Espresso 7.00 Wtorek, 3 listopada 2026

3 listopada przyniesie jedno z najważniejszych rozstrzygnięć politycznych roku. Amerykanie wybiorą nowy Kongres, decydując o możliwości realizacji programu Donalda Trumpa w drugiej połowie jego kadencji. W Polsce prezydent Karol Nawrocki zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego, której głównym tematem będzie budowa stałej bazy wojsk amerykańskich. Dalej trwa także spór o status sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wielu polityków i środowisk nawołuje do resetu całego Trybunału, ale strona rządowa dalej nie porozumiała się z prezydentem Karolem Nawrockim.
1. Prezydent Karol NAWROCKI zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Tematem stała baza wojsk amerykańskich w Polsce
We wtorek 3 listopada o godzinie 15.00 w Pałacu Prezydenckim rozpocznie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Głównym tematem spotkania będzie możliwość budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce oraz bieżące zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa.
Jak poinformował szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki, obrady będą miały charakter niejawny. Zaplanowano jednak wystąpienie prezydenta otwierające posiedzenie. Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest konstytucyjnym organem doradczym głowy państwa, umożliwiającym konsultacje najważniejszych kwestii dotyczących bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego.
Sprawa stałej bazy amerykańskiej ma szczególne znaczenie w kontekście rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie oraz wzmacniania wschodniej flanki NATO. Polska od lat zabiega o zwiększenie trwałej obecności wojsk Stanów Zjednoczonych na swoim terytorium.
Prezydent Karol Nawrocki wskazuje zwiększenie bezpieczeństwa Polski i Polaków w tym utworzenie bazy za jeden ze swoich priorytetów. Utworzenie nowej infrastruktury wojskowej wymagać będzie uzgodnień politycznych, finansowych i operacyjnych zarówno na poziomie Polski, jak i pomiędzy Warszawą a Waszyngtonem.
2. Trwa próba przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Manipulacje przy sposobie liczenia kworum Zgromadzenia Ogólnego
Prof. Marcin Matczak apeluje, aby nie zmieniać zasad obliczania kworum Zgromadzenia Ogólnego Trybunału Konstytucyjnego. Wobec zapowiedzianego na 15.30 w dniu 3 listopada 2026 r. posiedzenia TK pojawiła się propozycja uznania, że do podejmowania uchwał wystarczy obecność ośmiu zamiast dziesięciu sędziów. Prawnik ostrzega, że taka interpretacja może stworzyć precedens pozwalający niewielkiej grupie osób podejmować decyzje w imieniu całej instytucji.
Jak twierdzi prof. Matczak, wymóg obecności określonej części członków organu kolegialnego nie jest formalnością, którą można dostosowywać do aktualnych możliwości zebrania uczestników. Stanowi zabezpieczenie przed podejmowaniem rozstrzygnięć przez grupę zbyt małą, aby reprezentować cały organ. Im większe znaczenie ustrojowe instytucji, tym bardziej istotne staje się przestrzeganie zasad, które ograniczają możliwość jednostronnego przejmowania jej kompetencji.
W przypadku Trybunału Konstytucyjnego ma to znaczenie szczególne. Zgromadzenie Ogólne nie jest zwykłym forum konsultacyjnym, lecz jednym z ustawowych organów Trybunału, posiadającym kompetencje dotyczące między innymi kandydatów na prezesa, immunitetów sędziowskich, regulaminu i spraw organizacyjnych. Jego rozstrzygnięcia mogą wpływać na funkcjonowanie instytucji odpowiedzialnej za kontrolę konstytucyjności prawa. Dlatego wymóg odpowiednio licznej obecności stanowi istotną gwarancję ustrojową.
Nie bez znaczenia pozostaje również art. 8 ust. 2 tej samej ustawy, który co do zasady wymaga obecności prezesa Trybunału przy podejmowaniu uchwał przez Zgromadzenie Ogólne.
.Zdanie prawników jest tu jednoznaczne. Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka na łamach „Rzeczpospolitej” przestrzega, że „kreatywny” sposób liczenia kworum może dać kolejne argumenty dla podważenia legalności podjętych przez tak ukształtowane zgromadzenie decyzji. A scenariusz dwóch równoległych trybunałów będzie jeszcze bardziej realny.
„Standard, którego przestrzegamy wyłącznie wtedy, gdy uderza w przeciwnika, nie jest żadnym standardem, tylko tak jaskrawym przykładem hipokryzji, że aż razi w oczy” – pisała Paulina MATYSIAK w tekście „Praworządność à la carte”.
3. Amerykanie wybiorą nowy Kongres. Donald TRUMP walczy o utrzymanie pełni władzy
We wtorek 3 listopada w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory do Kongresu, które zdecydują o politycznym układzie sił w Waszyngtonie na kolejne dwa lata. Amerykanie wybiorą wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów oraz 35 senatorów. Głosowanie obejmie również wybory gubernatorów w 36 stanach.
Wybory stanowią pierwszy ogólnokrajowy sprawdzian poparcia dla Donalda Trumpa od rozpoczęcia jego drugiej kadencji prezydenckiej. Republikanie bronią większości w obu izbach Kongresu, natomiast Demokraci liczą na odzyskanie kontroli nad przynajmniej jedną z nich. Wynik będzie miał znaczenie dla przyszłości amerykańskiej polityki gospodarczej, migracyjnej i zagranicznej.
