Prof. Charles KUPCHAN proponuje lepszą wersję America First [„Foreign Affairs”]

Doktryna America First odpowiada na rzeczywiste problemy Stanów Zjednoczonych, lecz Donald Trump nie potrafi przekuć trafnych intuicji w spójną strategię – przekonuje prof. Charles Kupchan na łamach „Foreign Affairs”. Amerykański politolog proponuje ograniczenie interwencji wojskowych, uzgodnienie nowego podziału odpowiedzialności z sojusznikami i współpracę z rywalizującymi mocarstwami. Warunkiem powodzenia tej polityki ma być odbudowa klasy średniej oraz demokracji w samych Stanach Zjednoczonych.
.Prof. Charles Kupchan, profesor stosunków międzynarodowych Georgetown University i ekspert Council on Foreign Relations, przedstawił swoją propozycję w artykule „A Better ‘America First’”, opublikowanym 19 października 2026 r. w magazynie „Foreign Affairs”. Podtytuł tekstu, „What Trump Gets Right—and Wrong—About Foreign Policy”, zapowiada ocenę zarówno trafnych rozpoznań prezydenta, jak i błędów w ich realizacji.
Punktem wyjścia autora jest przekonanie, że amerykańska polityka zagraniczna wymaga głębokiego dostosowania do dwóch równoległych przemian. Pierwszą stanowi przesuwanie się światowej potęgi z Zachodu na Wschód oraz z Północy na Południe. Drugą jest osłabienie społecznych fundamentów amerykańskiej demokracji. Rosnąca niepewność ekonomiczna i erozja klasy średniej podważają porozumienie ponad podziałami partyjnymi, które przez dziesięciolecia zapewniało ciągłość amerykańskiej strategii.
Mniej interwencji i mocniejsze sojusze
Prof. Kupchan uważa, że Waszyngton powinien znacznie ostrożniej angażować się w wojny poza Europą i Azją Wschodnią. Te dwa obszary pozostają dla niego zasadniczymi regionami strategicznymi, a obecność amerykańskich wojsk służy utrzymywaniu równowagi między mocarstwami.
Na Bliskim Wschodzie i w innych regionach większe znaczenie powinny otrzymać dyplomacja, handel oraz inwestycje. Ewentualne użycie siły należałoby przede wszystkim oprzeć na wsparciu regionalnych partnerów, działaniach sił specjalnych i precyzyjnych uderzeniach. Autor domaga się również, aby Kongres odzyskał należną mu rolę w podejmowaniu decyzji o wojnie.
Z tej perspektywy prof. Kupchan ocenia także politykę Donalda Trumpa wobec Iranu. Przypomina jego obietnicę zakończenia niekończących się wojen, po czym wskazuje, że rozpoczęta w lutym 2026 r. wojna wciągnęła prezydenta w pułapkę przedłużającego się konfliktu.
Za osiągnięcie Trumpa uznaje natomiast skłonienie europejskich i azjatyckich sojuszników do zwiększenia nakładów na obronność. Jego zdaniem większe możliwości militarne partnerów powinny posłużyć do uzgodnienia nowego podziału zadań, poziomu sił i harmonogramu zmian. Groźby przejęcia Grenlandii oraz poniżające wypowiedzi pod adresem sojuszniczych przywódców osłabiają jednak zaufanie potrzebne do takiej współpracy.
Powrót stref wpływów
Wielobiegunowość oznacza według prof. Kupchana wzrost znaczenia regionalnych mocarstw. Stany Zjednoczone będą musiały uwzględniać ich interesy, ponieważ nie zdołają samodzielnie nadzorować wszystkich najważniejszych obszarów świata.
Autor aprobuje zamknięcie Ukrainie drogi do NATO. Uzasadnia to ryzykiem nadmiernego rozszerzenia zobowiązań Sojuszu oraz naruszeniem tego, co uznaje za uprawnione interesy bezpieczeństwa Rosji. Jednocześnie zarzuca Trumpowi, że nie doprowadził do zakończenia rosyjskiej wojny agresji i nie przedstawił wizji stabilnego porządku bezpieczeństwa w Europie.
Prof. Kupchan proponuje, aby Waszyngton pozostawił Rosji i Chinom więcej przestrzeni strategicznej w zamian za ich większą powściągliwość wobec sąsiadów. Przewiduje, że ograniczenie amerykańskiej obecności wojskowej i ambicji w sąsiedztwie tych państw mogłoby zmniejszyć ich skłonność do stosowania przymusu.
Takie uzgodnienia wymagałyby zarazem ograniczenia presji samych Stanów Zjednoczonych na państwa zachodniej półkuli. Autor postuluje respektowanie ich suwerenności i budowanie współpracy na wzajemnych korzyściach.
W przypadku Chin celem miałby być regionalny porządek uwzględniający rosnącą potęgę Pekinu, a zarazem akceptowany przez jego sąsiadów. Prof. Kupchan zaznacza, że dostosowanie do nowego układu sił musi iść w parze z przeciwdziałaniem chińskiej agresji.
Pragmatyzm i koncert mocarstw
Kolejnym elementem proponowanej strategii jest współpraca ponad podziałami ustrojowymi. Kupchan pozytywnie ocenia gotowość Trumpa do rozmów z autokracjami oraz odejście od traktowania polityki światowej przede wszystkim jako starcia demokracji z autorytaryzmem.
Zastrzega jednak, że dyplomacja wymaga jasno określonych celów, przygotowania przez doświadczonych ekspertów i systematycznej pracy między spotkaniami przywódców. Doraźne kontakty z Władimirem Putinem czy Xi Jinpingiem nie zapewniają, jego zdaniem, takiej ciągłości.
Autor proponuje także nieformalny koncert mocarstw obejmujący zarówno demokracje, jak i autokracje. Jego zadaniem byłoby zarządzanie kryzysami i szukanie porozumienia w najważniejszych sprawach międzynarodowych. Prof. Kupchan widzi tu możliwość przekształcenia Rady Pokoju, której dotychczasowy skład i działalność ocenia krytycznie. Nowa formuła opierałaby się na stałych konsultacjach i negocjowaniu konsensusu, bez formalnego mechanizmu weta znanego z Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Równolegle Stany Zjednoczone powinny wspierać instytucje zajmujące się pomocą humanitarną, zdrowiem publicznym i klimatem. Ograniczona skuteczność ONZ w sprawach bezpieczeństwa nie przekreśla, w ocenie autora, znaczenia tych dziedzin współpracy.
Lepsza America First zaczyna się w kraju
Najgłębszy warunek skutecznej polityki zagranicznej prof. Kupchan odnajduje wewnątrz Stanów Zjednoczonych. Sukces Trumpa wiąże z poczuciem ekonomicznego i kulturowego wykluczenia części społeczeństwa.
Uznaje potrzebę ograniczenia nierówności oraz zabezpieczenia dostaw strategicznych towarów. Ocenia jednak, że cła nie przywrócą na wielką skalę dawnych miejsc pracy w przemyśle. Za główną przyczynę długotrwałego spadku zatrudnienia w produkcji uważa automatyzację, której oddziaływanie będzie dodatkowo wzmacniać sztuczna inteligencja.
Odpowiedzią powinny być inwestycje w szkoły, dostęp do kształcenia oraz programy przekwalifikowania. Odbudowa klasy średniej wymaga przygotowania obywateli do zmieniającego się rynku pracy i stworzenia nowej umowy społecznej.
W tym projekcie odnowiona amerykańska demokracja miałaby również odzyskać siłę oddziaływania przez własny przykład. Prof. Kupchan chce, aby Stany Zjednoczone przekonywały do swoich ideałów jakością instytucji i życia obywateli.
Końcowy wniosek kieruje do następców Trumpa. Powinni oni zachować trafne elementy rozpoczętej korekty amerykańskiej strategii, a następnie nadać jej spójność, przewidywalność i profesjonalne wykonanie. Tak rozumiana America First łączyłaby większą powściągliwość za granicą z odbudową społecznych podstaw amerykańskiej potęgi.
Sebastian Nizio



