Antonio SPADARO SJ: Querida Amazonia. Poszerzenie horyzontów

TSF Jazz Radio

Querida Amazonia. Poszerzenie horyzontów

Antonio SPADARO SJ

Jezuita. Konsultor Papieskiej Rady ds. Kultury. Redaktor naczelny „La Civiltà Cattolica”. Członek Rady Georgetown University.

Ryc.Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

Blask, dramat, tajemnica – tymi trzema słowami papież Franciszek zaprasza Lud Boży i wszystkich ludzi dobrej woli do lektury adhortacji apostolskiej Querida Amazonia (Umiłowana Amazonia), która powstała po Synodzie dla Amazonii, obradującym 6–27 października 2019 r. w Rzymie.[1] Na synodzie tym Kościół wyruszył w poszukiwaniu proroctwa, przesuwając uwagę z obszaru euroatlantyckiego na krainę pełną gigantycznych sprzeczności politycznych, gospodarczych i ekologicznych – pisze Antonio SPADARO SJ

Franciszek podejmuje refleksję na temat rozwiązań, które będą uwzględniały prawa rdzennych ludów, chroniły kulturowe bogactwo i naturalne piękno Amazonii i wspierały wspólnoty chrześcijańskie od strony duszpasterskiej. W tym kontekście kluczowy, jak można się domyślić, jest dziesiąty akapit czwartego rozdziału, „Poszerzać horyzonty poza konflikty”. Papież prosi, abyśmy wyszli poza sprzeczności, gdy mamy do czynienia ze złożonymi problemami. Kiedy pojawiają się polaryzacje i konflikty, trzeba wyjść z impasu, szukając innych, lepszych opcji, być może wcześniej niebranych pod uwagę. Przekraczanie sprzeczności dialektycznych jest dla papieża jednym z fundamentalnych kryteriów działania. Zawsze warto o tym pamiętać.

Październikowy synod

.Synodalne refleksje złożyły się na obraz, wielki fresk, na którym wszystko – życie Kościoła, polityka, gospodarka, troska o wspólny dom, liturgia – jest ze sobą połączone, o czym Franciszek pisał już encyklice Laudato si’. Malowanie tego fresku rozpoczęło się od niezwykłego spotkania papieża z 22 rdzennymi ludami, do którego doszło 19 stycznia 2018 r. w Puerto Maldonado podczas podróży apostolskiej Franciszka do Peru. To tam ojciec święty wezwał wszystkich „do budowania Kościoła o amazońskim obliczu, Kościoła o natywnym obliczu”.[2] Nigdy wcześniej rdzenna ludność, potomkowie Afrykanów, rybacy, migranci i inne tradycyjne społeczności Amazonii nie stali wobec zagrożenia deforestacją, standaryzacją i eksploatacją. Idea synodu dla Amazonii zrodziła się z intuicji Franciszka, który dostrzegł szczególną potrzebę krainy, której grozi unicestwienie, krainy, której ratowanie wymaga radykalnych zmian i nowego ukierunkowania. Fresk, złożony z wielkich kontrastów – były tam przemoc i piękno, rabunek i mądrość – został zrozumiany i zinterpretowany „oczami ucznia” i „duszpasterskim sercem”, powiedział papież w swoim przemówieniu inauguracyjnym. Kościół chce towarzyszyć ludziom bez łatwych i gotowych rozwiązań. Synod rozpoczął proces pogłębiania – w ramach szerszej reformy Kościoła[3] – w którym konieczne będzie zmierzenie się z narastającymi problemami. Posynodalna adhortacja stanowi fundamentalny etap wdrażania zmian.

Tekst towarzyszący recepcji synodu

.Querida Amazonia to adhortacja wyjątkowa. Po raz pierwszy bowiem tekst tak wielkiej wagi towarzyszy innemu, mianowicie dokumentowi końcowemu synodu pt. Amazonia. Nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej. Nie zwlekając, papież zamierza dać wyraz postawie słuchania i rozeznawania. Pisze, że wsłuchiwał się w głosy uczestników synodu i z zainteresowaniem czytał raporty grup dyskusyjnych. „Poprzez tę adhortację pragnę wyrazić oddźwięk, jaki wywołał we mnie ten proces dialogu i rozeznania. Nie będę tutaj omawiał wszystkich zagadnień obficie wyłożonych w dokumencie końcowym. Nie zamierzam go zastępować ani też powtarzać. Pragnę jedynie dać przyczynek do refleksji – która stanowi przeniesioną w realia Amazonii syntezę moich wcześniejszych przemyśleń – ufając, że pomoże ona i ukierunkuje ku harmonijnej, twórczej i owocnej recepcji całego procesu synodalnego”. (2)

Adhortacja nie wykracza zatem poza dokument końcowy ani nie powiela jego treści. Jednocześnie papież w pełni go akceptuje i towarzyszy mu, wspierając jego odbiór w toku przemian zainicjowanych przez synod, które postępują, i na pewno nie można powiedzieć, że są zakończone. Franciszek napisał adhortację, ponieważ chciał nadać impet procesowi synodalnemu. W ogóle nie cytuje w niej jednak dokumentu końcowego, aby uniknąć nieuchronnej w takim wypadku selektywności. Zamiast cytować wyjątki, zachęca do lektury całości, aby jak pisze, „wzbogacić, postawić przed wyzwaniem i zainspirować” Kościół.

Posługa Piotrowa jawi się tu jako posługa towarzyszenia i rozeznawania. Synod zaś stanowi fundamentalną rzeczywistość w życiu Kościoła. Jest więc czas na przygotowanie, samo wydarzenie i posynodalny proces implementacji, którego częścią jest adhortacja. Franciszek w sposób wyraźny chce przyczynić się do refleksji na temat związku między prymatem a synodalnością, której potrzeba jest coraz bardziej odczuwalna. Newralgiczne znaczenie ma tu motyw słuchania. Na kartach adhortacji ojciec święty wyraża przekonanie, że synod jest miejscem, w którym o życiu dyskutuje się nie teoretycznie, lecz przez pryzmat doświadczenia. Synod, jak wielokrotnie mówiono, nie jest ani konferencją, ani parlamentem. W zgromadzeniu synodalnym – pisze papież – uczestniczyło „wiele osób znających lepiej ode mnie i od kurii rzymskiej problematykę Amazonii, ponieważ w niej żyją, cierpią i namiętnie ją miłują. Wolałem nie cytować tego dokumentu w niniejszej adhortacji, ponieważ zapraszam do przeczytania go w całości”. (3) Tym samym Franciszek chyli czoła przed mądrością doświadczenia i zaprasza do wsłuchiwania się w nią.

Kontemplacja i poetyckie Logos w magisterium pontyfikalnym

.Adhortacja ma specyficzny, kontemplacyjny charakter. Wezwanie do kontemplacji i spojrzenia estetycznego wybrzmiewa w niej aż siedmiokrotnie. W jednej z części Franciszek mówi o „proroctwie kontemplacji”. W szczególności prosi, by uczyć się od rdzennej ludności tego spojrzenia, ażeby Amazonia nie była jedynie przypadkiem do analizy lub kwestią, którą należy się zająć.

