David LISNARD rzuca rękawicę Marine LE PEN

David Lisnard Marine Le Pen

David Lisnard chce przekonać Francuzów, że rzeczywista zmiana wymaga programu odbudowy państwa, większej wolności gospodarczej i szkoły przywracającej znaczenie wiedzy. W wywiadzie opublikowanym 14 października 2026 roku na stronie „Journal du Dimanche” mer Cannes i lider Nouvelle Énergie deklaruje, że jego propozycje zaczynają przyciągać także wyborców Zjednoczenia Narodowego. W ten sposób rzuca Marine Le Pen programowe wyzwanie przed wyborami prezydenckimi 2027 roku.

.„Naprawa Francji nie sprowadza się do sloganu” – przekonuje David Lisnard w rozmowie dla „Journal du Dimanche”. To zdanie dobrze oddaje sens jego kandydatury: obietnica zmiany ma znajdować potwierdzenie w metodzie działania, doborze ludzi i organizacji instytucji. Lisnard proponuje Francuzom projekt, w którym ograniczenie biurokracji, odbudowa bezpieczeństwa i podniesienie poziomu nauczania wzajemnie się wzmacniają, tworząc podstawę odzyskania przez państwo sprawności.

W opublikowanej na łamach „Wszystko co Najważniejsze” sylwetce „Kim jest David LISNARD i jak chce zmienić Francję przed wyborami 2027” przedstawialiśmy polityka, który swoją pozycję budował poza paryskimi gabinetami, opierając ją na doświadczeniu samorządowym i postulacie większej odpowiedzialności władz publicznych. Mer Cannes od 2014 roku, przewodniczący Stowarzyszenia Merów Francji i twórca Nouvelle Énergie wnosi do kampanii doświadczenie codziennego zarządzania miastem. W najnowszym wywiadzie wykorzystuje je jako zasadniczy argument na rzecz własnego programu, pokazując, jak ogólne przekonania polityczne przekładają się na decyzje dotyczące podatków, zatrudnienia i inwestycji.

David Lisnard i Marine Le Pen w walce o wyborców oczekujących zmiany

Najważniejsza polityczna deklaracja Lisnarda dotyczy poszerzania kręgu osób zainteresowanych jego propozycjami. Początkowo Nouvelle Énergie przyciągała przede wszystkim prawicę pozbawioną politycznego domu, następnie zaczęli do niej dołączać liberałowie rozczarowani wcześniejszym głosowaniem na Emmanuela Macrona. Teraz, jak mówi mer Cannes, pojawiają się również wyborcy RN, którzy wątpią w zdolność tego ugrupowania do przeprowadzenia rzeczywistej zmiany.

To właśnie w tej deklaracji można odczytać rzucenie rękawicy Marine Le Pen: Lisnard zabiega o ludzi, których do Zjednoczenia Narodowego przyciągnęło pragnienie przełomu. Proponuje im połączenie stanowczości w sprawach bezpieczeństwa i migracji z gospodarczą wolnością, odpowiedzialnością finansową oraz reformą administracji. W jego ujęciu zmiana polityczna nabiera znaczenia wtedy, gdy obywatel odczuwa ją w jakości szkoły, skuteczności instytucji i wynagrodzeniu pozostającym po opłaceniu danin.

Lisnard podkreśla, że rozdrobnienie kandydatur prawicy zwiększa potrzebę powstania silnej alternatywy wobec ludzi i środowisk, które rządziły Francją przez ostatnie lata. Wskazuje zarazem na zainteresowanie swoim ruchem, informując o dwóch tysiącach nowych członków w ciągu jednego dnia. Dziennikarka „Journal du Dimanche” przywołuje w pytaniu wzrost jego notowań z 2 do 3,5 procent, sam kandydat zaś zaznacza, że koncentruje się przede wszystkim na programie i pracy w terenie.

Siła tego przekazu polega na przywróceniu kampanii pytania o sposób sprawowania władzy. Lisnard przedstawia oczekiwanie zmiany jako zobowiązanie do przebudowy mechanizmów, które odpowiadają za wydatki publiczne, nadmiar regulacji i rozmywanie odpowiedzialności. Programowa ambicja, która nadaje jego kandydaturze wyraźny sens: Francja ma odzyskać możliwość działania dzięki uwolnieniu energii obywateli i lepszemu wykonywaniu podstawowych zadań państwa.

