„Samotny wilk”. Jak sprawnie Czesi przejmują legendę dywizjonu 303

W Pradze odbyła się premiera filmu „Samotny wilk”, opowiadającego o Josefie Frantiszku, czechosłowackim pilocie, który podczas bitwy o Anglię walczył w polskim Dywizjonie 303 RAF. Film w reżyserii Ondrzeja Veverki trafi do czeskich kin 27 sierpnia.

Miał skłonność do odłączania się od szyku i samotnego polowania na niemieckie maszyny

Twórcy filmu podkreślili w rozmowie z mediami, że historia Frantiszka jest w Czechach znacznie mniej znana niż w Polsce czy Wielkiej Brytanii. Veverka przyznał, że mimo zainteresowania II wojną światową przed rozpoczęciem pracy nad filmem nie wiedział, kim był Frantiszek.

– Kupiłem książkę Jirziego Rajlicha i ta historia natychmiast mnie porwała. Powiedziałem sobie: idziemy w to za wszelką cenę – stwierdził reżyser. Jak podkreślił, los Frantiszka okazał się także bardzo dobrym tematem czesko-polskim.

Film nie jest klasycznym dokumentem. Veverka określa go raczej mianem filmu fabularnego z elementami dokumentalnymi. Twórcy korzystali z materiałów archiwalnych, opracowań historycznych oraz wspomnień ludzi, którzy znali Frantiszka. Ważnym źródłem był dziennik jego przyjaciela i towarzysza walk Josefa Balejki.

– W Polsce Josef Frantiszek jest bardziej znany niż we własnej ojczyźnie – powiedział historyk Jirzi Rajlich. Przypomniał, że książka Arkadego Fiedlera „Dywizjon 303”, w której czeskiemu pilotowi poświęcono cały rozdział, przez lata była w Polsce szkolną lekturą. W komunistycznej Czechosłowacji historie lotników walczących na Zachodzie były marginalizowane.

Również mieszkający w Pradze pisarz Mariusz Surosz poświęcił Frantiszkowi jeden z rozdziałów w swojej książce „Pepiki”.  Jego zdaniem przekonanie, iż niemal każdy Polak wie, kim był czeski pilot Dywizjonu 303, odnosi się do przeszłości. – Tak było pół wieku temu, kiedy Fiedler stworzył genialny portret Frantiszka, a wszyscy czytali „Dywizjon 303” – powiedział Surosz. Dodał, że film może pomóc Czechom w ponownym odkryciu własnego bohatera.

W praskiej premierze uczestniczyli prezydent Czech Petr Pavel, minister obrony Jaromir Zuna oraz szef Sztabu Generalnego Miroslav Hlavacz.

Josef Frantiszek urodził się w 1914 roku w Otaslavicach koło Prościejowa. Po zajęciu Czechosłowacji przez Niemcy przedostał się do Polski i we wrześniu 1939 roku walczył w polskim lotnictwie. Po klęsce Polski przedostał się przez Rumunię i Francję do Wielkiej Brytanii, gdzie trafił do polskiego Dywizjonu 303.

Frantiszek zginął 8 października 1940 roku, dzień po swoich 26. urodzinach

Frantiszek miał opinię znakomitego pilota, ale też człowieka niepokornego, który źle znosił dyscyplinę i często wchodził w konflikty z przełożonymi. We Francji starł się z czechosłowackim oficerem, który zarzucił jemu i towarzyszącym mu kolegom dezercję i próbował doprowadzić do ich aresztowania. To wówczas przyjaciele postanowili pozostać polskimi lotnikami.

Charakter Frantiszka ujawnił się przede wszystkim podczas bitwy o Anglię. Miał skłonność do odłączania się od szyku i samotnego polowania na niemieckie maszyny. Z tego sposobu walki wyrósł przydomek „Samotny wilk”. Między 2 a 30 września 1940 roku odniósł 17 potwierdzonych zwycięstw powietrznych i został najskuteczniejszym niebrytyjskim pilotem bitwy o Anglię.

Frantiszek zginął 8 października 1940 roku, dzień po swoich 26. urodzinach. Według niedawno odnalezionych brytyjskich dokumentów w jego samolocie prawdopodobnie zawiódł silnik. Podczas próby awaryjnego lądowania pilot doznał ciężkich obrażeń i zmarł w drodze do szpitala.

W rolę Josefa Frantiszka wcielił się Tadeasz Moravec. „Samotny wilk” wejdzie do czeskich kin 27 sierpnia.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 26 sierpnia 2026