Mamy do czynienia ze stwierdzeniem istnienia „tajemnicy”, co przekłada się na właściwą kontemplacji „relację” szacunku i miłości. Amazonia jako ziemia jest „matką”, z którą trzeba szukać komunii. W ten sposób „nasz głos z łatwością zjednoczy się z jej głosem i zamieni się w modlitwę: »Leżąc w cieniu starego eukaliptusa, nasza modlitwa światła pogrąża się w pieśni o wiecznych liściach«”. (56) Cytat pochodzi od Sui Yun (Katie Wong Loo), amazońskiej poetki chińskiego pochodzenia.

Spojrzenie kontemplacyjne wyraża się więc poprzez poezję. Adhortacja jest poprzeplatana poetyckimi cytatami, ponieważ poezja utrwala sens, który swoiście czerpie z doświadczenia. Papież uważa to za niezbędne i dlatego cytuje w adhortacji aż 17 pisarzy i poetów, w większości amazońskich i ludowych, takich jak: Ana Varela, Jorge Vega Márquez, Alberto Araújo, Ramón Iribertegui, Yana Lucila Lema, Evaristo de Miranda, Juan Carlos Galeano, Javier Yglesias, Ciro Alegría, Mario Vargas Llosa, Euclides de Cunha, Pablo Neruda, Amadeu Thiago de Mello, Vinicius de Moraes, Harald Sioli, Sui Yun, Pedro Casaldaliga.

Poetyckie i symboliczne logos [w filozofii: wewnętrzna racjonalność, porządek istnienia; tu: słowo – przyp. tłum.] czyni papież integralną częścią adhortacji, obok narracji i świadectw. Wydaje się, że pomiędzy rzeczywistością, myślą i poetycką wizją brak cezury. Niektóre pojęcia, jak np. jakość życia, można zrozumieć jedynie „w obrębie świata symboli i zwyczajów właściwych każdej grupie ludzi” (40), które mają zdolność łączenia. Amazonia „stała się źródłem inspiracji artystycznej, literackiej, muzycznej i kulturowej”. (35) Sztuka, a zwłaszcza poezja inspiruje się przyrodą, a także różnorodnością kultury oraz wyzwaniami ekologicznymi i społecznymi.[4]

Szczególnie poeci ludowi są strażnikami tej mądrości, ponieważ jak pisze papież, zakochali się w pięknie ziemi i rzeki i wyrażają życie, którym ich to piękno przepełnia, jak w tańcu.[5] Jednocześnie jednak „ubolewają nad grożącymi Amazonii niebezpieczeństwami. Owi poeci, kontemplacyjni i proroczy, pomagają nam uwolnić się od paradygmatu technokratycznego i konsumpcyjnego, który tłamsi przyrodę i pozbawia nas prawdziwie godnej egzystencji”. (46)

Zabieg ten ma większe znaczenie, niż się może wydawać. Oddając głos poetom, Franciszek kwestionuje technokratyczny, konsumpcyjny i efektywnościowy stosunek do Amazonii i jej wielkich dylematów. Co ciekawe, swoje argumenty przedstawia nie w punktach, lecz w czterech marzeniach, które odpowiadają pięciu nawróceniom [integralne, duszpasterskie, kulturowe, ekologiczne i synodalne – przyp. tłum.], obecnym w dokumencie końcowym. Marzenie łączy ciepłą, emocjonalną i wewnętrzną konotację z problemami, które bywają bolesne i złożone. „Marzę o Amazonii walczącej o prawa najuboższych, rdzennych ludów, ostatnich, gdzie ich głos byłby wysłuchany, a ich godność byłaby promowana. 

Marzę o Amazonii, która zachowałaby to bogactwo kulturowe, które ją wyróżnia, gdzie jaśnieje w bardzo różnorodny sposób człowiecze piękno. 

Marzę o Amazonii, która zazdrośnie strzegłaby zdobiącego ją przemożnego piękna przyrody, obfitującego życia, napełniającego jej rzeki i lasy. 

Marzę o wspólnotach chrześcijańskich zdolnych, by się zaangażować i urzeczywistnić w Amazonii do tego stopnia, by dały Kościołowi nowe oblicza o cechach amazońskich”. (7)

Marzenie społeczne jako warunek prawdziwego podejścia ekologicznego

.Pierwsze marzenie zilustrowane przez Franciszka to marzenie o Amazonii, która integruje i promuje wszystkich swoich mieszkańców, aby mogli ugruntować „dobre życie” (8) jako alternatywę dla „stale lepszego”, nowoczesnego i wydajnościowego życia. Analiza sytuacji jest dramatyczna. Interesy stojące za wylesianiem – legalnym i nielegalnym – oraz eksploatacją przemysłową budzą „profetyczny krzyk” przeciwko korupcji, niesprawiedliwości i przestępczości.

Krzyk wydobywający się z lasów przeradza się w krzyk miejski. Amazonia stoi w obliczu katastrofy ekologicznej, która zagraża zarówno przyrodzie, jak i ludom Amazonii. Centralnym punktem dyskursu Franciszka jest konstatacja, że prawdziwe podejście ekologiczne jest równocześnie zawsze podejściem społecznym, które „musi włączyć sprawiedliwość w dyskusje o środowisku, aby usłyszeć zarówno wołanie ziemi, jak i krzyk biednych”. (8) Jakakolwiek dyskusja na temat środowiska nie może być oderwana od dyskusji o sprawiedliwości i od wsłuchiwania się w wołanie ludów tubylczych, nadrzecznych i pochodzenia afrykańskiego. „Wiele jest drzew, gdzie mieszkała tortura i rozległe lasy nabyte wśród tysięcy śmierci” – pisze peruwiańska poetka Ana Varela, cytowana w adhortacji. (9)

Ludy tubylcze były często bezsilne w obliczu niszczenia środowiska naturalnego, które pozwalało im się żywić, leczyć, trwać i zachowywać „dobre życie” oraz kulturę, nadającą im tożsamość i znaczenie. Krzyk, który wydobywa się z lasów, przeradza się w krzyk miejski. Interes ekonomiczny stał się faktycznie przyczyną wzrostu migracji autochtonów ku obrzeżom wielkich miast, które charakteryzują się ogromnymi nierównościami. „Nie znajdują tam oni prawdziwego wyzwolenia od swoich dramatów, ale najgorsze formy niewolnictwa, podporządkowania i nędzy”. To w miastach szerzy się ksenofobia, wykorzystywanie seksualne i handel ludźmi. „Dlatego krzyk Amazonii wznosi się nie tylko z samego serca dżungli, ale również z jej miast”. (10)

Poprzez metaforę krzyku Franciszek wyraża głębokie potępienie dla rasizmu i wszelkich form poddaństwa rdzennej ludności, kontynuując nauczanie swoich poprzedników, poczynając od Pawła III, który w bulli Veritas ipsa [1537 r. – przyp. tłum.] potępił tezy rasistowskie i uznał, że tubylcy, bez względu na to, czy są chrześcijanami, czy nie, posiadają godność osoby ludzkiej, korzystają z prawa do swoich dóbr i nie mogą zostać sprowadzeni do roli niewolników.[6] (por. 17) 

Amazonię – ubolewa papież – przedstawiano jako „ogromną pustą przestrzeń, którą należy zająć jako surowe bogactwo do przetworzenia, jako dziką pustynię do ujarzmienia”, a jej rdzenni mieszkańcy byli postrzegani jako „intruzi lub uzurpatorzy (…), bardziej przeszkoda, od której trzeba się uwolnić, niż istoty ludzkie o takiej samej godności jak każdy inny i posiadające nabyte prawa”. (12) Takie podejście nosi wyraźne znamiona postkolonializmu.

