Anna KALCZYŃSKA: "Społeczeństwo chore na alkoholizm i relatywizm"

TSF Jazz Radio

Społeczeństwo chore na alkoholizm i relatywizm

Anna KALCZYŃSKA

Dziennikarka TVN24, prezenterka pasma „Dzień Na Żywo”, wcześniej wydawca i autorka cyklu programów o Unii Europejskiej „Studio Europa”. Absolwentka lingwistyki stosowanej UW i podyplomowego College Of Europe w Natolinie. Studiowała dziennikarstwo na Uniwersytecie Bostońskim.

Ryc.: Fabien Clairefond

Nowy Rok rozpoczął się dramatycznie. Wydarzyło się coś, co nigdy nie powinno było się wydarzyć. Coś, co jest hańbą nie tylko dla sprawcy, ale dla nas wszystkich. Dla naszego chorego na alkoholizm i relatywizm społeczeństwa.

Pijany kierowca zabił w Kamieniu Pomorskim 6 osób, ciężko ranił i osierocił dwoje dzieci. Prawdopodobnie pijany siadał za kierownicę nie raz, bo zrobił to już 7 lat temu, kiedy za kierowanie pod wpływem alkoholu został zatrzymany i ukarany. Recydywista bez cienia refleksji.

To jest moment, kiedy powinniśmy powiedzieć w końcu: DOŚĆ. Nie ma pozwolenia na jakąkolwiek ilość alkoholu za kierownicą. Nie ma pozwolenia na zabijanie niewinnych. Nie ma pozwolenia na strach na ulicach i chodnikach.

Dobrze wiem do kogo się zwracam: do Was koledzy dziennikarze, aktorzy, do Państwa Panie i Panowie Posłanki i Posłowie, do Państwa przedstawiciele administracji publicznej, nauczyciele, wykładowcy, lekarze, pracownicy służby zdrowia, prawnicy, sędziowie. Zwracam się do naszych elit, by wzięły odpowiedzialność za społeczną sanację, przynajmniej w tym jednym wymiarze. To w naszych rękach leży napiętnowanie zachowań, które muszą zostać jeśli nie wyrugowanie, to przynajmniej ograniczone do minimum, zepchnięte na margines totalnego obciachu i wykluczenia. Koniec z trywializowaniem polskiej ułańskiej fantazji.

Jak to robić? Karać. Kontrolować. Skazywać na banicję. Nad potencjalnie pijanym kierowcą musi wisieć bat  “zera tolerancji” i konsekwentnego ostracyzmu. Uważam, że powinniśmy z imienia i nazwiska wymieniać sprawców.

Dobrze wiem do kogo się zwracam: do Was koledzy dziennikarze, aktorzy, do Państwa Panie i Panowie Posłanki i Posłowie, do Państwa przedstawiciele administracji publicznej, nauczyciele, wykładowcy, lekarze, pracownicy służby zdrowia, prawnicy, sędziowie. Zwracam się do naszych elit, by wzięły odpowiedzialność za społeczną sanację, przynajmniej w tym jednym wymiarze. Koniec z trywializowaniem polskiej ułańskiej fantazji.

Mówić jawnie o tych, którym los oszczędził kolizji czy wypadku, ale którzy siadają za kierownicę po kielichu. Zamiast tego zasłaniamy się prawem, ochroną danych osobowych. Moim zdaniem ochrona prywatności pijaka kończy się w momencie chwycenia przez niego kierownicy. Musi mieć świadomość tego, że jeśli jedzie pod wpływem alkoholu – zdjęcie jego najszlachetniejszej bodaj twarzy ukaże się na ekranach telewizorów i portali a jego bliscy będą wstydzić się na osiedlu.

Ale sporo winy jest także w nas, Panie i Panowie. Pełni obłudy uśmiechamy się do siebie znacząco, komentując zachowanie aktora, który nadużył alkoholu i dał się złapać przez policję za kierownicą. Tak było w przypadku Borysa Szyca. “Pech!” “Komediant!” “Ciekawe, jak się zachował wobec zatrzymujących go policjantów..? Może wręczył bilety na swój spektakl?” Czy świat show biznesu rządzi się innymi niż ogólnie obowiązujące prawami? Ilona Felicjańska, modelka prowadząca fundację, poniosła publiczne konsekwencje, ale właściwie nie miała wyjścia – kiedy spowodowała wypadek po pijanemu, ujawniono publicznie jej alkoholizm, pod wpływem otoczenia i presji – przyznała się do choroby. Podobnych zachowań jest wkoło nas więcej. Każdy z nas przynajmniej słyszał o wujku czy koledze, który po imprezie rwie się do kierownicy. Od nas zależy jak to potraktujemy. Kto wie, być może od naszego braku przyzwolenia na swobodny ton komentarzy zależy czyjeś życie. Miejmy tego świadomość.

Anna Kalczyńska

7

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kasia Nowicka pisze:

W pełni zgadzam się z panią Kalczyńską, doskonały tekst, warto o tym mówić, im więcej takich publikacji tym większa szansa na zmiany, jest to jakaś presja wywierana na ustawodawców.

Czerniakowianka pisze:

sposoby systemowe na zwalczanie pijaństwa wśród kierowców:
1. edukacja – nie przypominam sobie by na kursie prawa jazdy ktoś pokazywał jak wyglądają wypadki z udziałem pijanych kierowców, jaka jest percepcja po wypiciu alkoholu; miałam okazję brać udział w pokazie jazdy “na pijaka” na festynie organizowanym przez Skodę – w symulatorze, specjalnych okularach jechało się ok 500 m – możliwość obejrzenia swojej “jazdy” była poruszająca, tak samo jak okrzyki ludzi którzy mogli tę jazdę obserwować na ekranie..
2. nadal edukacja – uświadomienie ludziom że ci sympatyczni panowie którzy zachwalają wyroby producentów wódek biorą za to grubą kasę i nie sprzedają żadnego stylu życia dla najfajnieszych tylko napychają kieszenie kilku firmom, oraz – sobie,
3. ciągle edukacja – zakończmy epokę mentalności chłopów folwarcznych, epokę która nadal trwa w głowach ludzi, głównie poprzez wychowywanie naszych dzieci, oraz jednoznaczna postawę sprzeciwu wobec pijaków za kierownicą, zero tolerancji!
4. zakazać sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych – to jest kuriozum!
5. wprowadzić kary finansowe dotkliwe i proporcjonalne do dochodów kierowcy pijaka;
tyle przychodzi mi do głowy na tę chwilę
z pozdrowieniami dla P. M.R. Nowosielskiego

Magdalena Słaba pisze:

Ja bym jeszcze dodała: szybkie karanie, nieuchronność kary i dobre jej egzekwowanie. Żeby wreszcie zerwać z modelem myślenia “a jakoś to będzie/i co mi zrobią”.
Nie może być tak, że po takim poważnym wypadku o tragicznych skutkach jako recepta pojawia się zaostrzanie kar. Nie ta droga.
Popieram zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych.
Dotkliwe kary finansowe proporcjonalne do dochodów – tak PLUS skuteczna ich egzekucja.

Czerniakowianka pisze:

sposoby systemowe na zwalczanie pijaństwa wśród kierowców:
1. edukacja – nie przypominam sobie by na kursie prawa jazdy ktoś pokazywał jak wyglądają wypadki z udziałem pijanych kierowców, jaka jest percepcja po wypiciu alkoholu; miałam okazję brać udział w pokazie jazdy “na pijaka” na festynie organizowanym przez Skodę – w symulatorze, specjalnych okularach jechało się ok 500 m – możliwość obejrzenia swojej “jazdy” była poruszająca, tak samo jak okrzyki ludzi którzy mogli tę jazdę obserwować na ekranie..
2. nadal edukacja – uświadomienie ludziom że ci sympatyczni panowie którzy zachwalają wyroby producentów wódek biorą za to grubą kasę i nie sprzedają żadnego stylu życia dla najfajnieszych tylko napychają kieszenie kilku firmom, oraz – sobie,
3. ciągle edukacja – zakończmy epokę mentalności chłopów folwarcznych, epokę która nadal trwa w głowach ludzi, głównie poprzez wychowywanie naszych dzieci, oraz jednoznaczna postawę sprzeciwu wobec pijaków za kierownicą, zero tolerancji!
4. zakazać sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych – to jest kuriozum!
5. wprowadzić kary finansowe dotkliwe i proporcjonalne do dochodów kierowcy pijaka;
tyle przychodzi mi do głowy na tę chwilę
z pozdrowieniami dla P. M.R. Nowosielskiego

Magdalena Słaba pisze:

Ja bym jeszcze dodała: szybkie karanie, nieuchronność kary i dobre jej egzekwowanie. Żeby wreszcie zerwać z modelem myślenia “a jakoś to będzie/i co mi zrobią”.
Nie może być tak, że po takim poważnym wypadku o tragicznych skutkach jako recepta pojawia się zaostrzanie kar. Nie ta droga.
Popieram zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych.
Dotkliwe kary finansowe proporcjonalne do dochodów – tak PLUS skuteczna ich egzekucja.

bialanka pisze:

Wreszcie ktoś mocno powiedział to co powinno być dawno mówione, a ciągle jest rozmywane i wygładzane!
Zabawa w Polsce dla znakomitej większości ludzi to – zgodnie z mentalnością z czasów przymusu propinacyjnego a współcześniej posowiecką – upijanie się.
Zresztą nie tylko zabawa. To “remedium” na stresy, sposób na szpan albo “artystyczny styl życia”. A w gruncie rzeczy to myślenie chłopa folwarcznego.

P.S. przecież producenci wódek pokazują nam Borysa Szyca jako super gościa, zachwalającego ich świetny towar a nie żałosnego….

bialanka pisze:

Wreszcie ktoś mocno powiedział to co powinno być dawno mówione, a ciągle jest rozmywane i wygładzane!
Zabawa w Polsce dla znakomitej większości ludzi to – zgodnie z mentalnością z czasów przymusu propinacyjnego a współcześniej posowiecką – upijanie się.
Zresztą nie tylko zabawa. To “remedium” na stresy, sposób na szpan albo “artystyczny styl życia”. A w gruncie rzeczy to myślenie chłopa folwarcznego.

P.S. przecież producenci wódek pokazują nam Borysa Szyca jako super gościa, zachwalającego ich świetny towar a nie żałosnego….

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam