Marco RUBIO twierdzi, że wojna na Ukrainie jest bezsensowna. Stany Zjednoczone są gotowe pomóc ją zakończyć

Stany Zjednoczone są gotowe odegrać konstruktywną rolę w zakończeniu wojny rosyjsko-ukraińskiej, ale przyszłe porozumienie musi zostać zaakceptowane zarówno przez Kijów, jak i przez Moskwę – powiedział sekretarz stanu USA Marco RUBIO po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem ŁAWROWEM w Manili. Rozmowa odbyła się na marginesie spotkania ministrów państw ASEAN.
.Sekretarz stanu USA Marco RUBIO spotkał się 23 lipca 2026 r. z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem ŁAWROWEM na marginesie spotkania ministerialnego Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej w Manili. Jak poinformował Departament Stanu, politycy rozmawiali o stosunkach amerykańsko-rosyjskich oraz o potrzebie zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Podczas konferencji prasowej Marco RUBIO określił rozmowę jako dobrą i szczerą. Odmówił jednak ujawnienia szczegółów, argumentując, że dyplomacja nie może być skuteczna, jeżeli treść poufnych spotkań jest natychmiast przedstawiana mediom. – Stany Zjednoczone i prezydent jasno mówią, że jesteśmy gotowi odegrać konstruktywną rolę w zakończeniu tej bezsensownej wojny – powiedział Marco RUBIO.
Sekretarz stanu zaznaczył, że jedno, trwające kilkadziesiąt minut spotkanie nie może przynieść rozwiązania konfliktu. Rozmowa z Siergiejem ŁAWROWEM miała jednak służyć ponownemu zakomunikowaniu gotowości Waszyngtonu do uczestnictwa w procesie dyplomatycznym.
Jedna z najkrwawszych wojen współczesności
.Zdaniem sekretarza Marco RUBIO wojna na Ukrainie pozostaje jednym z najkrwawszych konfliktów współczesności. Rosja ma tracić od pięciu do sześciu tysięcy żołnierzy tygodniowo, podczas gdy Ukraina nadal ponosi konsekwencje rosyjskich nalotów, ataków na miasta i śmierci ludności cywilnej. – Ludzie cierpią każdego dnia. To bardzo krwawa wojna. Ukraina zapłaciła ogromną cenę, ale ogromne straty ponosi także Rosja – mówił sekretarz stanu USA.
Marco RUBIO zwrócił uwagę, że Ukraina zaczęła przeprowadzać uderzenia głęboko na terytorium Rosji, czego nie obserwowano na wcześniejszych etapach wojny. Jednocześnie nadchodząca zima ponownie postawi przed Kijowem problem ochrony przestrzeni powietrznej oraz infrastruktury energetycznej. Zdaniem amerykańskiego sekretarza stanu obie strony powinny mieć powód, aby dążyć do zakończenia konfliktu. Największym problemem pozostaje jednak znalezienie rozwiązania możliwego do zaakceptowania zarówno przez Ukrainę, jak i przez Rosję. – Nie można zawrzeć pokoju, jeżeli nie zgodzą się na niego obie strony – podkreślił.
Potrzebne będą nowe propozycje
.Marco RUBIO odniósł się również do wcześniejszych propozycji pokojowych, które strona rosyjska określa jako ustalenia z Anchorage lub formułę „3+2”. Jak stwierdził, koncepcje te nie przyniosły rezultatu, ponieważ nie zostały zaakceptowane przez Ukrainę. – Ukraińcy nie zgodzili się na te propozycje. Nie sądzę, aby obecnie były dla nich bardziej akceptowalne. Prawdopodobnie jest odwrotnie – powiedział.
Sekretarz stanu przyznał, że przyszłe porozumienie będzie wymagało nowych propozycji i koncepcji. Stany Zjednoczone są gotowe je przedstawić, jeśli pojawią się odpowiednie warunki polityczne i dyplomatyczne. Jednocześnie zapewnił, że nie nastąpiła zmiana amerykańskiej polityki w sprawie dostaw uzbrojenia dla Ukrainy. USA nadal sprzedają broń za pośrednictwem mechanizmu PURL, prowadzonego w ramach NATO.