Odpowiedzialność Kościoła. Spoglądając wstecz, Franciszek przyznaje, że ​​nawet Kościół nie był odporny na kolonializm w czasach, gdy ewangelizacja i interesy narodowe zazębiały się do tego stopnia, że ​​wpadł w logikę i praktykę „sieci korupcji”. (25) Z kart adhortacji przeziera poczucie „wstydu” i prośba o „przebaczenie”. „Wstyd”, o którym pisze Franciszek, jest tym, o którym św. Ignacy w Ćwiczeniach duchowych mówi: nie uczucie natury moralnej, lecz dojmujące uczucie grzechu.[7] Ten wstyd dotyczy żywej historii, jej świadków: Franciszek z jednej strony opowiada żywą historię, z drugiej zaś proponuje biblijne odczytanie uczuć budzących oburzenie Mojżesza i Jezusa. Co więcej, „jeśli Boże wezwanie wymaga uważnego słuchania krzyku ubogich, a jednocześnie krzyku ziemi, to dla nas wołanie, jakie Amazonia wznosi do Stwórcy, jest podobne do wołania Ludu Bożego w Egipcie. Jest to krzyk zniewolenia i opuszczenia, przyzywający wolności”. (52) 

Dwa sposoby na zmierzenie się z wyzwaniem: uczestnik i wspólnota

.Papież ma co najmniej dwa sposoby na zmierzenie się z wyzwaniem społecznym (i marzeniem). Po pierwsze, uznanie, że tubylcy są uczestnikami. Sama ich obrona jako ofiar kolonializmu nie wystarczy; należy dostrzec w nich uczestników, docenić „zaangażowanie miejscowej ludności”. (40) Po drugie, położenie nacisku na wspólnotowość i dialog społeczny. Jednym z wielkich wyzwań stojących przed Amazonią jest bowiem promowanie dialogu społecznego, szczególnie wśród ludów tubylczych, odnajdowanie różnych form wspólnoty i wspólnej walki. Dialog między ludami i plemionami, które bywają też wewnętrznie podzielone, nie jest bynajmniej czymś oczywistym. W każdej społeczności panuje silne poczucie jedności i współdziałania, które decyduje o tym, jak wyglądają praca, odpoczynek, relacje międzyludzkie, obrzędy i uroczystości. Przestrzeń prywatna, tak typowa dla nowoczesności, jest zredukowana do minimum, gdyż panuje duch współdzielenia dla osiągania wspólnego dobra. Nie ma miejsca na ideę jednostki oderwanej od wspólnoty czy jej terytorium. Z drugiej strony duch społeczności nie idzie w parze z duchem instytucji. Władza w państwach regionu Amazonii jest niestabilna i niewolna od korupcji. Skutkiem tego nastąpiła utrata zaufania do instytucji i ich przedstawicieli, co – ubolewa papież – dyskredytuje politykę i organizacje społeczne. Jest zatem wiele do zrobienia, a Franciszek wskazuje zadanie.[8]

Marzenie kulturowe, które podważa logikę kolonialną

.Jeśli marzenie społeczne wymaga proroczego głosu, to marzenie kulturowe może obalić kolonialną logikę.

Dialektyka między lasem a miastem. Amazonię charakteryzuje wieloetniczna i wielokulturowa rzeczywistość. W ramach każdej kultury ludzie zbudowali i zrekonstruowali swoją wizję świata i swoją przyszłość. U rdzennych ludów dawne praktyki i mityczne interpretacje współistnieją z nowoczesnymi technologiami i wyzwaniami.

Franciszek wyraża potrzebę promowania Amazonii wolnej od inwazji i wykorzenienia. Istnieją tysiące społeczności tubylczych, potomków Afrykanów, mieszkańców dżungli i miast, którzy mimo że są tak bardzo różni, tworzą wspólny dom. (por. 32)

Ludzie przyzwyczajeni do tego, że relacje międzyludzkie są „przeniknięte otaczającą przyrodą”, odczuwaną i postrzeganą jako „rzeczywistość, która integruje ich społeczeństwo i kulturę jako przedłużenie ich organizmu osobistego, rodzinnego i grupowego” (20), „kończą, zamieszkując na peryferiach lub ulicach miast w warunkach skrajnej nędzy, ale również wewnętrznego rozbicia z powodu utraty wartości, które ich wspierały. Zazwyczaj tracą punkty odniesienia i korzenie kulturowe, które nadawały im tożsamość i poczucie godności, i powiększają szeregi wyrzuconych poza nawias społeczeństwa”. (30)

Przekaz mądrości. Jednym z najbardziej widocznych skutków jest przerwanie „kulturowego przekazu mądrości, który trwał przez wieki, z pokolenia na pokolenie”. (30) Miasta nie ułatwiają obcowania, wzajemnego wzbogacania się czy owocowania kultur. Przeciwnie, stają się miejscem marnotrawstwa.

Marzenie kulturowe wiąże się z troską o korzenie i różnorodność. Przez stulecia ludy amazońskie dbały o swoje korzenie, przekazując ustnie swoją mądrość kulturową za pośrednictwem mitów, legend i opowieści. Dlatego ważne jest, by „osoby starsze snuły długie opowieści i by młodzi ludzie zatrzymywali się i pili z tego źródła”. (34) Niektóre ludy zaczęły spisywać swoje dzieje, aby ocalić je od zapomnienia. Trzeba dbać o korzenie!

Co ciekawe, papież przypomina ochrzczonym mieszkańcom Amazonii, że ich korzenie „obejmują historię narodu izraelskiego i historię Kościoła aż do dnia dzisiejszego. Ich znajomość jest źródłem radości, a nade wszystko nadziei, która inspiruje działania odważne i szlachetne”. (33)

Współodpowiedzialność za różnorodność stylów i wizji. Różnice mogą łączyć, np. flaga czy granica mogą być jak most. Papież nie zamierza proponować „całkowicie zamkniętego, ahistorycznego, statycznego indygenizmu, który pozbawia się wszelkich form wymieszania”. (37) Powód jest oczywisty: „Kultura może stać się bezpłodna, kiedy »zamyka się w sobie i przejawia tendencję do utrwalania przestarzałych obyczajów, odrzucając jakąkolwiek wymianę i konfrontację dotyczącą prawdy o człowieku«” (37) – pisze Franciszek za encykliką Centesimus annus Jana Pawła II.