Doświadczenie Cannes i państwo zdolne do działania

Na pytanie o wiarygodność obietnic wyborczych Lisnard odpowiada bilansem zarządzania Cannes. Według przedstawionych przez niego danych w ciągu dwunastu lat zadłużenie miasta zmniejszyło się o 85 milionów euro, podatki obniżono o 3,6 procent, a zdolność do samofinansowania wzrosła dziesięciokrotnie. Liczba pracowników spadła o 20 procent, przy czym mer podkreśla, że są oni lepiej wynagradzani i sprawniej zarządzani, a oszczędności pozwalają zwiększać inwestycje.

Ten przykład stanowi rdzeń jego argumentacji, ponieważ łączy dyscyplinę finansową z poprawą możliwości działania samorządu. Lisnard przekonuje, że ograniczanie wydatków i lepsza organizacja usług tworzą warunki do jednoczesnego zmniejszania długu, obniżania podatków i inwestowania. Odwołuje się przy tym do francuskiej tradycji państwowej, przywołując Charles’a de Gaulle’a, Georges’a Pompidou, Michela Debré i Raymonda Poincarégo.

Pierwszą reformą po objęciu prezydentury miałaby być gruntowna reorganizacja aparatu publicznego, poczynając od powołania osoby odpowiedzialnej za zarządzanie kadrami państwa i zespołu przygotowanego do pracy w administracji centralnej. Zadaniem tego zespołu byłoby rozpoznanie kompetentnych, zaangażowanych urzędników i przełożenie programu wybranego przez obywateli na konkretne działania. Lisnard zapowiada także wprowadzenie do ministerstw odpowiedniej liczby osób z doświadczeniem przedsiębiorczym oraz ograniczenie składu rządu do dziewięciu–czternastu członków.

Wyraźnie podkreśla przy tym znaczenie dobrych funkcjonariuszy publicznych, szczególnie tych, którzy pracują blisko obywateli. Reforma ma umożliwić wykorzystanie ich kompetencji, poprawić zarządzanie i przywrócić odpowiedzialność za rezultaty. W tej wizji państwo skoncentrowane na bezpieczeństwie, wymiarze sprawiedliwości i podstawowych usługach publicznych odzyskuje autorytet dzięki temu, że sprawniej wywiązuje się ze swoich zobowiązań.

Czytelnicy „Wszystko co Najważniejsze” znają fundament tej propozycji z autorskiego tekstu Lisnarda „Jak odnowić funkcjonowanie instytucji V Republiki?”, opublikowanego 26 września 2026 roku. Polityk postulował w nim uproszczenie prawa, wzmocnienie parlamentarnej kontroli rządu, decentralizację i ocenianie administracji według efektów jej pracy. Najnowszy wywiad rozwija tę samą myśl, wskazując decyzje organizacyjne, od których przyszły prezydent powinien rozpocząć realizację programu.

Praca, wolność gospodarcza i odbudowa szkoły

Gospodarczy punkt ciężkości programu stanowi poprawa sytuacji osób pracujących. Lisnard chce przeznaczać 60 procent uzyskanych oszczędności na zwiększenie ich wynagrodzeń netto, poprzez obniżenie składek i zmianę zasad obciążenia CSG, czyli francuską daniną służącą finansowaniu zabezpieczenia społecznego. Zapowiada również zbliżenie systemów emerytalnych sektora publicznego i prywatnego oraz rozwój rozwiązania łączącego emeryturę kapitałową z systemem repartycyjnym.

W jego rozumowaniu lepsze wynagradzanie pracy wiąże się bezpośrednio z odciążeniem gospodarki i administracji. Proponuje moratorium regulacyjne, uproszczenie prawa pracy, szkolenia i przesunięcia pracowników administracji oraz likwidację połowy agencji i podobnych instytucji. Horyzontem reformy ma być zbliżenie w ciągu dziesięciu lat poziomu francuskich wydatków publicznych do poziomu, który w wywiadzie przypisuje Holandii, przedstawiając to jako drogę do większej zamożności i sprawniejszych usług.

