David LISNARD chce odzyskać francuską szkołę

David Lisnard wybory 2027

David Lisnard, mer Cannes i kandydat w wyborach prezydenckich we Francji w 2027 roku, oskarża autorów pięćdziesięciu lat reform o zniszczenie autorytetu nauczyciela, szkolnych wymagań i równości szans. Najnowsze wyniki PISA potwierdzają historycznie niski poziom francuskich piętnastolatków, ale zarazem pokazują, że polityczny spór o szkołę jest bardziej złożony niż sama diagnoza przedstawiona przez lidera Nouvelle Énergie.

.Francuska szkoła, przez dziesięciolecia przedstawiana jako jedno z najważniejszych narzędzi republikańskiej integracji, staje się jednym z pierwszych wielkich tematów kampanii prezydenckiej 2027 roku. David Lisnard, mer Cannes, przewodniczący Stowarzyszenia Merów Francji i kandydat do Pałacu Elizejskiego, wykorzystał ogłoszenie wyników PISA 2025, aby zaatakować cały model polityki edukacyjnej rozwijany we Francji od pół wieku. W tekście opublikowanym w „Journal du Dimanche” nie ograniczył się do krytyki kolejnego ministra czy pojedynczej reformy, lecz oskarżył ideologów pedagogizmu, urzędników, inspektorów, związki zawodowe i polityków o systematyczne osłabienie przekazywania wiedzy, autorytetu nauczyciela oraz szkolnych wymagań. Spór o poziom piętnastolatków stał się w ten sposób sporem o odpowiedzialność państwa i o kierunek, w którym ma podążyć Francja po zakończeniu prezydentury Emmanuela Macrona.

Punktem wyjścia Lisnarda są liczby, których nie sposób uznać za chwilowe zachwianie. W matematyce francuscy piętnastolatkowie uzyskali średnio 458 punktów, o 16 mniej niż w 2022 roku i niemal 30 mniej niż w 2018 roku, natomiast w czytaniu ze zrozumieniem osiągnęli 456 punktów, tracąc 18 punktów w ciągu trzech lat i ponad 40 punktów w ciągu dekady. Wynik z nauk przyrodniczych wyniósł 483 punkty i obniżył się słabiej, lecz także znalazł się na najniższym poziomie w historii udziału Francji w badaniu. Pełne omówienie miejsca Francji w najnowszej edycji PISA znajduje się w tekście „Ranking PISA. Francja nadal się pogrąża”, dlatego obecna analiza skupia się na politycznych następstwach tych danych, a nie na ponownym przedstawianiu tego samego rankingu.

PISA pokazuje problem większy niż jeden słaby rocznik

Francja nadal pozostaje w pobliżu średniej OECD, ale ta informacja nie przynosi pocieszenia, ponieważ średnia państw rozwiniętych również wyraźnie spada. W badaniu obejmującym ponad 760 tysięcy uczniów z 91 krajów i gospodarek uczestniczyło 6501 francuskich piętnastolatków, a ponad jedna trzecia z nich nie osiągnęła podstawowego poziomu w matematyce lub czytaniu. W matematyce grupa uczniów mających poważne trudności wzrosła do 36 procent, podczas gdy najwyższe poziomy osiągnęło zaledwie 4 procent badanych; w 2003 roku do najlepszych należało 15 procent francuskich uczestników. Oznacza to, że system traci jednocześnie zdolność wyrównywania najsłabszych i poszerzania grupy uczniów o najwyższych kompetencjach.

Średnie wyniki zasłaniają przy tym głębokie różnice społeczne oraz nierówności między poszczególnymi ścieżkami kształcenia. Dystans między uczniami z rodzin uprzywilejowanych i znajdujących się w trudniejszym położeniu przekracza 90 punktów, czyli odpowiada kilku latom nauki, a młodzież z pierwszych klas liceów ogólnokształcących osiąga rezultaty porównywalne z najlepszymi systemami europejskimi, podczas gdy uczniowie szkolnictwa zawodowego trafiają do grupy najsłabszych w całym badaniu. Kryzys nie polega więc wyłącznie na obniżeniu krajowej średniej, lecz na rozpadaniu się wspólnego minimum wiedzy, które szkoła Republiki miała gwarantować bez względu na pochodzenie. Szerszy francuski spór o konsekwencje tego procesu przedstawia rozmowa „Kryzys edukacji pociąga za sobą konsekwencje we wszystkich dziedzinach”.

