Paweł SZEFERNAKER: Siła zwycięstwa. Spokój przywództwa

Siła zwycięstwa. Spokój przywództwa

Photo of Paweł SZEFERNAKER

Paweł SZEFERNAKER

Szef Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Ryc. Fabien CLAIREFOND

zobacz inne teksty Autora

Prawdziwa siła prezydentury nie polega na uczestnictwie w każdym sporze, ale na zdolności zachowania kierunku mimo presji i hałasu – pisze Paweł SZEFERNAKER

.Kiedy na początku roku napisałem tekst o „państwie polskim od zaplecza” [LINK], starałem się opisać coś więcej niż tylko sprawną organizację pracy administracji. Wskazywałem na filozofię rządzenia, w której najpierw są fundamenty, tj. słuchanie ludzi, praca u podstaw, konsekwencja i gra zespołowa. Dopiero potem przychodzą decyzje, które widać w mediach relacjonujących politykę. Zwróciłem uwagę, że taka filozofia legła u podstaw kampanii Karola Nawrockiego, a dziś stanowi fundament jego prezydentury. Wciąż uważam, że Polacy ostatecznie oczekują państwa, które działa, jest bezpieczne, przewidywalne i po prostu uczciwe wobec obywatela. A to buduje się cierpliwą pracą i konsekwencją.

Polityka często przypomina arenę wiecznej walki. Liczy się reakcja, riposta, szybki nagłówek, a nie sens działania. Najgłośniejsi są zazwyczaj ci, którzy nie mają na swoim politycznym koncie zbyt wielu sukcesów w merytorycznej pracy. Odwracając uwagę od własnych nieudolnych rządów, próbują narzucać tempo i coraz częściej posługują się brutalnym językiem. Jest jednak także droga, którą od początku obrał Prezydent Karol Nawrocki. To sposób działania, który nie polega na graniu w cudzą grę, lecz na konsekwentnym realizowaniu przyjętej strategii rządzenia. Spokojnie, odważnie i po polsku. Bo państwo nie jest i nie powinno być teatrem. Państwo jest przede wszystkim organizmem, które ma działać dla obywateli, zwłaszcza wtedy, gdy wokół panują hałas, presja i próby wciągnięcia wszystkich w polityczną awanturę.

Wielu polityków niestety wchodzi w te awantury i przyjmuje rolę ich uczestników. Są politycy, którzy żyją z awantury, z emocji, z medialnego zamieszania. Ale poważne państwo i poważny polityk nie mogą tańczyć tak, jak zagra słabej klasy prowokator. Najłatwiej jest reagować na słowa i kolejne „gorące tematy” dnia. Trudniej prowadzić własną politykę, inną niż ta, którą narzucają rządzący. Rząd Donalda Tuska ma dziś wiele narzędzi, żeby dzień po dniu narzucać swoją narrację. Najłatwiej jest w nią wejść i na nią reagować. Trudniej nie dać się zamknąć w ramach, które ktoś inny wcześniej wyznaczył. I właśnie tutaj widać różnicę w filozofii działania Prezydenta Karola Nawrockiego.

Prezydent Karol Nawrocki przyjął, że nie jest od tego, by stać z boku i jedynie komentować. Nie został wybrany po to, by milczeć, obserwować i tylko sygnować cudze decyzje. Gdyby Polacy chcieli takiego prezydenta, wybraliby 1 czerwca Rafała Trzaskowskiego. Prezydent Nawrocki został wybrany po to, by prowadzić państwo, wyznaczać kierunek i brać odpowiedzialność za sprawy fundamentalne. Dlatego, przedstawiając propozycję „Polski Safe 0 proc.”, pokazał, że prezydentura może być aktywna i odważna. Koncepcja ta została przygotowana przez Gabinet Prezydenta w sposób uporządkowany i dyskretny, bez medialnego rozgłosu i bez przecieków poprzedzających jej prezentację. To pokazuje, że można pracować według jasno wyznaczonego planu, łącząc merytoryczne przygotowanie z przyjętą strategią polityczną. To nie jest polityka dla samego sporu. To polityka konkretnych działań i rozwiązań. Silny prezydent nie powinien czekać, aż inni ułożą plan za niego. Silny prezydent powinien sam wychodzić z planem działania. „Ja nigdy nie powiem Wam: naprzód, ja powiem: za mną” – tak Karol Nawrocki obiecał w kampanii i tak dziś działa. Własna agenda i własny kierunek.

