Jak zazdrość wpływa na wybory?

Zazdrość wpływa na sposób, w jaki głosujemy – zauważają naukowcy na łamach „European Economic Review”. Odgrywa ona większą rolę, gdy zasoby są rozdzielane w drodze głosowania większościowego, niż kiedy podejmujemy decyzje indywidualnie.

Dwuetapowe badania w Szwecji

Dwuetapowe badania przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu w Linkoping (Szwecja). Ich zdaniem poczucie osobistej odpowiedzialności u danej osoby maleje, gdy jest mało prawdopodobne, aby pojedynczy głos zadecydował o wyniku.

W pierwszym etapie wzięło udział 574 studentów szwedzkiego uniwersytetu. Następnie przeprowadzono większe badanie z udziałem 1176 anglojęzycznych uczestników, które przyniosło takie same wyniki, jak badanie pierwsze.

W obu badaniach uczestnicy zostali poproszeni o wybór między różnymi sposobami podziału pieniędzy między siebie a inną osobę. Jedna opcja zawsze zakładała równy podział. W drugiej opcji podział różnił się w zależności od preferencji, faworyzując jedną lub drugą stronę.

Uczestnicy zostali losowo przydzieleni do jednej z dwóch grup. W pierwszej grupie każdy uczestnik podejmował indywidualną decyzję. W drugiej uczestnicy głosowali nad tym, który podział powinien zostać wdrożony, a o wyniku decydowała decyzja większości.

Zazdrość ma większy wpływ na grupowe podejmowanie decyzji

Wyniki obu badań wyraźnie wskazują na to samo: zazdrość ma większy wpływ na grupowe podejmowanie decyzji. Na przykład uczestnicy zostali poproszeni o wybór między równym podziałem pieniędzy (40–40 proc,) a podziałem na korzyść drugiej osoby (40–50 proc.). W większym badaniu 56,7 proc. wybrało równy podział, podejmując decyzję indywidualnie, w porównaniu z 67,9 proc w głosowaniu większościowym – różnica wynosi 11,2 punktu procentowego. 

Innymi słowy, w głosowaniu większościowym uczestnicy byli bardziej skłonni zmniejszyć przydział pieniędzy drugiej osobie, mimo że sami nie otrzymali dodatkowych pieniędzy. Woleli zmniejszyć całkowitą dostępną kwotę, niż pozwolić drugiej osobie mieć więcej. Naukowcy interpretują to jako zazdrość, a nie chciwość.

Ten sam schemat pojawił się, gdy wybór równego podziału wymagał od uczestników niewielkiego poświęcenia z ich strony. Poproszono ich o wybór między podziałem 40–40 i 41–50. W głosowaniu większościowym wybierali pierwszą opcję znacznie częściej, mimo że druga opcja dawałaby im nieco więcej. Jednak wyniki pokazują również, że to zachowanie staje się mniej wyraźne, im więcej ludzie muszą poświęcić, aby osiągnąć pełną równość.

„To nie jest argument przeciwko demokracji. Ale kiedy podejmujemy decyzje zbiorowe, w większym stopniu kieruje nami zazdrość” – powiedział Gustav Tinghog, profesor ekonomii na Wydziale Zarządzania i Inżynierii uniwersytetu w Linkoping. – „Mówiąc wprost, ludzie nie lubią, gdy inni otrzymują więcej niż oni. I to się wzmacnia, gdy głosują, zamiast podejmować indywidualną decyzję”.

Zazdrość jest silniejsza przy zbiorowym podejmowaniu decyzji

Przyczyną tego, że zazdrość jest silniejsza przy zbiorowym podejmowaniu decyzji, może być – zdaniem naukowców – odbieranie odpowiedzialności dzielonej między wiele osób jako mniej osobistej. Ponieważ nasz własny głos raczej nie będzie decydujący, łatwiej jest nam poddać się destrukcyjnym emocjom. Według Gustava Tinghoga ważne jest, aby zdawać sobie z tego sprawę.

„Nasze wyniki pokazują, że samo głosowanie może wzmacniać zazdrość. Nie dlatego, że jesteśmy złymi ludźmi – ale dlatego, że wspólna odpowiedzialność ułatwia nam poddanie się temu, co w nas najgorsze. Osobiście uważam, że głupotą jest pozwalanie, by zazdrość decydowała o tym, jak głosujemy. Warto zadać sobie pytanie: Czy głosowałbym tak samo, gdybym podejmował decyzję sam przy kuchennym stole?” 

PAP/NZ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 sierpnia 2026