Badanie odsłania również warunki panujące w klasach, których nie da się wyjaśnić jedynie programami nauczania. Niemal co czwarty francuski uczeń deklaruje, że nie może dobrze pracować podczas lekcji, prawie połowa wskazuje na hałas i zakłócenia, a tylko około połowy uważa, że nauczyciele rzeczywiście interesują się postępami każdego ucznia. Co piąta szkoła zmaga się według dyrektorów z brakiem odpowiednich materiałów, a blisko połowa placówek odczuwa niedobory kadrowe, choć wskaźnik ten spadł z 67 procent w 2022 roku. Do tego dochodzi przeciętnie 4,9 godziny dziennie spędzane przez piętnastolatków przed urządzeniami cyfrowymi poza czasem zajęć, z czego około trzech godzin przypada na rozrywkę.

Lisnard nie neguje znaczenia ekranów, niedoboru nauczycieli czy sytuacji rodzinnej, lecz uważa, że najgłębsza przyczyna kryzysu znajduje się wewnątrz samej instytucji. Jego zdaniem kolejne reformy zastępowały systematyczną naukę gramatyki, rachunków i zapamiętywanie metodami, które miały uczynić ucznia bardziej samodzielnym, ale w praktyce pozostawiały go bez wystarczająco mocnych podstaw. Kandydat krytykuje także osłabienie ocen, dewaluację matury i dążenie do przeprowadzenia 80 procent rocznika przez egzamin kosztem jego wymagań. Znaczenie matematyki dla samodzielnego rozumowania rozwija rozmowa z Hugo Duminil-Copinem i Emmanuelem Sanderem.

David Lisnard buduje pozycję kandydata spoza głównego peletonu

David Lisnard urodził się w 1969 roku w Limoges, ukończył Instytut Nauk Politycznych w Bordeaux, a doświadczenie zdobywał najpierw jako współpracownik parlamentarny i dyrektor gabinetu. Merem Cannes jest od 2014 roku, w 2021 roku został przewodniczącym wpływowego Stowarzyszenia Merów Francji, a w marcu 2026 roku po raz kolejny wygrał wybory miejskie w pierwszej turze, uzyskując 81,11 procent głosów. Stworzony przez niego ruch Nouvelle Énergie ma reprezentować liberalną gospodarczo i decentralistyczną prawicę, która odrzuca zarówno etatyzm obozu prezydenckiego, jak i dominację Rassemblement National. Dnia 31 marca 2026 roku Lisnard wystąpił z Les Républicains i oficjalnie ogłosił zamiar startu w wyborach prezydenckich.

Jego pozycja pozostaje pozycją outsidera, ponieważ w badaniach pierwszej tury prowadzonych wiosną 2026 roku otrzymywał zwykle 1–2 procent wskazań, a pod koniec sierpnia nie został zaliczony do siedmiu najważniejszych kandydatów zaproszonych na główną debatę organizacji pracodawców Medef. Lisnard próbuje ominąć barierę słabej rozpoznawalności, domagając się szerokich prawyborów prawicy i centrum, w których mogliby zmierzyć się kandydaci od umiarkowanego centrum po środowiska znajdujące się na prawo od Les Républicains. Jego zaplecze przekonuje, że taka rywalizacja pozwoliłaby uniknąć rozproszenia głosów i scenariusza drugiej tury z udziałem Marine Le Pen oraz Jeana-Luca Mélenchona. Pod koniec sierpnia na spotkanie Nouvelle Énergie w Cannes przybyło według organizatorów około 2500 osób, a na początku września polityk ogłosił zdobycie 500 obietnic poparcia od wybieralnych urzędników, co ma znaczenie w systemie wymagającym formalnych rekomendacji przed rejestracją kandydatury.