Niezbędny jest zatem dialog między lasem a miastem, między tubylcami a nietubylcami. I chociaż istnieje ryzyko przytłoczenia inwazją kulturową, to „trzeba pielęgnować poczucie współodpowiedzialności za różnorodność, która upiększa nasze człowieczeństwo”. (37) Nawet wśród różnorodnych ludów tubylczych – pisze Franciszek, cytując Dokument z Aparecidy [dokument końcowy V Ogólnej Konferencji Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Karaibów, 2007 r. – przyp. tłum.] – „można rozwijać relacje międzykulturowe, w których różnorodność nie oznacza zagrożenia, nie uzasadnia hierarchii władzy jednych nad drugimi, natomiast jest dialogiem, począwszy od różnych wizji kulturowych, odnośnie do sposobów celebracji, tworzenia relacji i ożywiania nadziei”. (38)

To stwarza ogrom pracy dla „skupisk ludzkich, których styl życia i wizje świata są tak różnorodne jak terytorium, ponieważ musiały one dostosować się do geografii i jej możliwości” (32): wioski rybackie, myśliwskie, rolnicze, w głębi lądu i terenach zalewowych… „W każdym terytorium i jego cechach przejawia się Bóg, co odzwierciedla jakąś część z Jego niewyczerpanego piękna” (32) – pisze Franciszek.

Marzenie ekologiczne

.Tak oto dochodzimy do trzeciego marzenia Franciszka – ekologicznego. Harmonizuje ono z encykliką Laudato si’, a także z wcześniejszym nauczaniem, zwłaszcza Benedykta XVI, który mówił, że „obok ekologii natury istnieje ekologia, którą moglibyśmy nazwać »ludzką«, a która z kolei domaga się »ekologii społecznej«”. (41)

Wspólna troska o ludzi i ekosystemy. W rzeczywistości Amazonii, gdzie istnieje tak ścisły związek między ludźmi a przyrodą, „codzienna egzystencja jest zawsze kosmiczna”. (41) Franciszek mówi to słowami Javiera Yglesiasa: „Uczyń z rzeki swoją krew (…). Potem zakorzeń się, wykiełkuj i rośnij, niech twój korzeń uchwyci się ziemi na wieki wieków i wreszcie bądź kajakiem, łodzią, tratwą, glebą, dzbankiem, chatką i człowiekiem”. (31) Stąd też „uwolnienie innych z pęt zniewolenia oznacza troskę o środowisko i jego obronę, ale jeszcze bardziej – pomoc sercu ludzkiemu, aby otwarło się z ufnością na Boga, który nie tylko stworzył wszystko to, co istnieje, ale także dał nam siebie samego w Jezusie Chrystusie”. (41)

Zobowiązanie do dbania o naszych braci i siostry oraz o środowisko naturalne ma głębokie korzenie teologiczne – pisze papież. Troska o ludzi i troska o ekosystemy są nierozłączne. Dla ludu amazońskiego „znęcanie się nad przyrodą to znęcanie się nad przodkami, braćmi i siostrami, stworzeniem i Stwórcą, to obciążanie przyszłości hipoteką”. Szkody wyrządzane przyrodzie i eksploatacja ziemi bolą. „Ziemia ma krew i krwawi; międzynarodowe korporacje podcinają żyły naszej Matki Ziemi” (42) – pisze Franciszek, cytując dokument synodu diecezji San José del Guaviare i archidiecezji Villavicencio i Granady w Kolumbii. Traktowanie środowiska li tylko w kategoriach „zasobu” koliduje z jego wizją jako „domu”. (por. 48)

Obszerne prozatorskie i poetyckie cytaty pozwalają Franciszkowi opisać „marzenie uczynione z wody”, ponieważ w Amazonii „woda jest królową, rzeki i strumienie są jak żyły, a z wody bierze się wszelkie życie”. (43) Franciszek cytuje Pabla Nerudę: „Nurcie Amazonki, stolico zgłosek wodnych, ojcze patriarcho, jesteś wieczną tajemnicą płodności, do ciebie rzeki wpadają jak ptaki”. (44)

Adhortacja Querida Amazonia jest wyrazem świadomości, że równowaga planety zależy również od stanu Amazonii oraz biomów takich jak Kongo i Borneo. Zbyt często ignoruje się to podczas oceny wpływu projektów gospodarczych na środowisko w przemyśle wydobywczym, energetycznym, drzewnym i w innych branżach powodujących zniszczenie i zanieczyszczenie. Woda, w którą Amazonia obfituje, jest zasobem niezbędnym ludziom do życia, tymczasem problem skażenia przybiera na sile.

Zarządzać ziemią w sposób zrównoważony

.Oprócz interesów ekonomicznych lokalnych przedsiębiorców i polityków istnieją także ogromne międzynarodowe interesy gospodarcze. Eksploatacja przyrody rodzi konsekwencje dla życia ludzi: od megaprojektów zakłócających równowagę ekologiczną (hydroelektrownie, koncesje leśne, masowe wylesianie, monokultury, infrastruktura drogowa, infrastruktura wodna, koleje, górnictwo i wydobywanie ropy naftowej) po zanieczyszczenie, którego źródłami są przemysł wydobywczy i miejskie wysypiska śmieci.

Kościół nie sprzeciwia się pozytywnym i inkluzywnym projektom modernizacyjnym. Z pewnością jednak zdał sobie w pełni sprawę, że jego dzisiejsza doktryna społeczna musi zawierać imperatyw ochrony planety, a to koliduje z interesami politycznymi i gospodarczymi, którym służy zmowa niektórych rządów i przywódców wywodzących się ze społeczności rdzennych. „Umiędzynarodowienie Amazonii” nie jest zdaniem Franciszka rozwiązaniem tego problemu. Coraz większa odpowiedzialność spoczywa na rządach poszczególnych państw, podczas gdy eksploatatorzy nigdy nie są zadowoleni ze swoich zysków, także dlatego, że postęp naukowo-technologiczny otwiera nowe możliwości. (por. 50)

Instytucje międzynarodowe i organizacje społeczeństwa obywatelskiego mają zatem strategiczne znaczenie w podnoszeniu świadomości społecznej i podejmowaniu działań. Oznacza to również stosowanie uzasadnionych środków nacisku wobec władz państwowych, aby te wypełniały obowiązek ochrony środowiska i zasobów naturalnych zamiast zaprzedawać się interesom lokalnym lub międzynarodowym. (por. 50)

Zrównoważonemu zarządzaniu terytorium służy, jak czytamy w Laudato si’, „stworzenie systemu normatywnego, zawierającego nienaruszalne ograniczenia i zapewniającego ochronę ekosystemów, zanim nowe formy władzy pochodzące z paradygmatu techniczno-ekonomicznego doprowadzą do zniszczenia nie tylko polityki, ale także wolności i sprawiedliwości”. (52)

Niebagatelne znaczenie ma aspekt edukacyjny. Nie będzie bowiem zdrowej i zrównoważonej ekologii, jeśli nie będzie się zachęcało ludzi do mniej zachłannego, naznaczonego szacunkiem, braterskiego stylu życia. (por. 58)

Kościół, ze swoją tradycją wychowawczą i historią wcielenia w tak różnorodnych kulturach na całym świecie, pragnie wnieść swój wkład w rozwój Amazonii. (por. 60) I z tego właśnie zobowiązania rodzi się marzenie, którym papież chce podzielić się bardziej bezpośrednio z pasterzami katolickimi i wiernymi.

