Afryka wyrasta na centrum cyberprzestępczości

W trwającej niespełna trzy miesiące operacji policyjnej koordynowanej przez Interpol, w całej Afryce aresztowano 1209 cyberprzestępców i odzyskano niemal 100 mln dolarów – ujawniła 22 sierpnia szczegóły afrykańskiej akcji Międzynarodowa Organizacja Policji Kryminalnej.
Afryka wyrasta na centrum cyberprzestępczości
.Rozpoczęta w czerwcu w Afryce operacja nosiła kryptonim Serengeti 2.0. Sfinansowały ją władze Wielkiej Brytanii, które też logistycznie wsparły policje 18 krajów afrykańskich. Interpol pochwalił się na swojej stronie internetowej kilkoma sukcesami tej operacji, w tym rozbiciem internetowego systemu oszustw inwestycyjnych w Zambii, gdzie od około 65 tys. osób wyłudzono łącznie 300 mln dolarów.
Wadze w Lusace rozbiły również siatkę handlu ludźmi, konfiskując przy okazji 372 sfałszowane paszporty z siedmiu krajów. W Angoli zlikwidowano 25 centrów wydobycia kryptowalut obsługiwanych przez 60 obywateli Chin. W tej operacji przejęto sprzęt wyceniony na ponad 37 mln dolarów, który będzie teraz wykorzystywany do zasilania krajowej sieci energetycznej, przede wszystkim w dzielnicach dotkniętych biedą.
Oprócz Angoli, Wielkiej Brytanii i Zambii, w operacji uczestniczyli policjanci z Beninu, Kamerunu, Czadu, Demokratycznej Republiki Konga, Gabonu, Ghany, Kenii, Mauritiusu, Nigerii, Rwandy, Senegalu, Republiki Południowej Afryki, Seszeli, Tanzanii, Wybrzeża Kości Słoniowej i Zimbabwe. Międzynarodowa Organizacja Policji Kryminalnej, czyli Interpol powstała w 1923 r., aby pomagać policji w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej, handlu ludźmi i terroryzmu. Jest największą i najstarszą organizacją policyjna na świecie, zrzeszającą obecnie 196 państw.
Cybernetyczne Pearl Harbor
.Na temat rosnącego zagrożenia cyberataków na kluczową infrastrukturę gospodarki, w postaci chociażby sieci energetycznych, gazociągów, wodociągów, systemu oświetlenia ulicznego itp., na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Marc GOODMAN w tekście „Zbrodnie przyszłości. Budujemy sobie świat, który nie potrafi już funkcjonować bez internetu„.
„Prawdopodobnie jednym z najważniejszych systemów podatnych na ataki jest krajowa sieć energetyczna. Bez elektryczności przestają działać wszystkie udogodnienia naszego nowoczesnego świata, takie jak oświetlenie, windy, bankomaty, kierowanie ruchem ulicznym, metro, bramy garażowe, lodówki i dystrybutory paliwa na stacjach. A kiedy dojdzie do nieuchronnego wyczerpania się baterii i zabraknie paliwa w generatorach awaryjnych, przestaną działać także telefony komórkowe i internet. Były amerykański sekretarz obrony Leon Panetta stwierdził: „następnym Pearl Harbor, z którym być może będziemy musieli się zmierzyć, może być paraliżujący cyberatak”[vi] na nasze systemy zasilania i sieć energetyczną”.
„Obawy Panetty potwierdzał i wzmacniał raport Departamentu Energetyki, w którym zauważono, że amerykańska sieć energetyczna — często nazywana najbardziej złożoną maszyną na świecie — łączy ze sobą 5800 elektrowni i składa się z prawie 725 tysięcy kilometrów linii wysokiego napięcia. Mimo to 70% kluczowych komponentów tej sieci ma ponad 25 lat[vii]. Każdy z nich pracuje pod kontrolą jeszcze starszych systemów SCADA, które mogą stać się łatwym celem ataku i w rzeczywistości często są brane na celownik przez cyberprzestępców”.
.Dochodzenie przeprowadzone przez Komisję Energetyki i Handlu Izby Reprezentantów ujawniło, że „ponad tuzin amerykańskich przedsiębiorstw użyteczności publicznej zgłaszało »codzienne«, »ciągłe« lub »częste« próby cyberataków, zaczynając od phishingu, przez infekcje złośliwym oprogramowaniem, kończąc na penetracji systemów. Jedno z przedsiębiorstw poinformowało, że co miesiąc było celem ponad 10 tysięcy ataków”[viii]. Raport kończy się konkluzją, że zagraniczne rządy, kryminaliści i przypadkowi hakerzy ciężko pracują, żeby przejąć kontrolę nad siecią. Ten wniosek jest zgodny z wcześniejszymi wypowiedziami przedstawicieli wywiadu, którzy w dzienniku „Wall Street Journal” potwierdzili, że cyberszpiedzy „spenetrowali sieć energetyczną Stanów Zjednoczonych i zostawili w niej programy, które mogą zostać użyte do jej zniszczenia”[ix]. Ci sami urzędnicy mówią też, że szpiedzy z Rosji i Chin podobno mają dokładny schemat amerykańskiej sieci, dzięki czemu w czasie kryzysu lub wojny ze Stanami Zjednoczonymi mogliby ją szybko sparaliżować.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/marc-goodman-zbrodnie-przyszlosci-budujemy-swiat-bez-internetu/
PAP/MJ