Marco RUBIO odrzucił tym samym przekazane przez rosyjskie MSZ sugestie, że wezwanie do zatrzymania dostaw broni dla Ukrainy mogłoby wpłynąć na bieżącą politykę Waszyngtonu. – Chcemy pokoju i zakończenia wojny. Będzie to jednak wymagało rozwiązania, na które zgodzą się zarówno Rosja, jak i Ukraina. Nie wydarzy się to podczas jednej konferencji prasowej ani jednego spotkania na Filipinach – stwierdził.
Jak dodał, prezydent Donald TRUMP chce przede wszystkim doprowadzić do zatrzymania śmierci ludzi oraz stworzenia warunków, w których Ukraina będzie mogła funkcjonować w pokoju, a jej obywatele powrócą do kraju i rozpoczną odbudowę. – Prezydent uważa, że jest to głupia i bezsensowna wojna. Jeżeli możemy wykorzystać siłę i wpływy Stanów Zjednoczonych, aby pomóc ją zakończyć, jesteśmy gotowi to zrobić – powiedział Marco RUBIO.
Iran nie może zdobyć broni jądrowej
.Znaczną część konferencji sekretarza stanu poświęcono sytuacji wokół Iranu. Marco RUBIO przekonywał, że władze w Teheranie przez dwie dekady rozwijały program rakietowy, produkowały drony i wspierały organizacje terrorystyczne. Według niego celem Iranu było stworzenie potencjału militarnego, który pozwoliłby prowadzić program jądrowy bez obawy przed reakcją innych państw. – Broń jądrowa w rękach tych radykałów byłaby zagrożeniem dla świata – stwierdził.
Marco RUBIO podkreślił, że podstawowym celem Stanów Zjednoczonych nie jest zmiana władz w Teheranie, lecz trwałe uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni atomowej. – Stany Zjednoczone dążą do denuklearyzacji Iranu. Iran nigdy nie może posiadać broni jądrowej – powiedział.
Sekretarz stanu oskarżył jednocześnie władze Iranu o łamanie zawieranych porozumień. Jego zdaniem Teheran za pośrednictwem innych państw próbuje doprowadzić do wznowienia rozmów z Waszyngtonem, ale nie jest jeszcze gotowy do przestrzegania potencjalnej umowy. – Za każdym razem, gdy zawierają porozumienie, łamią je albo próbują zmienić jego warunki – mówił.
USA podtrzymują zobowiązania wobec Filipin
.Marco RUBIO odniósł się także do chińskich ćwiczeń wojskowych w Cieśninie Tajwańskiej oraz działań chińskich jednostek wobec filipińskich statków w rejonie ławicy Scarborough.
Określił te działania jako destabilizujące i zapewnił, że Stany Zjednoczone pozostają wierne zobowiązaniom wynikającym z sojuszu z Filipinami. – Jesteśmy sojusznikami traktatowymi i będziemy przestrzegać tego traktatu. Nie porzucimy naszych sojuszników – powiedział. Jednocześnie zaznaczył, że Waszyngton chce utrzymywać relacje z Pekinem. Stany Zjednoczone i Chiny są dwiema największymi gospodarkami świata, dysponują dużymi armiami oraz bronią jądrową, dlatego muszą prowadzić dialog. – Chcemy, aby relacje z Chinami były tak dobre, jak to możliwe. Nie może się to jednak odbywać kosztem naszych sojuszników, partnerów ani naszej obecności w regionie – podkreślił.
Ameryka pozostanie obecna w Azji
.Odpowiadając na pytania o amerykańskie zaangażowanie w Indo-Pacyfiku, Marco RUBIO odrzucił twierdzenia, że Stany Zjednoczone ograniczają swoją obecność w regionie. – Jesteśmy obecni w Azji każdego dnia. Nasze wojsko, Departament Stanu i ambasady działają tutaj nieprzerwanie – powiedział. Jak dodał, Stany Zjednoczone mają zdolność równoczesnego działania w Europie, Azji, Afryce, na Bliskim Wschodzie, półkuli zachodniej oraz w Arktyce.
Sekretarz stanu wezwał jednocześnie sojuszników USA do zwiększenia własnych wydatków na obronę. Jego zdaniem wiele państw regionu dysponuje już potencjałem gospodarczym pozwalającym na przejęcie większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo. – Stany Zjednoczone będą wykonywać swoją część pracy, ale nasi partnerzy również powinni robić więcej – podsumował Marco RUBIO.
Michał Kłosowski