Za tą propozycją stoi ważna zasada odpowiedzialności międzypokoleniowej. Lisnard przekonuje, że utrzymywanie niewydolnej organizacji państwa i narastającego zadłużenia obciąża dzieci oraz wnuki dzisiejszych wyborców. Reforma ma przywrócić im perspektywę awansu dzięki pracy, przedsiębiorczości i wiedzy, a osobom aktywnym zawodowo pozwolić zachować większą część wypracowanych dochodów.

Podobną logikę widać w jego programie szkolnym, którego założenia przedstawialiśmy już w tekście „David LISNARD chce odzyskać francuską szkołę”. W nowej rozmowie mer Cannes rozwija projekt edukacji opartej na wysokich wymaganiach, mocnych podstawach i większej odpowiedzialności osób kierujących placówkami. Język francuski i matematyka miałyby zajmować szczególne miejsce w porannym nauczaniu, natomiast popołudnia służyłyby rozwijaniu sportu, humanistyki, kultury i umiejętności społecznych.

Lisnard chce znieść rejonizację, umożliwić rodzicom wybór szkoły i powiązać publiczne finansowanie z tym wyborem, niezależnie od tego, czy placówka jest publiczna, czy prywatna. Dyrektorzy mieliby otrzymać większą swobodę organizacji pracy, zatrudniania i zarządzania, a nauczyciele możliwość wyboru statusu zawodowego. Uzupełnieniem projektu byłaby sieć publicznych szkół o wysokim poziomie nauczania, z internatami, oraz odrębne placówki dyscyplinarne dla uczniów zakłócających pracę innych.

Szczególnie interesujący jest związek, jaki Lisnard dostrzega między tradycyjnym kształceniem a światem sztucznej inteligencji. Rozwój technologii zwiększa w jego ocenie znaczenie nauki samodzielnego myślenia, filozofii, języka i krytycznego rozumowania, ponieważ młody człowiek powinien umieć oceniać treści podsuwane przez algorytmy. To konsekwentne rozwinięcie argumentu z jego wcześniejszego tekstu na WcN „ChatGPT. Problem jest w innym miejscu”, w którym wskazywał na znaczenie poziomu oświaty i przygotowania społeczeństwa do rewolucji technologicznej.

Bezpieczeństwo, kultura i francuska samodzielność

W sprawach bezpieczeństwa David Lisnard zapowiada ustawę dotyczącą odpowiedzialności karnej nieletnich i tworzenia nowych miejsc w więzieniach. Kontrolę migracji wiąże z postulatem wykorzystania referendum w sporze o kompetencje i ograniczenia narzucane przez sądy francuskie oraz europejskie, w tym Radę Konstytucyjną. Stanowczość państwa ma według niego służyć ochronie społeczeństwa, a w szkole także większości młodych ludzi, którzy chcą się uczyć i rozwijać.

Z tą wizją łączy się przekonanie o znaczeniu kultury dla spójności narodowej. Lisnard chce zapewnić każdemu uczniowi kontakt z wielkimi dziełami architektury, muzyki i literatury, traktując wspólne odniesienia jako podstawę porozumienia między ludźmi z różnych środowisk. Odwołując się do własnej wiary i chrześcijańskiego dziedzictwa Francji, podkreśla również, że wpływ tej tradycji na życie społeczne dotyczy obywateli niezależnie od ich osobistych przekonań religijnych.

W polityce zagranicznej proponuje kierowanie się interesami Francji i realnymi możliwościami ich obrony. Chce zachować sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, utrzymując swobodę własnych decyzji, ograniczać strategiczną zależność od Chin oraz budować współpracę obronną na podstawie potrzeb armii i interesów przemysłu. Wobec Rosji opowiada się za poszukiwaniem pokoju przy zachowaniu siły, odporności na zastraszanie i wsparcia dla Ukrainy, wskazując zarazem na potrzebę poważnego traktowania ambicji Turcji.

Z wywiadu wyłania się program, w którym gospodarcza wolność, wymagająca szkoła, bezpieczeństwo i kultura składają się na jedną wizję odbudowy kraju. Jej zaletą jest konsekwencja: Lisnard łączy diagnozę z organizacją państwa, odpowiedzialnością za publiczne pieniądze i doświadczeniem samorządowym. Na tle rywalizacji przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 roku stawia dzięki temu zasadnicze pytanie o to, kto potrafi przełożyć oczekiwanie zmiany na trwałą poprawę codziennego życia.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 października 2026