Coraz więcej Polaków zna Ukraińców, ale dystans społeczny rośnie [CBOS]

40 proc. Polaków zadeklarowało, że ma wśród dalszych znajomych osoby narodowości ukraińskiej; 28 proc. ankietowanych ma je też wśród kolegów w szkole lub pracy, bądź wśród przyjaciół i bliskich znajomych (27 proc). – wynika z przedstawionego badania CBOS.
Jak często i w jakich kontekstach Polacy stykają się obecnie z Ukraińcami?
CBOS w lipcowym badaniu sprawdziło, jak często i w jakich kontekstach Polacy stykają się obecnie z Ukraińcami, a także jak zachowują wobec nich dystans społeczny – mierzony wariacją tzw. skali Bogardusa. O tę drugą kwestię CBOS pytał w 2023 r., dzięki czemu można pokazać, jak ten dystans zmienił się w ostatnich latach wraz z rozpowszechnianiem się wśród Polaków nastrojów antyukraińskich.
Z najnowszego badania CBOS wynika, że dwie piąte Polaków zadeklarowało, że ma wśród dalszych znajomych osoby narodowości ukraińskiej (40 proc.). Natomiast więcej niż co czwarty badany ma je też wśród kolegów w szkole lub pracy (28 proc.), bądź wśród przyjaciół i bliskich znajomych (27 proc).
Co piąty respondent zadeklarował, że ma Ukraińców wśród swoich sąsiadów (20 proc.), a co dwudziesty – w rodzinie (5 proc.). Ogółem w życiu ponad połowy Polaków (55 proc.) osoby narodowości ukraińskiej występują przynajmniej w jednej z tych ról, a zatem nie są dla nich tylko anonimowymi ludźmi mijanymi na ulicy.
Z badania wynika również, że więcej niż co czwarty badany styka się z Ukraińcami pracującymi w Polsce codziennie (27 proc.). Nieco mniej respondentów zadeklarowało, że ma z nimi do czynienia kilka razy w tygodniu (24 proc.). Tylko co dziesiąty ankietowany stwierdził, że w ogóle nie styka się z Ukraińcami pracującymi w Polsce (10 proc.).
Dystans społeczny wzrósł od poprzedniego pomiaru z 2023 roku
CBOS zwrócił uwagę, że dystans społeczny wobec Ukraińców (mierzony skalą Bogardusa) nie jest duży, choć wyraźnie wzrósł od poprzedniego pomiaru z 2023 roku, wraz z rozpowszechnieniem się nastrojów antyukraińskich.
Obecnie osoby z Ukrainy są najbardziej akceptowane jako koledzy bądź koleżanki z pracy (83 proc., spadek o 8 punktów procentowych) oraz sąsiedzi i sąsiadki (82 proc., spadek o 10 punktów).
Zdecydowana większość Polaków nie miałaby też nic przeciwko chodzeniu do ukraińskiego lekarza lub lekarki (75 proc., spadek o 10 punktów).
Z kolei ponad połowa badanych zaakceptowałaby również osobę z Ukrainy w roli swojej synowej bądź zięcia (63 proc., spadek o 15 punktów), opiekuna lub opiekunki swojego dziecka (58 proc., spadek o 16 punktów), a także szefa bądź szefowej w pracy (55 proc., spadek o 18 punktów).
Bardziej zdystansowani wobec Ukraińców byli najstarsi
Z badania wynika też, że bardziej zdystansowani wobec Ukraińców byli najstarsi badani (średnia 3,81 wobec 4,43 w grupie wiekowej 35–44 lata, mieszkańcy mniejszych miejscowości (średnia 3,82 na wsi wobec 4,64 w największych miastach), osoby gorzej wykształcone (3,19 w grupie z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym wobec 4,80 w grupie z wykształceniem wyższym), badani dysponujący niższymi dochodami w gospodarstwie domowym (3,56 w grupie o najniższych dochodach wobec 4,78 w grupie o najwyższych), badani o nieokreślonych poglądach politycznych (3,41 ) oraz wyznający poglądy prawicowe(3,78 wobec 4,83 na lewicy).
CBOS zauważyło, że poziom akceptacji Ukraińców we wszystkich wymienionych rolach wyraźnie spadł od 2023 r., choć jednocześnie wciąż pozostaje on relatywnie wysoki – w przypadku każdej z tych ról akceptację deklaruje wciąż ponad połowa Polaków.
PAP/NZ





