Friedrich Merz krytykowany za wizytę w Kijowie

Czołowi politycy partii Alternatywa dla Niemiec (AfD) skrytykowali niemieckiego kanclerza Friedricha Merza za wizytę w Kijowie i zapowiedź dalszego wspierania Ukrainy. Współprzewodnicząca AfD Alice Weidel zarzuciła szefowi rządu „rozdawanie pieniędzy niemieckich podatników”. 

Rzecznik AfD skrytykował moment wyjazdu kanclerza

Komentując wizytę Friedricha Merza w ukraińskiej stolicy, Alice Weidel napisała na portalu X, że „sprzeciw obywateli wobec miliardowej pomocy dla Ukrainy stale rośnie”, a mimo to kanclerz ponownie jedzie do Kijowa i „dalej rozdaje pieniądze niemieckich podatników”. „AfD położy temu kres i zadba o to, by Niemcy nie stały się stroną wojny” – dodała.

Rzecznik frakcji AfD ds. polityki zagranicznej Markus Frohnmaier skrytykował moment wyjazdu; Friedrich Merz wyruszył do Ukrainy, czyli w Dzień Jedności Niemiec. Frohnmaier napisał ironicznie na portalu X: „Daniny dla Kijowa nie znają świąt”. Następnie zarzucił partii kanclerza, CDU, brak lojalności wobec własnego kraju.

Merz regularnie zarzuca liderującej w ogólnokrajowych sondażach AfD, że jej przekaz wpisuje się w działania Rosji mające podzielić niemieckie społeczeństwo i osłabić poparcie dla pomagania Ukrainie. Kanclerz zestawia działalność AfD z rosyjską dezinformacją i kampaniami prowadzonymi przez Kreml w serwisach społecznościowych. 

AfD konsekwentnie domaga się naprawy i ponownego uruchomienia gazociągów Nord Stream, uszkodzonych w 2022 roku, argumentując to korzyściami z dostępu do taniego gazu ziemnego z Rosji – przypomniała agencja dpa. Partia wprawdzie potępiła rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie, jednak powstrzymuje się od krytyki Moskwy, kierując ją raczej pod adresem Zachodu i samej Ukrainy. Sprzeciwia się też wspieraniu Ukrainy.

Z kolei Roderich Kiesewetter, deputowany CDU do Bundestagu i jeden z czołowych polityków chadeków zajmujących się sprawami międzynarodowymi, ocenił w poniedziałek w rozmowie z rozgłośnią Deutschlandfunk, że pomaganie Ukrainie „nie jest jałmużną”, lecz służy bezpieczeństwu Niemiec. 

Jego zdaniem Berlin zbyt długo zakładał, że Rosja jest zainteresowana negocjacjami. Kiesewetter przekonywał, że Kreml „chce tej wojny” i dlatego potrzebne jest silniejsze wsparcie wojskowe dla Ukrainy. 

Friedrich Merz przybył z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Szefowi rządu towarzyszyli m.in. prezesi niemieckich koncernów zbrojeniowych. Ukraina i Niemcy podpisały 14 dokumentów o współpracy w zakresie obronności, energetyki, produkcji systemów bezzałogowych oraz rozwoju przemysłu obronnego.

Do Kijowa przybyła niemiecka minister do spraw rodziny Karin Prien. Jej wizyta ma na celu przede wszystkim zwrócenie uwagi na wyzwania, z jakimi w związku z wojną mierzą się ukraińskie dzieci i młodzież.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 października 2026