Najpopularniejsze imiona w Polsce

Najpopularniejsze imiona

Zofia i Nikodem to najpopularniejsze imiona nadawane dzieciom w ostatnim półroczu 2025 roku. Tak wynika z najnowszego rankingu Ministerstwa Cyfryzacji.

W rankingu imion żeńskich nie ma większych zmian

.Nadawane dzieciom imiona odzwierciedlają zmieniające się gusta i trendy. Te, które jeszcze niedawno były rzadko spotykane, dziś wracają na szczyt popularności. Analiza danych pokazuje, jakie wybory dominowały wśród rodziców w ostatnim roku oraz które imiona należą do najrzadszych.

W rankingu imion żeńskich nie ma większych zmian w porównaniu do I półrocza 2025 r. Zofia utrzymuje pozycję liderki. Drugie miejsce zajmuje Zuzanna. Maja awansowała na trzecią pozycję, wyprzedzając Laurę.

Najpopularniejsze imiona dla córek

1. Zofia – 4415

2. Zuzanna – 3881 (skok o jedną pozycję)

3. Maja – 3873 (spadek z 2. miejsca)

4. Laura – 3821

5. Hanna – 3452

6. Julia – 3207

7. Oliwia – 3067

8. Pola – 2812

9. Alicja – 2788

10. Emilia – 2556 (dołącza do czołówki z miejsca 12.)

Nikodem, Antoni, czy może Nataniel? Najpopularniejsze imiona męskie

.Wśród chłopców Nikodem utrzymuje pierwsze miejsce. Tuż za nim są Antoni i Leon, który awansował z miejsca czwartego, wyprzedzając Jana.

Najpopularniejsze imiona dla synów

(w nawiasach – pozycja z I połowy 2025 r.)

1. Nikodem – 5772

2. Antoni – 5253

3. Leon – 5079 (skok z miejsca 4.)

4. Jan – 5054 (spadek z miejsca 3.)

5. Aleksander – 4687

6. Franciszek – 4548

7. Ignacy – 4222

8. Stanisław – 3554

9. Jakub – 3386

10. Mikołaj – 3215

Dane wskazują jednak, że nie wszyscy rodzice podążają za trendami. Wybierają imiona rzadziej spotykane, np.:

– dziewczynki: Blanka (1235), Mia (1013), Jaśmina (964), Liwia (656), Aurora (192), Florentyna (140), Alisa (131), Solomiia (123)

– chłopcy: Liam (317), Nataniel (198), Matvii (195), Samuel (169), Damir (147), Aron (94), Makar (86)

Popularność takich imion często wiąże się z filmami, serialami lub postaciami w przestrzeni publicznej. Warto pamiętać, że imię będzie towarzyszyć dziecku przez całe życie, dlatego decyzja o jego wyborze powinna być dobrze przemyślana.

Choć dawniej drugie imię miało zapewniać opiekę patrona, dziś często jest ukłonem w stronę tradycji rodzinnych. Najczęściej nadawane drugie imiona pozostają niezmienne:

– chłopcy: Jan, Piotr, Józef

– dziewczynki: Maria, Anna, Zofia

Pragniemy mieć coraz mniej dzieci

.Porównanie danych z różnych badań pokazuje, że zdecydowana większość młodych ludzi deklaruje chęć posiadania dzieci. Tymczasem od 2010 roku spada wskaźnik urodzeń i w najbliższych latach nie należy spodziewać się odwrócenia tej tendencji – pisze Julien DAMON.

Badanie motywów stojących za pragnieniem posiadania dzieci wymusza rozliczne pytania. Sondowanie ludzkiej duszy w kwestii aspiracji rodzicielskich nie jest czymś nowym. W dziedzinie badań demograficznych badanie „stanu opinii publicznej w kwestii spadku liczby urodzeń”, przeprowadzone przez poprzednika Narodowego Instytutu Badań Demograficznych (INED) w 1942 roku, jest uważane za pierwsze badanie na dużą skalę przeprowadzone we Francji[i].