Marzenie kościelne

.Głęboka świadomość, że „Kościół jest powołany, by iść z ludami Amazonii”, prowadzi Franciszka do marzenia związanego z życiem Kościoła. Marzenie to ma swoją historię. W Ameryce Łacińskiej wiodła ona przez kilka znaczących etapów, takich jak Konferencja Biskupów w Medellin (1968) i jej zastosowanie do Amazonii w Santarem (1972), w Puebla (1979), w Santo Domingo (1992) i w Aparecidzie (2007). Droga trwa nadal, a celem jest „uformowanie Kościoła o obliczu amazońskim”. (61)

Wiele jest ważnych rzeczy w tym procesie wcielenia i inkulturacji: organizacje społeczne, debaty, programy polityczne, ale najważniejsze, aby misyjne i zbawcze głoszenie Chrystusa rozbrzmiewało coraz głośniej. Papież mówi o „prawie do słuchania Ewangelii”, zwłaszcza pierwszego przepowiadania, które nazywa się kerygmą: przepowiadania Boga, który nieskończenie kocha każdego człowieka, który w pełni objawił tę miłość w Chrystusie za nas ukrzyżowanym i zmartwychwstałym w naszym życiu. „Bez tego żarliwego przepowiadania każda struktura kościelna stanie się jeszcze jedną organizacją pozarządową, a zatem nie odpowiemy na żądanie Jezusa Chrystusa: »Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!« (Mk 16,15)”. (64) Takie było znaczenie dzieła wielkich ewangelizatorów Ameryki Łacińskiej, takich jak św. Turybiusz z Mongrovejo czy św. Józef Anchieta.

Inkulturacja

.Jeszcze jednym kluczowym słowem w adhortacji jest inkulturacja. Franciszek powtarza je aż dwudziestokrotnie. Głosząc kerygmę, Kościół nieustannie rozwija swoją tożsamość, „słuchając i prowadząc dialog z osobami, realiami i dziejami swojego terytorium”. (66) Franciszek wyraźnie odwołuje się do konstytucji Soboru Watykańskiego II Gaudium et spes. Tylko inkulturowany Kościół misyjny doprowadzi do narodzin Kościołów tubylczych o amazońskim obliczu i sercu, zakorzenionych w kulturach i tradycjach właściwych ludom Amazonii, zjednoczonych w wierze w Chrystusa i różniących się sposobem przeżywania go, wyrażania i celebrowania. Franciszek mówi o Tradycji Kościoła w kategoriach bogactwa mądrości przekazywanej przez stulecia i rozwijającej się w niezbędnym procesie inkulturacji, która „uwzniośla i udziela pełni”. (73) Chrześcijaństwo nie posiada jednego trybu kulturowego. Istnieje związek dialektyczny między wiarą a kulturą: z jednej strony Duch Święty sprawia, że ​​kultury stają się owocne dzięki przemieniającej mocy Ewangelii, z drugiej strony Kościół wzbogaca się o kulturę, którą napotyka, o to, co Duch Święty w niej zasiał.

Słuchać mądrości przodków

.Inkulturacja Ewangelii w Amazonii oznacza zatem dla Franciszka słuchanie mądrości przodków, oddawanie głosu osobom starszym, rozpoznawanie wartości obecnych w stylu życia wspólnot pierwotnych, ożywianie pamięci o bogatych opowieściach ludowych. Narracja łączy świadectwo z siłą symbolu.

Papież uznaje, że Amazonia cieszy się spuścizną kultur przedkolumbijskich, z których zaczerpnęła wdzięczność za owoce ziemi, sakralny charakter życia ludzkiego i szacunek dla rodziny, solidarność i współodpowiedzialność za wspólną pracę, wreszcie wiarę w życie poza doczesnością. Franciszek podkreśla także otwartość na działanie Boga i „tubylczą duchowość wzajemnego powiązania i zależności całego stworzenia, duchowość bezinteresowności, miłującą życie jako dar, duchowość sakralnego podziwu dla przyrody, która przerasta nas obfitością życia”.[9] (73) I oddaje głos Pedrowi Casaldálidze: „Unoszą się moje cienie, martwe drewna. Ale gwiazda rodzi się bez wypominania na sprawnych rękach tego dziecka, które podbija wody i noc. Wystarczy, bym wiedział, że Ty mnie znasz w pełni, zanim zaczęły się me dni”.

Relacja z Chrystusem, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, wyzwolicielem i odkupicielem, „nie jest wrogiem tej wyraźnie kosmicznej wizji”, ponieważ jest On także Zmartwychwstałym, który przenika wszystkie rzeczy: „chwalebnie i tajemniczo obecny w rzece, w drzewach, w rybach, w wietrze, jest On Panem, który panuje nad stworzeniem, nie tracąc swoich przemienionych ran”. (74) Relacja z Bogiem obecnym we wszechświecie powinna dojrzewać w nas do tego, aby przerodziła się w osobistą relację z Ty, znającym i miłującym nas.

Franciszek podkreśla także „radosną trzeźwość” ludów tubylczych, które poprzestają na małym, ciesząc się codziennymi i prostymi darami Boga, bez pogoni za gromadzeniem dóbr, oraz „zmysł macierzyński, który rozbudza czułość pełną szacunku”. (71) Wszystkie te wartości należy doceniać i uwzględniać w ewangelizacji. 

Angażować się na rzecz Królestwa Sprawiedliwości i „amazońskiej świętości”

.Zważywszy na sytuację ubóstwa i porzucenia tak wielu mieszkańców Amazonii, inkulturacja musi zdaniem Franciszka – tu cytat z dokumentu z Puebla z 1979 r. – „mieć wyraziście charakter społeczny i, nacechowana zdecydowaną obroną praw człowieka, sprawiać, aby jaśniało oblicze Chrystusa, który »zechciał ze szczególną czułością utożsamić się z najsłabszymi i najuboższymi«”.[10] (75) Znajduje to potwierdzenie w ścisłym związku między ewangelizacją a promocją człowieka, o którym czytamy w adhortacji Evangelii gaudium. Ewangelizacja oznacza zaangażowanie na rzecz Królestwa Sprawiedliwości poprzez wyciąganie ręki do odrzuconych. Wymaga to z kolei zintegrowania sfery społecznej i duchowej, kontemplacji i służby. Wiara nie jest alienująca i indywidualistyczna. Z drugiej strony czysto horyzontalne zaangażowanie, które pomija wymiar transcendentny i duchowy, jest nie do przyjęcia.

Franciszek mówi o „amazońskiej świętości” i określenie to jest uderzające. Nie ma standardowej świętości, która obowiązywałaby zawsze i wszędzie. Świętość, ona także, jest inkulturowana, to znaczy wcielona w życie konkretnego ludu. W ramach tej refleksji papież przestrzega przed ocenianiem w kategoriach przesądu lub pogaństwa tych ekspresji religijnych, które powstają spontanicznie w życiu ludów. Należy dokonać rozeznania, bo jak pisze Franciszek w Evangelii gaudium, „w ludowej pobożności można dostrzec sposób, w jaki otrzymana wiara wcieliła się w jakiejś kulturze i dalej jest przekazywana”. (78) Zatem obcowanie z rdzennymi symbolami nie musi oznaczać bałwochwalstwa. Istnieją mity o duchowym znaczeniu, którymi można się dzielić, bynajmniej nie piętnując ich jako „pogańskich błędów”. (79) 

Franciszek wskazuje na istotne kryterium rozeznania duszpasterskiego: „Prawdziwy misjonarz próbuje odkryć, jakie słuszne potrzeby i troski szukają ujścia w ekspresjach religijnych, niekiedy niedoskonałych, niepełnych lub błędnych, i próbuje odpowiedzieć na nie z punktu widzenia duchowości inkulturowanej”. (79) I kontynuuje: „Bez wątpienia będzie to duchowość skoncentrowana na jedynym Bogu i Panu, ale jednocześnie zdolna do kontaktu z codziennymi potrzebami osób poszukujących godnego życia, które chcą cieszyć się tym, co piękne w życiu, znaleźć spokój i harmonię, zażegnać kryzysy rodzinne, uleczyć choroby, widzieć, że ich dzieci szczęśliwie się rozwijają. Najgorszym niebezpieczeństwem byłoby oddalenie ich od spotkania z Chrystusem, przedstawiając Go jako wroga radości lub kogoś obojętnego na ludzkie poszukiwania i udręki. Dzisiaj naszym zadaniem jest pokazać, że świętość nie pozbawia ludzi sił, życia ani radości”. (80)

Inkulturacja liturgii

.Szczególny rodzaj spełnienia inkulturacja znajduje w sakramentach, ponieważ w nich spotyka się to, co Boże, i to, co kosmiczne – łaska i stworzenie. Sakramenty są „dopełnieniem stworzenia: natura jest wzniesiona, by być miejscem i narzędziem łaski”.

Pisząc o Eucharystii, Franciszek odnosi się przede wszystkim do tego, co napisał w Laudato si’: „W istocie sama Eucharystia jest aktem kosmicznej miłości: »Tak, kosmicznej! Nawet wtedy bowiem, gdy Eucharystia jest celebrowana na małym ołtarzu wiejskiego kościoła, jest ona wciąż poniekąd sprawowana na ołtarzu świata«. Eucharystia jednoczy niebo i ziemię, obejmuje i przenika całe stworzenie. Świat, który wyszedł spod ręki Boga, powraca do Niego w radosnej i pełnej adoracji. (…) Z tego względu Eucharystia jest także źródłem światła i motywacji dla naszych niepokojów o środowisko i ukierunkowuje nas, byśmy byli opiekunami całego stworzenia”. Takie podejście „pozwala nam podjąć w liturgii wiele elementów doświadczenia ludów pierwotnych w ich intymnym kontakcie z naturą i zachęcać do rodzimych wyrazów w pieśniach, tańcach, obrzędach, gestach i symbolach”. (82)

Biorąc pod uwagę znaczenie sakramentów, nie jest dopuszczalna taka dyscyplina, która przekształcałaby Kościół w „urząd celny”. Sakramenty muszą być dostępne. Odwołując się do adhortacji Amoris laetitia, papież przypomina, że ​​„w trudnych sytuacjach, w jakich żyją osoby najbardziej potrzebujące, Kościół musi zachować szczególną uwagę, aby je zrozumieć, pocieszyć, włączyć, unikając narzucania im zestawu norm”. 

Rozróżnić kapłaństwo od władzy

.Pojawia się temat posługi sakramentalnej. Duszpasterstwo w Amazonii jest słabo rozwinięte. Do czynników utrudniających opiekę nad wspólnotami chrześcijańskimi i ewangelizację należą: niesłychana rozległość terytorialna, ogromna różnorodność kulturowa, poważne problemy społeczne oraz odizolowanie poszczególnych osad ludzkich. Powyższe stanowi potężne wyzwanie dla Kościoła, który nie może być na ten stan rzeczy obojętny. (por. 85)

W tym kontekście papież porusza dwie kwestie, szeroko dyskutowane przez synod i ujęte w Dokumencie końcowym: żal wielu wspólnot amazońskich „pozbawionych niedzielnej Eucharystii przez długi czas” oraz brak szafarzy, którzy potrafią od wewnątrz zrozumieć kultury amazońskie i ich wrażliwość. (86)

Franciszek wskazuje, co jest najbardziej specyficzne dla kapłana i czego nie można delegować komu innemu, mianowicie przewodniczenie Eucharystii i udzielanie sakramentu przebaczenia poprzez odpuszczenie grzechów. To jest szczególna, główna i nieprzenoszalna funkcja kapłana. Dalej dokonuje rozróżnienia między kapłaństwem a władzą. Bycie najwyższym autorytetem wspólnoty i hierarchiczny wymiar kapłaństwa „nie oznacza wyższej nad innymi pozycji, gdyż jest ona »całkowicie podporządkowana świętości członków Chrystusa«”.[11] (87) Kiedy stwierdzamy, że kapłan jest znakiem „Chrystusa – Głowy Kościoła”, oznacza to przede wszystkim, że Chrystus jest źródłem łaski. To jest Jego wielka „moc”. Tylko On jest władny powiedzieć: „To jest moje ciało” i „Twoje grzechy są odpuszczone”.

Co to wszystko oznacza w specyficznych uwarunkowaniach Amazonii, zwłaszcza w jej dżunglach i odległych miejscach? Oznacza to przede wszystkim, że musimy dać świeckim powietrze i przestrzeń. Jest to kluczowy punkt adhortacji. Samo marzenie o większej liczbie kapłanów nie zaspokoi głodu posługi duszpasterskiej. Trzeba stworzyć miejsca dla świeckich, którzy mogą – i już to czynią – „głosić Słowo Boże, nauczać, organizować swoje wspólnoty, sprawować niektóre sakramenty, szukać różnych dróg wyrażania pobożności ludowej i rozwijać mnóstwo darów, które wylewa na nich Duch Święty”. (89) I nie jest to perspektywa przyszłości, lecz rzeczywistość, która już się dzieje dzięki uznaniu fundamentalnej roli katechistów.

