Mariko MORI szuka duchowości w świecie technologii

Mariko Mori

31 października 2026 roku w tokijskim Mori Art Museum zostanie zainaugurowana wystawa „Mariko Mori: All That Shines”. Czterdzieści prac z ponad trzech dekad pozwoli prześledzić drogę od cyfrowych wizerunków cyborgów do poszukiwań inspirowanych buddyzmem, dawnymi rytuałami i badaniami kosmosu. To także spotkanie ze sztuką, w której techniczna wyobraźnia wyrasta z pytań o świadomość, przemijanie i więź człowieka ze światem.

.U źródeł tych poszukiwań znajduje się osobiste doświadczenie straty. W przesłaniu przygotowanym na wystawę Mori wspomina śmierć ojca, po której zaczęła zastanawiać się nad kresem ludzkiego istnienia. Odpowiedzi szukała w buddyzmie, książkach o astrofizyce oraz podróżach do dawnych miast i miejsc świętych. Współpraca z uczonymi i inżynierami pozwoliła jej później nadawać tym pytaniom formę obiektów, obrazów i przestrzeni.

Mori urodziła się w Tokio w 1967 roku, studiowała w londyńskim Chelsea College of Arts, a następnie uczestniczyła w programie niezależnych studiów Whitney Museum of American Art w Nowym Jorku. Jej biografia należy do historii japońskich twórców, którzy budowali własny język w międzynarodowym obiegu sztuki. O innym pokoleniu takich artystów opowiadała opisana przez „Wszystko co Najważniejsze” wystawa „Wschód słońca na Zachodzie”. W przypadku Mori doświadczenie wielkich metropolii połączyło się z coraz intensywniejszym zainteresowaniem kulturowymi i duchowymi źródłami wyobraźni.

Mariko Mori i droga od cyborga do świadomości

W połowie lat dziewięćdziesiątych artystka zwróciła na siebie uwagę fotografiami i realizacjami wideo, w których przyjmowała fantastyczne, futurystyczne tożsamości. Korzystała z języka anime, gier, kostiumu i mody, umieszczając własną postać w codziennym otoczeniu miejskim. W takiej scenerii ciało stawało się miejscem spotkania człowieka z jego technologicznym wyobrażeniem. Pytanie o to, kim jesteśmy, przechodziło przez pytanie o wizerunki, które potrafimy sobie stworzyć.

Stopniowo w tej twórczości przybywało odniesień do buddyjskiej kosmologii. W cyklu „Esoteric Cosmos”, obejmującym pracę „Pure Land”, cyfrowo przetworzony obraz posłużył Mori do przedstawiania własnej osoby w postaciach nawiązujących do ikonografii religijnej. Warto czytać tę przemianę jako poszerzanie jej wcześniejszego zainteresowania granicami ludzkiej tożsamości. Fantastyczna postać mogła teraz kierować uwagę ku temu, jak człowiek wyobraża sobie istnienie przekraczające jednostkową biografię.

Z tej perspektywy szczególne znaczenie ma „Wave UFO”, rozwijane w latach 1999–2002. Instalacja wykorzystuje komputerowe przetwarzanie sygnałów aktywności mózgu i zamienia je w obrazy oglądane wewnątrz kapsuły. Uczestnicy stają się częścią wspólnego doświadczenia, którego duchowym punktem odniesienia jest dla Mori współzależność żywych istot. Technologia daje tu artystyczną formę pragnieniu przekroczenia poczucia odosobnienia.

W twórczości Mori powraca pojęcie „Oneness”, odnoszące się do jedności i wzajemnego powiązania życia. Organizatorzy retrospektywy wiążą jego rosnące znaczenie z reakcją artystki na pogłębiające się podziały i przemoc na przełomie stuleci. Tak rozumiana wspólnota obejmuje także relację człowieka z przyrodą i kosmosem. Jej poszukiwanie wymaga wyobraźni zdolnej zobaczyć własne istnienie w szerszej skali czasu i przestrzeni.

Mariko Mori Miko No Inori, 1996

Światło między kosmosem a pamięcią dawnych kultur

W Tom Na H-iu dane z japońskiego obserwatorium neutrin Super-Kamiokande zostają powiązane ze światłem rzeźby. Niewidoczne dla ludzkiego oka zjawiska otrzymują w ten sposób postać, którą można obserwować. Odwołanie do dawnych kamiennych monumentów spotyka się z aparaturą służącą badaniu cząstek elementarnych. Można w tym dostrzec próbę odnowienia bardzo starego gestu kultury, która szuka dla ludzkiego życia miejsca w porządku większym od codzienności.

Zainteresowanie dawnymi kulturami prowadziło Mori ku japońskim stanowiskom okresu Jōmon, kamiennym kręgom i tradycjom celtyckim. W jej pracy spotykają się ślady dawnych wierzeń oraz materiały pozwalające budować nowe doświadczenia przestrzeni. Także instalacja „Shrine”, pokazana po raz pierwszy w Nowym Jorku w 2025 roku, przywołuje charakter wejścia do japońskiego sanktuarium. Biel, delikatny ruch jedwabiu i zmieniające się w świetle powierzchnie rzeźb tworzą warunki skupienia, w których znaczenie zyskuje sam sposób patrzenia.

Osobnym rozdziałem tej drogi są działania Faou Foundation, założonej przez artystkę w 2010 roku. Jej zamierzeniem jest realizowanie dzieł związanych z konkretnymi krajobrazami i lokalnymi społecznościami na sześciu zamieszkanych kontynentach. Z tego przedsięwzięcia wyrosły między innymi „Primal Rhythm: Sun Pillar” na japońskiej wyspie Miyako oraz „Ring: One with Nature” w brazylijskim stanie Rio de Janeiro. W tych pracach otoczenie, światło słoneczne i zmienność natury współtworzą doświadczenie dzieła.

Wystawa w Tokio pozwoli zobaczyć te poszukiwania jako rozwijającą się przez dziesięciolecia całość. Przygotowują ją Mori Art Museum i Fundacja Solomona R. Guggenheima, a kuratorami są Alexandra Munroe oraz Mami Kataoka. Przegląd obejmie fotografię, wideo, rysunek, rzeźbę i instalacje, dając publiczności możliwość porównania różnych etapów tej samej artystycznej drogi. Ekspozycja pozostanie dostępna do 28 marca 2027 roku.

Światło zawarte w tytule „All That Shines” ma w tym dorobku również znaczenie osobiste. Mori opisuje przeczucie, że to, co moglibyśmy nazwać duszą, być może jest światłem i częścią większego istnienia. Z tym przekonaniem zbliża się do urządzeń, cyfrowych obrazów i dawnych miejsc kultu. Retrospektywa jej prac zaprasza do przyjrzenia się, jak współczesna sztuka nadaje formę takiemu poszukiwaniu.

Karolina Jaszowiecka

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 31 października 2026