Nowe odkrycie w Göbeklitepe. Nienaruszone pochówki sprzed 11 tys. lat

Naukowcy podczas badań w Göbeklitepe po raz pierwszy dwa nienaruszone miejsca pochówku, które mogą zmienić sposób interpretowania setek ludzkich kości odnajdywanych na tym stanowisku od ponad trzech dekad. Groby datowane są na okres neolitu przedceramicznego B, między około 8700 a 8000 r. p.n.e., a ich układ wskazuje, że zmarłych chowano pod podłogami budynków mieszkalnych.
Pochówki sprzed 11 tys. lat z Göbeklitepe
Nowe ustalenia są szczególnie ważne w kontekście jednej z największych zagadek Göbeklitepe. W wypełniskach monumentalnych budowli archeolodzy znaleźli dotąd 928 pojedynczych fragmentów ludzkich kości, należących do osób obu płci i w różnym wieku. Część z nich nosi ślady świadomej ingerencji, w tym głębokie nacięcia na czaszkach, jednak wiele uszkodzeń mogło powstać w sposób naturalny.
Badacze proponują teraz, że przynajmniej część szczątków nie została celowo zdeponowana w przestrzeniach monumentalnych. Erozja i osuwiska mogły przez tysiąclecia transportować kości z wyżej położonych partii osady, gdzie znajdowały się domy i pochówki, do niżej usytuowanych konstrukcji kamiennych. Taki scenariusz podważa wcześniejsze interpretacje zakładające rytualny charakter wszystkich fragmentarycznych szczątków odkrywanych w tych miejscach.
Grób należał do kilku osób
Pierwszy z nowych pochówków odkryto w 2017 r. podczas prac przy kanale odwadniającym związanym z konstrukcją ochronnego zadaszenia nad częścią stanowiska. Pod tynkowaną podłogą prostokątnego budynku znaleziono jamę o charakterystycznym, nerkowatym kształcie, zawierającą kości co najmniej trzech osób. Analiza wykazała obecność kobiety w wieku co najmniej 35 lat, mężczyzny mającego około 20–30 lat oraz dziewczynki w wieku około 11–14 lat, choć część szczątków może wskazywać także na czwartą osobę.
Kości nie zachowały się w układzie anatomicznym. Czaszki zgromadzono w południowo-wschodniej części grobu, pozostałe fragmenty szkieletów przesunięto ku środkowi jamy, a część długich kości ułożono przy zachodniej ścianie. Obecność drobnych kości dłoni i stóp sugeruje jednak, że pierwotnie składano tam całe ciała albo przynajmniej kompletne kończyny.
Groby mogły być otwierane ponownie
Zdaniem badaczy układ szczątków świadczy o ponownym otwieraniu grobu. Kolejne pochówki mogły wymagać przesuwania wcześniejszych kości, aby zrobić miejsce dla następnych zmarłych, co oznaczałoby istnienie powtarzalnej praktyki zbiorowego grzebania ludzi pod podłogami budynków. Niewielkie rozmiary jamy przemawiają przeciwko temu, by wszystkie osoby pochowano jednocześnie.
Odkrycie pozwala spojrzeć inaczej również na funkcję samego Göbeklitepe. Przez lata stanowisko było przedstawiane przede wszystkim jako wyjątkowy ośrodek rytualny, znany z monumentalnych konstrukcji i kamiennych filarów w kształcie litery T, ozdobionych przedstawieniami dzikich zwierząt. Coraz więcej danych archeologicznych wskazuje jednak, że na terenie osady znajdowały się również budynki mieszkalne, a ludzie przebywali tam przez długi czas w okresie obejmującym około 1600 lat.
Nowe spojrzenie na rytuały pogrzebowe
Nowa interpretacja nie wyklucza istnienia złożonych praktyk związanych ze śmiercią. Niektóre fragmenty czaszek nadal wskazują na świadome modyfikacje i możliwe działania ceremonialne, jednak nie wszystkie rozproszone szczątki muszą być efektem takich praktyk. Kluczowe znaczenie ma więc rozróżnienie kości przeniesionych przez procesy naturalne od tych, które rzeczywiście zostały przetworzone lub zdeponowane intencjonalnie.
Znaleziska z Göbeklitepe pokazują, że rytuały pogrzebowe mieszkańców południowo-wschodniej Anatolii około 11 tys. lat temu mogły być bardziej złożone, niż dotąd przypuszczano. Pochówki pod podłogami domów, późniejsze otwieranie grobów i przemieszczanie kości wskazują na trwałe relacje między żyjącymi a zmarłymi. Jednocześnie nowe badania pomagają oddzielić świadome praktyki funeralne od zmian, jakie przez tysiąclecia zachodziły w obrębie samego stanowiska.
Marcin Jarzębski