W sposób oczywisty jednak – i papież to wie – „żadna społeczność chrześcijańska nie wytworzy się, jeżeli nie ma korzenia i podstawy w sprawowaniu Najświętszej Eucharystii” (Presbyterorum ordinis 6). Stąd potrójny apel do biskupów: aby „krzewili modlitwę o powołania kapłańskie”, „byli bardziej szczodrzy, ukierunkowując tych, którzy okazują powołanie misyjne, do wyboru Amazonii”, „dokładnie analizowali strukturę i treść zarówno początkowej, jak i permanentnej formacji kapłanów, aby nabyć postawy i zdolności konieczne do prowadzenia dialogu z kulturami amazońskimi”. (90) Synod podniósł również kwestię braku seminariów, które mogłyby prowadzić formację kapłańską ludności tubylczej.

I na koniec wezwanie do dalszej refleksji: „Należy dołożyć wszelkich starań, aby ludy amazońskie nie były pozbawione tego pokarmu nowego życia i sakramentu przebaczenia”. (89) Nie ma jednak na to gotowej recepty. Papież akceptuje dokument synodalny i jego konkluzje i sam daje pod rozwagę różne opcje, lecz pozostawia je bez rozstrzygnięcia, zdając się na refleksję posynodalną w zakresie konkretnych propozycji.

Rozwijać wyraźnie świecką kulturę kościelną

.Franciszek koncentruje się na szerokim charakterze posługi w ramach Kościoła. Pisze także o stałych diakonach, których ​w Amazonii powinno być znacznie więcej. I duchowni, i świeccy są wezwani do przyjęcia odpowiedzialności za rozwój wspólnot. Za kodeksem prawa kanonicznego powtarza, że biskup może powierzyć udział w sprawowaniu opieki duszpasterskiej nad parafią diakonowi lub innej osobie, która nie jest kapłanem. Mając na uwadze powyższe, wzywa do „rozwoju specyficznej kultury kościelnej, znacząco świeckiej” przy „energicznym, szerokim i aktywnym zaangażowaniu laikatu”. W tym sensie adhortacja chwali dorobek wspólnot podstawowych, którym udało się połączyć obronę praw społecznych z posługą misyjną i duchowością. Stąd zachęta do pogłębienia wspólnego zadania realizowanego przez REPAM [Panamazońska Sieć Eklezjalna – przyp. tłum.][12] i inne stowarzyszenia w celu ustanowienia wspólnej sieci duszpasterskiej między lokalnymi Kościołami poszczególnych krajów Ameryki Południowej w Amazonii.

Wreszcie Franciszek przypomina, że ​​w Amazonii istnieje wysoka mobilność wewnętrzna, stała migracja, często wahadłowa. Zjawisko to nie zostało wystarczająco opracowane z duszpasterskiego punktu widzenia, dlatego warto pomyśleć o „wędrownych zespołach misyjnych”. (98)

Wymiar ekumeniczny i międzyreligijny

.W jednym z akapitów adhortacji Franciszek pisze o wymiarze ekumenicznym i międzyreligijnym. Prosi o znalezienie przestrzeni do rozmowy i działania na rzecz wspólnego dobra i promocji najbiedniejszych. „Tym, co nas łączy, jest to, co pozwala nam trwać w świecie, nie dając się pochłonąć ziemskiej immanencji, pustce duchowej, wygodnemu egocentryzmowi, konsumpcjonistycznemu i autodestrukcyjnemu indywidualizmowi”. Zatem z innymi chrześcijanami „dzielimy przekonanie, że nie wszystko kończy się w tym życiu, ale że jesteśmy powołani na niebiańską ucztę, na której Bóg otrze wszelkie łzy i zbierze to, co uczyniliśmy dla cierpiących”. (109) W tym względzie nie trzeba bać się utraty tożsamości. „Jeśli [bowiem] wierzymy, że Duch Święty może działać w nas mimo dzielących nas różnic, wówczas staramy się ubogacić tym światłem, przyjmując je z głębi naszych przekonań i tożsamości. Bo im głębsza, silniejsza i bogatsza jest tożsamość, tym bardziej ubogaci innych swoim szczególnym wkładem”. (106)

Siła i dar kobiet

.W marzeniach Franciszka dotyczących Kościoła w Amazonii nie zabrakło miejsca dla kobiet. Podczas synodu wypłynął fakt, że w Amazonii istnieją wspólnoty, które wyznawały wiarę przez długi czas, nawet przez dziesięciolecia, bez żadnego kapłana. Było to możliwe dzięki obecności „mężnych i wielkodusznych kobiet, które chrzciły, katechizowały, uczyły się modlić, były misjonarkami, z pewnością powołanymi i pobudzanymi przez Ducha Świętego. Przez stulecia kobiety podtrzymywały w tych miejscach Kościół przy życiu, z godnym podziwu poświęceniem i żarliwą wiarą. One same na synodzie poruszyły nas wszystkich swoim świadectwem”. (99) 

Franciszek potwierdza, że kobiety „powinny mieć dostęp do funkcji, jak również do posług kościelnych, które nie wymagają sakramentu święceń i pozwalają im lepiej wyrazić ich własną rolę”. Posługi te wiążą się ze „stabilnością, publicznym uznaniem i mandatem od biskupa. Powoduje to również, że kobiety miałyby realny i skuteczny wpływ na organizację, najważniejsze decyzje i kierowanie wspólnot, ale nadal czyniłyby to w stylu właściwym dla ich kobiecego charakteru”. (103)

Postać Maryi pozostaje wzorem i inspiracją. (por. 101) A „Matce Amazonii” poświęcony jest ostatni rozdział adhortacji, który przybiera formę inwokacji.

Poszerzać horyzonty poza konflikty

.Akapit ten jest na tyle ważny, że można go nawet uznać za inspirujący całą adhortację. Istotnie, jego lektura rzuca światło na stosunek ojca świętego do Amazonii i wielu innych kwestii. Franciszek zaczyna od spostrzeżenia, że ​​„w danym miejscu pasterze widzą bardzo różne rozwiązania problemów, z którymi się borykają, i dlatego proponują pozornie przeciwstawne formy organizacji kościelnej”. (104) Przesłanka ta kieruje Franciszkiem w jego rozeznaniu, czy wyświęcać żonatych mężczyzn na kapłanów, czy też nie. Obejmuje ona jednak wszystkie obszary duszpasterskie. Papież nie czyni wyraźnego odniesienia do tego czy innego problemu, lecz odnotowuje fakt, że istnieją sytuacje duszpasterskie, które domagają się przeciwstawnych rozwiązań.