Edukacja może mu służyć jako temat pozwalający połączyć kilka elementów własnego programu: ograniczenie centralnej biurokracji, większą autonomię placówek, swobodę wyboru szkoły przez rodziców oraz przywrócenie selekcyjnych i zawodowych ścieżek nauczania. Lisnard zapowiada zniesienie rejonizacji szkolnej, ocenianie metod według ich skuteczności i oddanie dyrektorom większej odpowiedzialności za organizację pracy, jednocześnie domagając się odbudowy prestiżu nauczyciela. W „Journal du Dimanche” przedstawia tę zmianę jako zerwanie z pięćdziesięcioletnim porządkiem, nie zaś korektę ostatnich decyzji resortu edukacji. Taki język wyraźnie lokuje go w kampanii kandydata dążącego do przełomu, choć nie rozstrzyga jeszcze, jak proponowane swobody miałyby działać w najtrudniejszych szkołach i w jaki sposób państwo zapobiegałoby pogłębianiu segregacji.

Lisnard wpisuje temat szkoły w szerszą opowieść o państwie, które przejęło zbyt wiele kompetencji, lecz przestało skutecznie wykonywać zadania podstawowe. Z tego powodu jego diagnoza ma znaczenie wykraczające poza edukację: kandydat chce dowodzić, że doświadczenie mera i reprezentanta władz lokalnych daje mu lepsze przygotowanie do reformowania instytucji niż kariera w administracji centralnej. Debatę o profilu następnego prezydenta rozwija Jean-Paul Oury w tekście „Kogo wybiorą Francuzi? Przyszłego prezydenta, czy prezydenta przyszłości?”, natomiast bieżące informacje o całym wyścigu gromadzi sekcja „Wybory we Francji”. Na obecnym etapie kampanii mer Cannes nie należy do faworytów, ale może wpływać na język i program francuskiej prawicy, zwłaszcza jeśli wymusi prawybory albo skłoni silniejszych konkurentów do przejęcia jego postulatów.

Francuska debata powinna zachować rozróżnienie między twardymi danymi i polityczną interpretacją. PISA potwierdza spadek wyników, wzrost liczby uczniów poniżej podstawowego poziomu, duże nierówności społeczne i trudne warunki nauczania, nie wskazuje jednak jednej przyczyny ani jednego winnego pięćdziesięciu lat reform. Lisnard proponuje wyrazistą odpowiedź opartą na wymaganiach, transmisji wiedzy, autorytecie i wolności wyboru, podczas gdy jego przeciwnicy będą pytali o finansowanie, niedobory kadrowe oraz ryzyko selekcji prowadzącej do utrwalenia różnic. Porównanie z rezultatami polskich uczniów, którzy pozostają powyżej średniej OECD, ale również mierzą się z osłabieniem motywacji i wsparcia, przynosi tekst „Polscy uczniowie w europejskiej czołówce i z najniższym wsparciem nauczycieli”.

.Wybory prezydenckie we Francji w 2027 roku będą rozstrzygały się przede wszystkim wokół bezpieczeństwa, migracji, kosztów życia i zdolności państwa do działania, lecz szkoła może połączyć wszystkie te lęki w jeden temat dotyczący przyszłości kraju. Dla Lisnarda jest to okazja do przesunięcia kampanii z pojedynku najbardziej rozpoznawalnych nazwisk na pytanie o jakość instytucji i odpowiedzialność kolejnych rządów. Siła jego wystąpienia bierze się z nazwania winnych oraz obietnicy zerwania, jego słabość zaś z braku szczegółowej odpowiedzi na pytanie, jak szybko odwrócić trend widoczny w danych. Jeżeli jednak edukacja pozostanie w centrum debaty, kandydat z Cannes będzie mógł uznać, że już wpłynął na kampanię, nawet zanim poprawi własne notowania.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 września 2026