Ukraina stanie się sojusznikiem Izraela w walce z Iranem?

Premier Izraela Benjamin Netanjahu z rezerwą odnosi się do Ukrainy, mimo tego, że to państwo może być sojusznikiem Izraela w walce z Iranem – twierdzi Times of Israel. Portal zaznacza, że Ukraina wysyła sygnały świadczące o chęci zbliżenia z Izraelem.
Ukraina stanie się sojusznikiem Izraela w walce z Iranem?
„Dla większości obserwatorów Ukraina i Izrael to naturalni sojusznicy, oba państwa prowadzą długie, skomplikowane wojny z krajami tej samej wrogiej osi” – zaznaczył Times of Israel w swojej analizie stosunków izraelsko-ukraińskich. Dodał jednak, że relacje między Izraelem a Ukrainą są „kłopotliwe i letnie”, co szkodzi obu państwom.
Według portalu napięcie w tych relacjach dało się dostrzec w tym tygodniu w Waszyngtonie. Z okazji pogrzebu republikańskiego senatora Lindseya Grahama do amerykańskiej stolicy przybył zarówno Benjamina Netanjahu, jak i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Obaj przywódcy odbyli oddzielne rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Białym Domu. Zupełnie naturalne byłoby zorganizowanie rozmowy Benjamina Netanjahu z Wołodymyrem Zełenskim, ale doszło tylko do krótkiej kurtuazyjnej wymiany zdań już podczas ceremonii żałobnej w waszyngtońskiej Katedrze Narodowej – odnotował portal. Uzupełnił, że strona ukraińska dążyła do spotkania, ale kancelaria Benjamina Netanjahu odmówiła, powołując się na napięty grafik premiera.
Ciągłe ustępstwa Izraela wobec Federacji Rosyjskiej
Chłodne relacje obu państw wynikają głównie z rezerwy władz Izraela i ich ciągłych ustępstw wobec Rosji – uważa Times of Israel. To stanowisko opiera się na nieaktualnych już założeniach, że Rosja jest supermocarstwem, a Ukraina jest słaba i nieistotna – oceniła Ksenia Swietłowa, urodzona w Moskwie była posłanka do izraelskiego parlamentu, obecnie współpracowniczka think tanku Chatham House.
Rząd Izraela potępił prowadzoną na pełną skalę rosyjską inwazję na Ukrainę, ale nie przyłączył się do zachodnich sankcji. Przesłał też Kijowowi pomoc humanitarną, lecz odmówił prośbom Wołodymyra Zełenskiego o pomoc zbrojeniową, w tym systemy obrony powietrznej.
Władze Izraela tłumaczyły te powściągliwą postawę m.in. interesami bezpieczeństwa w związku z rosyjską obecnością w Syrii. Po zmianach w tym państwie i upadku wspieranego przez Moskwę reżimu Baszara al-Asada ten argument nie jest już aktualny – zaznaczył Times of Israel.
Wojny Izraela z Iranem
Izrael uznaje Iran za swojego największego wroga, a rozwijany przez Teheran program atomowy za zagrożenie dla swojego istnienia. W czerwcu 2025 r. Izrael stoczył 12-dniową wojnę z Iranem, a w lutym wraz z USA ponownie zaatakował to państwo. Konflikt nadal nie został rozstrzygnięty. Z drugiej strony Iran prowadzi bliską współpracę wojskową z Moskwą. Rosją sprowadza z Iranu m.in. drony, których używa do ataków na Ukrainę.
W ostatnim tygodniu doszło też do bezpośredniej eskalacji napięcia między Kijowem a Teheranem. Ukraina ostrzelała irański statek na Morzu Kaspijskim, twierdząc, że dostarcza uzbrojenie Rosji. Incydent wywołał konflikt dyplomatyczny między państwami, a według mediów Iran rozważał nawet symboliczny atak na Ukrainę – wystrzelenie jednego pocisku balistycznego z niewielką głowicą.
Chłodne relacje Ukrainy i Izraela to stracona szansa, korzyści ze współpracy byłyby oczywiste – skomentował Times of Israel. Portal podkreślił, że oba państwa dysponują obecnie „dwiema najbardziej sprawdzonymi w boju armiami świata”, co otwiera przestrzeń do współpracy na tym polu.
Według portalu bardziej proukraińskie podejście Benjamin Netanjahu wzmocniłoby też często przedstawiane przez niego stanowisko, że walka Izraela z proirańskimi bojówkami, to starcie „cywilizacji z barbarzyństwem”, w którym Izrael broni wszystkich zachodnich demokracji.
PAP/MJ