Obecnie pragnienie posiadania dzieci, w kontekście silnego spadku dzietności, skłania do wielu refleksji. Mnożą się badania i publikacje. Debatuje się nad metodologią i roztrząsa się detale. Niemniej trend jest dość wyraźny: pragnienie posiadania dzieci, wyrażane zwłaszcza przez ludzi młodych, maleje, choć utrzymuje się na znacznym poziomie.

Pierwsze z badań, o których należy wspomnieć, to sondaż przeprowadzony w marcu 2025 roku wśród młodych ludzi w wieku 20–35 lat na zlecenie Wysokiej Rady ds. Rodziny, Dzieciństwa i Wieku (HCFEA). Pokazuje on, że 39 proc. z nich jest już rodzicami[ii]. Natomiast wśród osób bezdzietnych 75 proc. spodziewa się zostać rodzicami. Sprowadzając te dane do jednej liczby, uzyskujemy odsetek 88 proc. w populacji 20-35-latków, którzy bądź mają już dzieci, bądź planują je mieć.

Z badania przeprowadzonego na zlecenie Fondapol w styczniu 2025 roku wynika, że ​​zdecydowana większość (70 proc.) młodych Francuzów (poniżej 35. roku życia), którzy nie mają dzieci, chciałaby zostać rodzicami. Co więcej, 75 proc. młodych ludzi, którzy już mają dzieci, chciałoby mieć kolejne, jedno lub więcej[iii].

W innym sondażu, także ze stycznia 2025 roku, przeprowadzonym na zlecenie think tanku Hexagone, wzięło udział 2000 kobiet w wieku od 18 do 45 lat[iv]. Pytanie było z gatunku typowych: „Ile dzieci chciałabyś mieć w najlepszym przypadku?”. Statystyczna odpowiedź wyniosła 2,2. Liczba ta różniła się znacząco w zależności od wykształcenia. Kobiety bez wyższego wykształcenia podawały 2,4, podczas gdy te z wyższym wykształceniem wskazywały 1,8. Kobiety wychowane w rodzinach wielodzietnych także wykazywały większe pragnienie posiadania dzieci. Jeśli zaś chodzi o deklarowaną religię, to w przypadku kobiet niedeklarujących żadnej liczba ta wynosiła 1,7, w przypadku katoliczek – 2,2, ewangeliczek – 2,8, a muzułmanek – 2,9. Kobiety, które określały siebie jako „bardzo feministyczne”, chciałyby mieć 1,8 dziecka, podczas gdy te, które określiły się jako „w ogóle niefeministyczne” – 2,2.

Na poziomie międzynarodowym Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych opublikował dane dotyczące pragnienia posiadania dzieci w raporcie „Stan ludności świata 2025”[v]. Badanie przeprowadzone w 14 krajach (wśród których nie znalazła się Francja) wskazuje, że prawie 20 proc. dorosłych w wieku rozrodczym uważa (średnio, od Korei Południowej, gdzie dzietność jest bardzo niska, po Nigerię, gdzie jest bardzo wysoka), że nie będą mogli mieć tylu dzieci, ile pragną. We wszystkich krajach większość respondentów chciałaby mieć nie jedno, ale dwoje dzieci.

Wrzeczywistości nie chodzi o określenie faktycznego poziomu pragnienia posiadania dzieci. Bo co mierzymy tak naprawdę? Zamiary? Ideał? Żal? (I toczą się spory natury technicznej na temat tego, jak powinno się formułować zadawane pytania). Dużo ważniejsze jest zrozumienie wahań tego wskaźnika. Choć trudno zmierzyć je ilościowo, ich ewolucja w czasie dostarcza cennych danych.

Krajowy Związek Stowarzyszeń Rodzinnych (UNAF) regularnie dokonuje ich analiz. W 2023 roku idealna liczba dzieci dla całej dorosłej populacji Francji wynosiła 2,27. Pod koniec 2023 roku przeprowadzono sondaż, w którym postawiono pytanie: „Jaka jest idealna liczba dzieci, którą chciałbyś/chciałabyś mieć?”. Według danych zebranych przez UNAF wartość ta zmniejszyła się, gdyż w 2020 roku było to 2,39, tyle samo co w roku 2011[vi].

Wartość ta (2,27) wyraźnie uwydatnia rozbieżność między obecnymi realiami i aspiracjami, a obecnymi i przyszłymi wskaźnikami demograficznymi[vii]. Warto również zauważyć, że „idealna liczba dzieci, którą chciałbyś/chciałabyś mieć” rośnie wraz z wiekiem. Wynosi ona 2,62 dla osób w wieku 65 lat i starszych oraz 2,08 dla osób w wieku 15–24 lat. Mamy tu literalnie do czynienia z „idealnym” podejściem, a nie osobistą projekcją opartą na konkretnej sytuacji życiowej. I to wyjaśnia, dlaczego idealna liczba dzieci rośnie z wiekiem, podczas gdy rzeczywiste pragnienie posiadania dzieci z wiekiem maleje. W pierwszym przypadku jest to ekspresja pewnego żalu; w drugim – realnych (ograniczonych) planów.

Sondaż przeprowadzony przez INED w 2024 roku dostarcza informacji na temat postrzegania rodziny poprzez pytanie o „idealną liczbę dzieci w rodzinie”, a konkretniej o liczbę dzieci, jaką kobiety i mężczyźni planują mieć w ciągu swojego życia[viii]. INED wyraźnie odróżnia idealną liczbę dzieci od liczby dzieci pożądanych, która obejmuje zresztą również te już urodzone[ix]. Porównanie z niemal identycznymi pytaniami zadanymi w latach 1998 i 2005 pozwala nam opisać ewolucję w ciągu ostatniego ćwierćwiecza.

W 2024 roku, podobnie jak w 1998 roku, odpowiedzi kobiet dotyczące idealnej liczby dzieci w rodzinie nieznacznie różniły się w zależności od wieku, ale charakteryzowały się znaczącym spadkiem: średnio z 2,7 do 2,3 dziecka. W ciągu 25 lat idealna liczba dzieci zmniejszyła się o 0,4.

Liczba dzieci, jaką kobiety pragną mieć w 2024 roku, jest znacznie niższa od idealnej liczby dzieci w rodzinie: kobiety w wieku 18-24 lat chcą mieć średnio 1,9 dziecka, te w wieku 25-34 chcą mieć 2 dzieci. Dwadzieścia lat wcześniej osoby w wieku 18-24 lat chciały mieć 2,5 dziecka, a te w wieku 25-34 lat chciały mieć 2,6.

Podsumowując, idealna liczba dzieci spadła o 0,4 w ciągu 25 lat, a liczba dzieci faktycznie pożądanych przez kobiety spadła o 0,6 w ciągu 20 lat.

Kolejną istotną informacją dotyczącą pragnienia posiadania dzieci jest to, że liczba osób, zarówno mężczyzn, jak i kobiet, które nie chcą mieć dzieci, gwałtownie wzrosła między 2005 a 2024 rokiem: z 6  do 12 proc.

Ten znaczący spadek pragnienia posiadania dzieci we Francji z pewnością pomaga wyjaśnić gwałtowny spadek dzietności w ciągu ostatnich 15 lat (z 2 dzieci na kobietę w 2010 do 1,6 w 2024 roku). Będzie to miało wielorakie reperkusje, ponieważ w nadchodzących latach można się spodziewać kontynuacji spadkowego trendu wskaźnika urodzeń, ze wszystkimi dobrze znanymi konsekwencjami dla równowagi w starzejącym się społeczeństwie.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/julien-damon-pragniemy-miec-coraz-mniej-dzieci/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 lutego 2026