W codziennej pracy Gabinetu Prezydenta RP widzę to na każdym kroku. Ostatnio zadzwonił do mnie ceniony skądinąd przeze mnie dziennikarz z zapytaniem, jak odpowiemy na tweet Donalda Tuska. Bardzo się zdziwił, gdy usłyszał ode mnie, że znając Prezydenta Karola Nawrockiego, nie odpowiemy. Jestem przekonany, że to nie są czasy, gdy każde prowokacyjne zdanie Donalda Tuska, Włodzimierza Czarzastego czy Radosława Sikorskiego będzie komentowane przez Prezydenta i jego zaplecze. Jest prezydencka agenda działania i nikt nie będzie otoczenia Prezydenta stawiał na z góry upatrzonym polu walki.

To w takich momentach rozpoznaje się przywództwo Prezydenta i biegłość w działaniu jego współpracowników. Prezydent Karol Nawrocki nie został wybrany po to, by grać w gry. Został wybrany po to, by prowadzić państwo. Spokój w polityce bywa mylony z brakiem odwagi. To błąd. Spokój to często najtwardsza forma odwagi, gdyż oznacza, że człowiek nie działa pod presją cudzych emocji, tylko według własnych zasad. W istocie chodzi o coś więcej niż tylko inną metodę uprawiania polityki. Chodzi o szacunek do Polaków. Państwo musi być zdolne do działania również wtedy, gdy polityczna atmosfera temu nie sprzyja, a wieczny spór próbuje zastąpić odpowiedzialność. Większość Polaków nie żyje przecież politycznym widowiskiem. Ludzie chcą normalnie pracować, wychowywać dzieci, prowadzić firmy, planować swoje życie bez poczucia, że państwo co tydzień wpada w nowy kryzys nakręcany przez emocje. Właśnie dlatego spokojna i konsekwentna prezydentura nie jest oznaką dystansu wobec obywateli, ale formą szacunku wobec ich codziennych spraw.

.I to w tych sprawach Prezydent Karol Nawrocki jest od początku najbardziej aktywny. Te działania nie biorą się z przypadku ani z doraźnych politycznych impulsów. W Gabinecie Prezydenta RP od początku budowane jest zaplecze oparte na merytorycznych doradcach oraz radach eksperckich powoływanych do pracy nad najważniejszymi sprawami. Już dziś widać, że nie są to ciała fasadowe, lecz realne ośrodki pracy koncepcyjnej i programowej, których celem jest przekładanie eksperckiej wiedzy na konkretne prezydenckie inicjatywy. W najbliższym czasie można oczekiwać kolejnych inicjatyw legislacyjnych i merytorycznych Prezydenta, będących owocem tej właśnie pracy. Najlepszym dowodem są działania podjęte w ostatnim czasie w sprawie ETS, od jasnego stanowiska Prezydenta skierowanego do premiera przed posiedzeniem Rady Europejskiej po wcześniejsze inicjatywy dotyczące cen energii i krytyczną ocenę kosztów Zielonego Ładu dla polskich rodzin, miejsc pracy i konkurencyjności gospodarki.

Z tej perspektywy widać to szczególnie wyraźnie, że prawdziwa siła prezydentury nie polega na uczestnictwie w każdym sporze, ale na zdolności zachowania kierunku mimo presji i hałasu.

Siła ta powstaje także na fundamencie wiarygodności Prezydenta, a wyraża się na co dzień w dotrzymywaniu słowa danego Polakom i realizowaniu zobowiązań, które stały się fundamentem zwycięskiej kampanii.

.W konsekwencji od pierwszych dni ta prezydentura jest budowana według zasad, jakie Prezydent Karol Nawrocki przedstawił od samego początku swoim współpracownikom. Spokój, odpowiedzialność i konsekwencja! Nie po to, by podobać się uczestnikom politycznego widowiska, ale po to, by służyć obywatelom i wzmacniać Polskę. Bo na końcu zawsze liczy się nie ten, kto głośniej mówi, lecz ten, kto potrafi słowa zamienić w realne działania i prowadzić polskie sprawy w dobrym kierunku.

Paweł Szefernaker

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 marca 2026
Fot. Mikołaj BUJAK/KPRP