Co zatem powinno się zdarzyć, gdy dwa rozwiązania wydają się przeciwstawne? Papież odpowiada, cytując Evangelii gaudium: „Kiedy tak się dzieje, prawdopodobnie prawdziwą odpowiedzią na wyzwania ewangelizacji jest wyjście poza obie te opcje i szukanie innych, lepszych, być może wcześniej niedostrzeżonych. Konflikt ulega przezwyciężeniu na wyższym poziomie, gdzie każda ze stron, pozostając wierna sobie, łączy się z drugą w nowej rzeczywistości. Wszystko rozwiązuje się »na wyższym poziomie, zachowującym w sobie cenną konstruktywność dwóch odmiennych biegunów«. W przeciwnym razie konflikt wpędzi nas w pułapkę: »tracimy perspektywę, zacieśniają się horyzonty, a rzeczywistość staje się fragmentaryczna«”. (104)

To dialektyczne podejście do rzeczywistości jest dla Franciszka kryterium działania, fundamentalnym elementem rozeznania duszpasterskiego: nie przekreślać jednego bieguna dialektycznego na rzecz drugiego, lecz znaleźć lepsze rozwiązanie, które pozwoli zachować energię i siłę elementów strony przeciwnej. Franciszek precyzuje, że „żadną miarą nie oznacza to relatywizowania problemów, uciekania od nich czy pozostawiania rzeczy takimi, jakie są”. Oznacza to natomiast desbordar, czyli wyjście poza, wzniesienie się ponad – „wykroczenie poza dialektykę ograniczającą wizję, aby w ten sposób rozpoznać większy dar, jaki daje Bóg”. Dar ten „rozbudza nową i większą kreatywność”, za sprawą której „wypłyną, jak ze szczodrego źródła, odpowiedzi, których dialektyka nie pozwalała nam dostrzec”. (105) 

Kryterium zdefiniowane przez Franciszka ma fundamentalne znaczenie i determinuje jego podejście w ten sposób, że polega ono nie na anulowaniu konfliktu, zaprzeczeniu mu, lecz na jego przyjęciu i przezwyciężeniu w doskonałej syntezie. Papież dostrzega tę aktywną dynamikę w początkach wiary chrześcijańskiej. Właśnie ta logika pozwoliła jej urzeczywistnić się w kulturze grecko-rzymskiej. I to jest właśnie kryterium inkulturacji. Papież uważa, że w Amazonii jesteśmy świadkami podobnej sytuacji: „Amazonia wzywa nas do przezwyciężenia ograniczonych horyzontów, pragmatycznych rozwiązań, które pozostają zamknięte we fragmentarycznych aspektach wielkich kwestii, aby poszukiwać szerszych i śmielszych dróg inkulturacji”. (105)

Oto kolejny powód, dla którego Amazonia ma przesłanie, które inspiruje Kościół powszechny, jak czytamy na samym początku adhortacji. Specjalny synod, który zwrócił uwagę na „porzucony” obszar planety i mieszkającą tam wspólnotę kościelną, rzucił światło na cały Kościół, ukazując bogactwa i wyzwania, które płyną z Umiłowanej Amazonii.

* * *

.Lud Boży, który tworzy Kościół w Amazonii, nie pokrywa się z państwem narodowym, lecz jest wielorakim skupiskiem ludów, prześladowanych i zagrożonych wieloma formami przemocy. Ludy te są depozytariuszem ogromnego bogactwa języków, kultur, obrzędów i tradycji ancestralnych.

Przed opracowaniem Instrumentum laboris [dokument roboczy przygotowywany przed synodem jako podstawa do debaty synodalnej – przyp. tłum.] Kościół z uwagą wysłuchał biskupów i świeckich z różnych miast i kultur, należących do wielu grup w ramach organizacji kościelnej, łącznie z naukowcami i organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Dokument końcowy stanowi podsumowanie debaty synodalnej, z całym bogactwem towarzyszącego jej rozeznania. I wreszcie adhortacja apostolska towarzyszy recepcji synodalnych konkluzji i ukierunkowuje je, tak aby mogły one wzbogacić, postawić przed wyzwaniem i zainspirować nie tylko Kościół w Amazonii, ale cały Kościół powszechny.[13]

Antonio Spadaro SJ

Tekst został także opublikowany na łamach magazynu La Civilta Cattolica.

[1] A. Spadaro, “The Synod for the Amazon: A fresco for our ‘common home’” in www.laciviltacattolica.com/the-synod-for-the-amazon-a-fresco-for-our-common-home/ [2] Cf. Id., “Preparing for the Synod on Amazonia: An interview with Cardinal Claudio Hummes” in www.laciviltacattolica.com/preparing-for-the-synod-on-amazonia-an-interview-with-cardinal-claudio-hummes/; M. Czerny – D. Martínez de Aguirre Guinea O.P., “Why the Amazon Merits a Synod” in www.laciviltacattolica.com/why-the-amazon-merits-a-synod/ [3] Cf. A. Spadaro – M. López Oropeza, “Four criteria to interpret the Amazon Synod” in www.laciviltacattolica.com/four-criteria-to-interpret-the-amazon-synod [4] Cf. J.-P. Sonnet, “The Whisper of the World. In the margins of the Amazon Synod” in www.laciviltacattolica.com/the-tree-world-in-the-margins-of-the-amazon-synod [5] Since 2013 there has been a regular Coloquio Internacional De Literaturas Amazónicas. The Acts of the first meeting are here: in http://www.letras.ufmg.br/padrao_cms/documentos/profs/romulo/VocesdeLaSelvaVirhuez.pdf. The next meeting, the eighth one, is due to take place July 17-19, 2020, at Tingo María (Perú). Cf. https://cilaperu.wordpress.com. [6] Teaching reaffirmed by Gregory XIV, Urban VIII, Benedict XIV, Gregory XVI, Leo XIII, John Paul II. [7] “feel ashamed of our shortcomings and sins so as to be humble in his eyes and in those of our brethren […] feel ashamed at our own inadequacy before the treasure entrusted to us.” These are the words of Francis in his homily on the feast of St. Ignatius on July 31, 2013. [8] Cf. P. R. Barreto, “Synod for the Amazonia and Human Rights: Peoples, Communities and States in Dialogue” in www.laciviltacattolica.com/synod-for-the-amazonia-and-human-rights-peoples-communities-and-states-in-dialogue/ [9] Cf. A. Araújo dos Santos, “Amazonian Indigenous Spirituality and Care for the ‘Common Home’” in www.laciviltacattolica.com/amazonian-indigenous-spirituality-and-care-for-the-common-home/ [10] Cf. A. Peraza, “Human Rights in Amazonia” in www.laciviltacattolica.com/human-rights-in-amazonia/ [11] Here Francis quotes John Paul II’s apostolic letter Mulieris Dignitatem, (No. 27). [12] REPAM is a reality co-founded by the regional institutions of the Catholic Church: CELAM (Council of the Latin-American Bishops), CLAR (Confederation of Religious Men and Religious Women of Latin America), Pastoral Social Caritas of Latin America, the CNBB (Episcopal Commission for Amazonia of the bishops conference of Brazil), with the support of the Vatican Dicastery for the Service of Integral Human Development. It brings together all the different reference points for the Catholic Church working in the pastoral accompaniment and integral defense of vulnerable groups (with special attention to the indigenous peoples and other minorities) and their rights, and the promotion of the existential alternatives for the peoples and communities that live in this land. [13] Cf. V. Codina, “From the Amazon River to the Tiber: Notes from a Special Synod” in www.laciviltacattolica.com/from-the-amazon-river-to-the-tiber-notes-from-a-special-synod/

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam