Wschodnie województwa Polski bardziej odczuwają skutki wojny na Ukrainie

Sytuacja geopolityczna na wschodzie dodatkowo pogłębiła trudną sytuację społeczno-gospodarczą regionów graniczących z Rosją, Białorusią i Ukrainą – oceniło ministerstwo funduszy i polityki regionalnej. To jeden z wniosków z badania skutków dla tych regionów wojny w Ukrainie.

Konflikt zbrojny ograniczył możliwość wykorzystania położenia przygranicznego jako czynnika rozwoju

.Na zlecenie ministerstwa, cykliczne badanie prowadzi Instytut Rozwoju Miast i Regionów. Raporty będą opracowywane do końca 2027 r. ; wstępny był za 2024 r.. Ma to pomóc w wyznaczaniu kierunków działań, ich zakresu i form wsparcia regionów – poinformowało ministerstwo.

Zbierając odpowiedzi od samorządów, mieszkańców, firm, organizacji pozarządowych, ministerstwo chce uchwycić zachodzące zmiany społeczno-gospodarcze w tych regionach.

Wyniki dotychczasowych badań pokazują, że regiony graniczące z Rosją, Litwą, Białorusią i Ukrainą pozostają „jednymi z najsłabiej rozwiniętych społeczno-gospodarczo części kraju”. Dodano, że na sytuację tych regionów mają także wpływ czynniki typowe dla takich peryferyjnych regionów jak np.: oddalenie od głównych ośrodków wzrostu, niski kapitał społeczny, ograniczona baza ekonomiczna „jak również (…) czynniki geopolityczne, które po wybuchu wojny w Ukrainie istotnie pogłębiły skalę istniejących problemów”.

„W raportach wskazano, że konflikt zbrojny ograniczył możliwość wykorzystania położenia przygranicznego jako czynnika rozwoju, m.in. poprzez zamknięcie przejść granicznych, osłabienie współpracy transgranicznej, spadek ruchu turystycznego oraz pogorszenie warunków funkcjonowania przedsiębiorstw” – oceniło ministerstwo w informacji przekazanej przez biuro prasowe. Zaznaczono jednak, że „skutki tych procesów różnią się w zależności od wielkości, struktury gospodarczej i powiązań funkcjonalnych poszczególnych gmin i powiatów”.

Ministerstwo funduszy przyznaje także, że dotychczasowe wsparcie tych regionów w formie – jak to określono inwestycji infrastrukturalnych, choć nie podano konkretnie jakich – „nie doprowadziło do zbudowania trwałych podstaw rozwoju i w znacznym stopniu utrwaliło zależność samorządów od zewnętrznych źródeł finansowania”. Dlatego w raporcie znalazły się rekomendacje o tym, aby realizować systemowe mechanizmy wsparcia czy lepiej koordynować regionalne i krajowe mechanizmy wsparcia.

Badania ankietowe w internecie prowadzi Instytut Rozwoju Miast i Regionów. Są one dla mieszkańców 40 przygranicznych powiatów i gmin z tych powiatów, w tym siedmiu miast na prawach powiatu, które są w bliskiej odległości od wschodniej granicy.

Celem ankiety jest monitoring warunków życia w tych regionach, ocena jak wpływa na nie tocząca się za wschodnią granicą wojna, ale także trwający kryzys migracyjny, wyludnianie się tych regionów czy zmiana funkcji miast w związku z tym, że rozwija się infrastruktura związana z bezpieczeństwem – wynika z informacji przekazanych przez biuro prasowe ministerstwa funduszy.

Ankieta zawiera 35 pytań. Badani mogą się wypowiedzieć np. jak oceniają sytuację – także gospodarczą -, w jakim kierunku może ona ich zdaniem zmierzać, jak się żyje rodzinie, czy warunki życia się poprawiają. Można także ocenić dostępność usług zdrowotnych, transportu publicznego, kultury, miejsc pracy. Są też pytania o ocenę poczucia bezpieczeństwa, o to, czy mieszkaniec planuje zostać w tym regionie, jeśli tak – lub nie – to dlaczego. Badacze pytają także o to, realizacja jakich projektów mogłaby poprawić jakość życia na tych terenach.

Ministerstwo dodaje, że zagadnienia z ankiety to obszary, które są objęte wsparciem z realizowanego Rządowego Programu Rozwoju Północno-Wschodnich Obszarów Przygranicznych na lata 2024-2030.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 lipca 2026