Astronomiczne obserwacje tej wiosny

astronomiczne obserwacje wiosny

W piątek 20 marca nastąpi równonoc wiosenna, co oznacza początek astronomicznej wiosny. W trakcie tej pory roku na niebie zobaczymy gołym okiem jasne planety, widowiskowe koniunkcje, być może nawet komety.

Początek astronomicznej pory roku

.Dokładny moment początku astronomicznej wiosny przypada w tym roku na środę 20 marca o godz. 15.46. Wtedy Słońce przejdzie przez tzw. punkt Barana, czyli punkt równonocy wiosennej. Wiosna potrwa do przesilenia letniego, które nastąpi 21 czerwca o godz. 10.25.

Na czym polegają astronomiczne pory roku? Definiowane są one przez momenty górowania Słońca w zenicie nad równikiem lub zwrotnikami. Sytuacjom tym odpowiadają też odpowiednie pozycje Słońca na niebie w swojej pozornej drodze na tle gwiazd, zwanej ekliptyką.

Patrząc od strony górowania Słońca w zenicie – to w momencie równonocy wiosennej następuje to nad równikiem. Od tej pory dni stają się dłuższe od nocy na półkuli północnej (a na półkuli południowej jest odwrotnie). Maksymalnie oddalone od równika równoleżniki, nad którymi Słońce może górować w zenicie, nazywane są zwrotnikami. W przypadku półkuli północnej jest to zwrotnik Raka. Górowanie nad nim to przesilenie letnie, oznaczające koniec wiosny i początek lata.

Gdy spojrzymy dokładniej na układy współrzędnych w astronomii, to poza układem ze wspomnianą wcześniej ekliptyką, jest także drugi układ współrzędnych, związany z równikiem niebieskim i biegunami. Równik niebieski to takie jakby przedłużenie równika ziemskiego w kosmos. Wiemy, że oś obrotu Ziemi (która wyznacza północny i południowy biegun niebieski) jest nachylona względem płaszczyzny ekliptyki. Tym samym nachylona jest także płaszczyzna równika niebieskiego. W efekcie równik niebieski i ekliptyka przecinają się w dwóch punktach. Jeden z nich nazywa się punktem Barana, a drugi punktem Wagi. Gdy pozorna pozycja Słońca wypada w tych punktach, mamy równonoce: odpowiednio – wiosenną (w marcu) lub jesienną (we wrześniu).

Niektórych może zdziwić, że punkt Barana wcale nie znajduje się na niebie w gwiazdozbiorze Barana. Zmienił pozycję poza obręb tego gwiazdozbioru już w pierwszym wieku naszej ery. Aktualnie jest w konstelacji Ryb, ale nazwa pozostała. Punkt równonocy wiosennej wędruje na tle gwiazdozbiorów, bowiem zmienia się położenie osi obrotu Ziemi. Nazywane jest to precesją – oś obrotu naszej planety zatacza okrąg w ciągu 25800 lat. Astronomiczne obliczenia wskazują, że punkt Barana przemieści się gwiazdozbioru Wodnika w 2597 roku.

Astronomiczne obserwacje tej wiosny

.Wiosną można zobaczyć na niebie sporo ciekawych zjawisk astronomicznych, a rosnące temperatury sprzyjają spoglądaniu na wieczorne niebo.

W szczególności będziemy mieli okazję obejrzeć najjaśniejsze na nocnym niebie planety Układu Słonecznego. Na przykład w nocy z 20 na 21 marca, wysoko na niebie i bardzo jasno świecić będzie Jowisz. Znajdzie się on w malowniczej konfiguracji nad gwiazdozbiorem Oriona (złożonym z jasnych gwiazd przypominających ułożeniem schematyczną sylwetkę człowieka), obok gwiazdozbioru Bliźniąt (dwie jasne gwiazdy Kastor i Polluks), blaskiem dołoży się też w pobliżu Procjon z konstelacji Małego Psa, a na dole, nad horyzontem dostrzeżemy Syriusza – najjaśniejszą gwiazdę nocnego nieba.

Już 25 i 26 marca Jowisza minie Księżyc w spektakularnej koniunkcji. Takich koniunkcji Księżyca z Jowiszem będzie wiosną jeszcze kilka (23 kwietnia, 20 maja i 17 czerwca).

Ciekawa będzie też możliwość zobaczenia Księżyca w pobliżu gromady otwartej Plejady. W poniedziałek 23 marca o godz. 9.00 będzie on na tle Plejad. To w trakcie dnia, ale gdy spojrzymy na niebo wieczorem poprzedniego dnia i wieczorem 23 marca – to zobaczymy go najpierw po jednej, a potem po drugiej stronie Plejad.

Następna okazja do obserwacji to 19 kwietnia. O godz. 20.00 niebo będzie jeszcze dość jasne, choć powinno się być możliwe dostrzeżenie wąskiego sierpa Księżyca tuż obok Plejad. Wtedy poniżej będzie świecić bardzo jasno Wenus.

Wenus jest na niebie jaśniejsza od Jowisza. I o ile ten drugi przez całą wiosnę będzie widoczny wieczorami dość wysoko – to w przypadku Wenus, na początku wiosny, jest ona widoczna tylko krótko po zachodzie Słońca, a w miarę upływu czasu będzie zachodzić coraz później. Na spółkę z Księżycem również ona zapewni nam widowiskowe koniunkcje (20 marca, 19 kwietnia, 19 maja, 17 czerwca).

A skoro już mowa o zbliżeniach Księżyca do jasnych planet, to 19 czerwca nastąpi koniunkcja Księżyca zarówno z Wenus, jak i Jowiszem.

