Kryzys edukacji pociąga za sobą konsekwencje we wszystkich dziedzinach [Joachim LE FLOCH-IMAD i Madeleine DE JESSEY]

obniżenie poziomu w szkołach we Francji

Joachim Le Floch-Imad jest francuskim eseistą i nauczycielem, autorem książki „Main basse sur l’Éducation nationale. Enquête sur un suicide assisté”. Madeleine de Jessey jest nauczycielką literatury klasycznej, autorką książki „L’École des illettrés”. W wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” Joachim Le Floch-Imad i Madeleine de Jessey analizują obniżenie poziomu w szkołach we Francji.

.„To błędne koło: poziom uczniów spada, a tymczasem to oni później zostają nauczycielami, a kształcenie na studiach nie nadrabia ich braków. Co gorsza, niektórzy wykładowcy uczą metod, których nieskuteczność uznaje samo ministerstwo” – stwierdza Madeleine de Jessey w „Le Figaro”.

„Niepokoi mnie pogarszający się poziom kwalifikacji nauczycieli. W akademiach Créteil i Wersalu, z powodu braku kandydatów, średni próg przyjęcia w szkołach w obrębie tych okręgów w latach 2024–2026 jest bliski wynikowi 6 punktów (w skali 20)… To błędne koło: poziom uczniów spada, a tymczasem to oni później zostają nauczycielami, a kształcenie na studiach nie nadrabia ich braków. Co gorsza, niektórzy wykładowcy uczą metod, których nieskuteczność uznaje samo ministerstwo. Nauczyciele czują się przez to coraz bardziej nieprzygotowani do zawodu” – ocenia Madeleine de Jessey w „Le Figaro”.

„Trzeba zrozumieć, że język rodzi myśl. Biegłość językowa to nie oznaka luksusu – język to podstawowy element rozumowania. Jeśli dziecko ma trudności z konstruowaniem zdań, tym trudniej będzie mu potem zbudować logiczne rozumowanie. Jeśli jego język jest ubogi, grozi mu błędne rozumienie poleceń, odcięcie się od korzyści płynących z literatury, pojęć i niuansów, a także większa skłonność do impulsywności lub podatność na manipulację. Stawka jest więc ogromna” – podkreśla.

„Kryzys edukacji pociąga za sobą konsekwencje we wszystkich dziedzinach, czy to w walce z przemocą, która wyrasta z pustki umysłowej, czy w umożliwieniu obywatelom realnego udziału w sprawowaniu władzy, czy w zapewnieniu gospodarczej przyszłości narodu” – stwierdza Joachim Le Floch-Imad.

.„Nie wyprowadzimy szkoły z kryzysu, jeśli nadal będziemy porzucać tych, którzy utrzymują ją przy życiu. Według badania TALIS jedynie 4 proc. francuskich nauczycieli czuje się docenianych przez społeczeństwo – to najgorszy wynik w całym OECD. Aby przeciwdziałać kryzysowi rekrutacji do zawodu nauczyciela i drastycznemu wzrostowi liczby rezygnacji (+679 proc. w ciągu piętnastu lat), trzeba zapewnić im lepsze wynagrodzenie, ochronę i kształcenie, ale też zreformować bezduszne zasady przydzielania i przenoszenia nauczycieli i odciążyć ich od zadań administracyjnych, które odciągają ich od podstawowego powołania: przekazywania wiedzy” – tłumaczy.

„Zbliżamy się do punktu, z którego nie ma już powrotu. Nie czekajmy z działaniem, aż będzie za późno” – podkreśla.

oprac. JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 września 2026
Fot. Ilustracja wygenerowana przez AI.