Więzi międzypokoleniowe i dziedzictwo zastąpiło w społeczeństwach zachodnich narcystyczne upojenie poczuciem wszechmocy [Jérôme FOURQUET i Ruben RABINOVITCH]

zmiany w relacjach międzyludzkich

Jérôme Fourquet jest francuskim politologiem, dyrektorem działu opinii publicznej w Institut français d’opinion publique (Ifop), autorem książek, m.in. „L’archipel français”. Ruben Rabinovitch jest psychologiem klinicznym i psychoanalitykiem. Wspólnie opublikowali książkę „Homo occidentalis”. W wywiadzie dla tygodnika „Journal du Dimanche” Jérôme Fourquet i Ruben Rabinovitch analizują zmiany, jakie w ostatnich dekadach zaszły w relacjach międzyludzkich i w postrzeganiu siebie w społeczeństwach zachodnich.

.„Gwałtowny wzrost liczby różnych imion nadawanych w społeczeństwach zachodnich (we Francji w 1945 r. naliczono 2000 różnych imion, a na początku drugiej dekady XXI wieku 14 000) świadczy o zerwaniu więzi międzypokoleniowej i dziedzictwa” – Jérôme Fourquet i Ruben Rabinovitch w „Journal du Dimanche”.

„Dawny porządek psychiczny opierał się na wartościach obowiązku, hierarchii, wertykalizmu, poczucia winy, zdławienia ja przez my. Przeszliśmy do nowego porządku psychicznego – tego, co psychiatra i psychoanalityk Charles Melman nazywał nową ekonomią psychiczną – płynnego i poziomego, w którym jednostki w większym stopniu podlegają wymogom autonomii, przyjemności, używania i braku ograniczeń” – stwierdza Ruben Rabinovitch. „Mamy do czynienia z przełomem antropologicznym, który wstrząsa tradycyjnymi strukturami społeczeństw zachodnich” – dodaje.

„Nie możemy dokładnie datować tego przełomu. To proces długotrwały, który zresztą trwa nadal. Jego zapowiedzi widać zwłaszcza pod koniec lat 50. XX wieku w Stanach Zjednoczonych, gdy imiona hollywoodzkich gwiazd (Linda, Lisa) wyprzedzają w statystykach imię Mary; we Francji mniej więcej w tym samym czasie imiona Brigitte (od Brigitte Bardot), Sylvie (Sylvie Vartan) i Nathalie (Nathalie Delon) wypierają Marie z czołówki najczęściej nadawanych imion. (…) Ewolucja ta dotknie następnie dwóch obrzędów strukturyzujących matrycę chrześcijańską: ślubu i pogrzebu. W 1980 r. kremacja stanowiła we Francji jedynie 1 proc. praktyk pogrzebowych, a w 2023 r. – 43 proc., przy czym w dużych aglomeracjach przekraczała połowę. W 2022 r. śluby stanowiły już jedynie 54 proc. zawartych w ciągu roku związków heteroseksualnych, a związki partnerskie PACS – 46 proc., czyli niemal po równo” – tłumaczy Jérôme Fourquet.

.„Tradycyjnie imię wybierano w nawiązaniu do tego, co było wcześniej: imion świętych, ojców i matek chrzestnych, rodziców, dziadków czy wielkich postaci historycznych. Gwałtowny wzrost liczby różnych imion nadawanych w społeczeństwach zachodnich (we Francji w 1945 r. naliczono 2000 różnych imion, a na początku drugiej dekady XXI wieku 14 000) świadczy o zerwaniu więzi międzypokoleniowej i dziedzictwa. Zastąpiło je narcystyczne upojenie przekonaniem, że można samemu siebie stworzyć, i poczuciem wszechmocy. Można to także powiązać, ogólniej, ze spadkiem dzietności, który dotyka wszystkie społeczeństwa zachodnie bez wyjątku. Dawniej posiadanie potomstwa było czymś oczywistym i naturalnym. Dziś dziecko bywa postrzegane przez niektórych jako kłopot” – stwierdza Ruben Rabinovitch.

„Współcześnie, rozważając posiadanie dzieci, człowiek zastanawia się, jak zmieni się jego życie, co jest zupełnie nowym zjawiskiem” – zauważa Jérôme Fourquet.

Oprac. JD

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 października 2026
Fot. Ilustracja wygenerowana przez AI.