Można też spróbować zobaczyć Urana (niedaleko Plejad), ale do tego celu potrzeba teleskopu.

W czerwcowe wieczory, tuż po zachodzie Słońca, można próbować wypatrzeć Merkurego. Pozostałe planety generalnie nie będą wiosną w dogodnej pozycji do ich obserwacji.

Z rojów meteorów można zapolować na Lirydy, które mają maksimum w nocy z 22 na 23 kwietnia. W ciągu godziny jest szansa na dostrzeżenie do 18 meteorów. Inny z bardziej aktywnych rojów, to Eta Akwarydy z maksimum 6 maja, które mogą mieć teoretycznie nawet 60 zjawisk na godzinę.

Spośród komet potencjalne szanse na obejrzenie gołym okiem mają C/2026 A1 (MAPS) – w kwietniu, o ile przetrwa przelot obok Słońca, a także C/2025 R3 (PanSTARRS) – pod koniec kwietnia. Według jednej z hipotez, pierwsza z wymienionych może być fragmentem komety z 371 roku p.n.e., zwanej Kometą Artystotelesa. Były wtedy raporty, że rozpadła się na dwa fragmenty. Przy czym warto mieć na uwadze, że komety potrafią zachowywać się w różny sposób, więc trzeba po prostu śledzić bieżące doniesienia na temat ich jasności.

Pełnie Księżyca przypadną 2 kwietnia, 1 maja, 31 maja, zaś nowie – 17 kwietnia, 16 maja i 15 czerwca.

Wiosną przypadnie też kilka kosmicznych rocznic. W niedzielę 22 marca obchodzimy Międzynarodowy Dzień Ziemi, naszej planety. W niedzielę 12 kwietnia to Międzynarodowy Dzień Załogowych Lotów Kosmicznych, w trakcie którego bywają organizowane wydarzenia czasem nazywane „Nocami Jurija”, nawiązujące do Jurija Gagarina, który jako pierwszy człowiek wykonał lot kosmiczny w 1961 roku. W poniedziałek 13 kwietnia rozpoczyna się Międzynarodowy Tydzień Ciemnego Nieba. Sobota 25 kwietnia to Międzynarodowy Dzień Astronomii, zaś 16 maja jest Międzynarodowym Dniem Światła.

Z gwiazd powstaliśmy, w gwiazdy się obrócimy

Członek Polskiego Towarzystwa Astronomicznego, Piotr KOŁACZEK-SZYMAŃSKI, na łamach „Wszystko co Najważniejsze” twierdzi, że: „Pod koniec swojego życia gwiazda wykonuje gwałtowne oscylacje. W skali setek lub tysięcy lat doznaje gwałtownych rozprężeń, staje się wyraźnie większa i chłodniejsza, a następnie się kurczy. Jej powierzchniowe obszary są przyciągane zbyt słabo i „odlatują” od niej. Rozpad następuje warstwowo. Trwa to przez tysiące lat. Jedyne, co pozostaje, to jądro, biały karzeł złożony z węgla i tlenu, otoczony przez gaz, który powstaje w procesie odpadania warstw”.

„Mniejsze gwiazdy kończą swój żywot na etapie spalania węgla i tlenu. Gwiazdy masywniejsze są tak ciężkie, że w pozostających z nich białych karłach dochodzi do takiego wzrostu temperatury, że nawet tlen i węgiel spalają się i przechodzą w kolejne pierwiastki. Gwiazda staje się czerwonym nadolbrzymem. Na samym końcu tego procesu, bezpośrednio przed eksplozją supernowej, w jej jądrze pojawia się żelazo. Od tego momentu gwiazda nie może generować więcej energii. Po raz kolejny dochodzi do stanu krytycznego w jej życiu – zaczyna się rozpadać”.

„W pewnym momencie w jądrze robi się tak gęsto, że nawet elektrony pełzające wokół atomów żelaza nie mogą już dłużej tego robić. Zaczyna się proces neutronizacji materii. Elektrony wnikają w jądro atomów i zamieniają protony w neutrony. Żelazo zostaje zniszczone – powstaje gwiazda neutronowa”.

„Jądro gwiazdy neutronowej kurczy się i jednocześnie staje się sprężyste. Odbija się od zewnętrznej materii gwiazdy jak piłka. Powoduje to powstanie dużej fali uderzeniowej. Napór materii z zewnątrz jest tak duży, że powoduje zatrzymanie fali uderzeniowej w miejscu, w wyniku czego gwiazda zaczyna się niebywale rozgrzewać. Wskutek tego wybuchowego, deflagracyjnego spalania się powstaje duża część układu okresowego pierwiastków. Materia po śmierci gwiazdy, składająca się z pierwiastków ciężkich, może zasilić nowo powstające gwiazdy i planety”.

„Pierwiastki, z których się składamy, na przykład węgiel, azot i tlen, powstają dzięki śmierci mało masywnych gwiazd, jak nasze Słońce. W wyniku eksplozji supernowej powstaje tlen. Nasze ukochane złoto i srebro są efektem procesu jeszcze rzadszego – „zlania się” dwóch gwiazd neutronowych. Każdy atom węgla, tlenu i azotu w naszym ciele – kiedyś był obecny we wnętrzu gwiazdy. Bez nich nie moglibyśmy zaistnieć. Nasze życie powstało za sprawą gwiazd” – pisze Piotr KOŁACZEK-SZYMAŃSKI w tekście „Z gwiazd powstaliśmy, w gwiazdy się obrócimy” – cały artykuł [LINK]

Krzysztof Czart/PAP

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 marca 2026