Kampania koncentrowała się przede wszystkim na kosztach życia, inflacji, polityce celnej i bezpieczeństwie międzynarodowym. Ważnym tematem pozostawała również wojna z Iranem, której konsekwencje wpłynęły na ceny energii i sytuację gospodarczą. Demokraci zarzucali administracji pogorszenie warunków życia Amerykanów, natomiast Republikanie przedstawiali swoją politykę jako sposób na wzmocnienie gospodarki i bezpieczeństwa państwa.
Szczególną uwagę przyciągają wybory senackie w Michigan, Teksasie, Maine, Ohio i Iowa. W ostatnich dniach kampanii część sondaży wskazywała na poprawę notowań Demokratów, choć wynik wielu pojedynków pozostaje niepewny.
Dla Polski i Europy znaczenie głosowania wynika przede wszystkim z przyszłości amerykańskiej polityki wobec NATO, Ukrainy i Unii Europejskiej. Utrata większości przez Republikanów mogłaby utrudnić Trumpowi realizację części inicjatyw ustawodawczych i zwiększyć kontrolę Kongresu nad administracją.
Lokale wyborcze będą zamykane o różnych godzinach, zależnie od stanu. Pierwsze zakończą głosowanie o północy z wtorku na środę czasu polskiego. Oznacza to, że pierwsze wyniki napłyną do Polski już 4 listopada. Najważniejsze będzie ustalenie, czy Republikanie utrzymają kontrolę nad Kongresem oraz które ugrupowanie zdobędzie większość w Izbie Reprezentantów i Senacie.
4. Amerykanie zagłosują w referendach. Podatki, aborcja i zasady wyborów pod głosowanie
Amerykanie będą decydować również o zmianach prawa stanowego. W ponad 30 stanach zaplanowano około 150 referendów i inicjatyw obywatelskich dotyczących między innymi podatków, praw reprodukcyjnych, zasad głosowania i funkcjonowania instytucji publicznych.
Szczególną uwagę przyciąga Kalifornia, gdzie wyborcy zdecydują o propozycji jednorazowego podatku od majątku miliarderów. Projekt przewiduje opodatkowanie majątku najbogatszych mieszkańców stanu stawką 5 proc., a zdecydowana większość uzyskanych środków miałaby zostać przeznaczona na ochronę zdrowia.
Propozycja wywołała spór pomiędzy organizacjami pracowniczymi, przedsiębiorcami i przedstawicielami sektora technologicznego. Zwolennicy podatku wskazują na potrzebę zwiększenia finansowania usług publicznych, natomiast przeciwnicy ostrzegają przed odpływem kapitału i ograniczeniem inwestycji.
W Missouri odbędzie się głosowanie dotyczące ograniczenia praw reprodukcyjnych, w tym uchylenia części przepisów przyjętych w referendum w 2024 roku. Z kolei wyborcy Idaho zdecydują o propozycji rozszerzenia ochrony prawnej dostępu do aborcji.
W kilku stanach przedmiotem referendów będą również zasady identyfikacji wyborców oraz zmiany granic okręgów wyborczych. Rozstrzygnięcia te mogą mieć znaczenie dla przyszłych wyborów, w tym głosowania prezydenckiego w 2028 roku.
5. Przywódcy Wspólnoty Narodów rozpoczną szczyt. Wielka Brytania pod presją w sprawie kolonializmu
We wtorek 3 listopada na Antigui i Barbudzie rozpocznie się zasadnicza część 28. spotkania szefów rządów Wspólnoty Narodów. Organizacja zrzesza 56 państw zamieszkanych przez około 2,7 mld ludzi. W ceremonii otwarcia weźmie udział król Karol III, który pełni funkcję głowy Wspólnoty Narodów.
Głównymi tematami szczytu będą handel, inwestycje, bezpieczeństwo gospodarcze i zmiany klimatyczne. Organizatorzy zamierzają przedstawić możliwości finansowania projektów rozwojowych o łącznej wartości około 34 mld dolarów, zgłoszonych przez państwa rozwijające się.
Jednym z najważniejszych zagadnień politycznych pozostaje odpowiedzialność Wielkiej Brytanii za udział w transatlantyckim handlu niewolnikami. Państwa karaibskie i organizacje społeczne domagają się formalnych przeprosin oraz rozpoczęcia rozmów dotyczących reparacji. Brytyjski premier Andy Burnham zadeklarował gotowość do dialogu, odrzucając jednocześnie możliwość wypłacania odszkodowań finansowych.
Spór dotyczy również przyszłości stosunków gospodarczych pomiędzy dawnymi koloniami a Wielką Brytanią. Część państw karaibskich wskazuje, że historyczne nierówności nadal wpływają na ich możliwości rozwojowe, zadłużenie i dostęp do międzynarodowego kapitału.
Ważnym tematem będzie także zwiększanie współpracy handlowej pomiędzy członkami Wspólnoty w warunkach amerykańskiej polityki celnej i rosnącej niepewności gospodarczej.
Najważniejsze będą wystąpienie Karola III oraz stanowisko brytyjskiego rządu wobec żądań państw karaibskich. Nie wiadomo, czy przywódcy uzgodnią konkretny mechanizm dalszych rozmów dotyczących historycznej odpowiedzialności i reparacji.
Maciej Bzura




