikaragui, Brazylii i kolumbijskiego rządu Gustavo Petro.
USA oskarża Brazylię o nieuczciwe praktyki handlowe
W dniu 1 czerwca 2026 r. Biuro Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych oskarżyło Brazylię o stosowanie nieuczciwych praktyk, które „obciążają lub ograniczają” handel z USA. Organ zagroził objęciem większości brazylijskich produktów cłami w wysokości 25 proc.
Mimo że prezydenci Brazylii i USA pozytywnie ocenili majowe spotkanie, relacje między państwami pozostają napięte. 29 maja 2026 r. brazylijskie grupy przestępcze Czerwone Komando (Comando Vermelho) oraz Pierwsze Komando Stolicy (PCC) zostały wpisane na listę organizacji terrorystycznych przez Departament Skarbu USA. Brazylijskie władze skrytykowały tę decyzję, podkreślając, że Brazylia samodzielnie decyduje o klasyfikowaniu i zwalczaniu przestępczości na swoim terytorium.
Doktryna Monroe w XXI-wiecznym wydaniu
Napięcia między Brasilią a Waszyngtonem są powiązane ze zmianami politycznymi w Ameryce Łacińskiej, gdzie w ostatnich latach w kilku krajach władzę przejęli prawicowi przywódcy, przyjaźni Donaldowi Trumpowi, m.in. w Argentynie i Chile. Marco Rubio, syn kubańskich imigrantów, od lat opowiada się za twardą polityką wobec lewicowych rządów Kuby, Wenezueli i Nikaragui.
Administracja Donalda Trumpa odwołuje się w polityce wobec państw Ameryki Łacińskiej do XIX-wiecznej doktryny Monroego. Na początku XX wieku została ona rozszerzona przez prezydenta Theodore’a Roosevelta o tzw. politykę grubej pałki, zakładającą, że półkula zachodnia stanowi wyłączną strefę wpływów USA.
Luiz Inacio Lula da Silva będzie ubiegać się o czwartą kadencję w październikowych wyborach prezydenckich 2026 w Brazylii z ramienia lewicy. Jego prawdopodobnym rywalem będzie senator Flavio Bolsonaro, syn skrajnie prawicowego byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, sojusznika Donalda Trumpa, skazanego na karę pozbawienia wolności za przygotowywanie zamachu stanu po wyborach w 2022 roku.
PAP/MJ


