Czy Europa będzie musiała pracować do 70. roku życia?

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu europejskie społeczeństwa rozwijały się w warunkach stabilnego wzrostu liczby ludności oraz relatywnie młodej struktury wieku. Dziś sytuacja zaczyna wyglądać zupełnie inaczej. Liczba dzieci maleje, społeczeństwa szybko się starzeją, a liczba osób aktywnych zawodowo zaczyna spadać w coraz większej liczbie państw.
.Zmienia to nie tylko systemy emerytalne i rynek pracy. Kryzys demograficzny oraz wyraźniej wpływa także na politykę, gospodarkę i sposób funkcjonowania całych społeczeństw.
Pytanie o to, czy Europa będzie musiała pracować do 70. roku życia, przestaje być dziś abstrakcyjną debatą ekonomiczną. Staje się jednym z najważniejszych pytań dotyczących przyszłości starzejącego się kontynentu.
Coraz mniej pracujących utrzymuje coraz większą liczbę seniorów
Jednym z największych wyzwań współczesnej Europy pozostaje gwałtowna zmiana proporcji pomiędzy osobami pracującymi a liczbą seniorów.
W tekście „Polacy są coraz starsi. Mediana wieku – nowe badania” opublikowanym na łamach Wszystko co Najważniejsze pokazano, że Polska należy do państw starzejących się najszybciej w Europie.
Podobne procesy zachodzą również w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii czy Japonii. Rośnie długość życia, ale jednocześnie maleje liczba ludzi młodych wchodzących na rynek pracy.
W analizie „Największy w historii spadek liczby ludności w Japonii” przypomniano, że Japonia od wielu lat zmaga się z rekordowo niską liczbą urodzeń oraz szybkim starzeniem społeczeństwa.
To właśnie Japonia bardzo często staje się dziś obrazem możliwej przyszłości części państw europejskich.
Wydłużenie życia zmienia system emerytalny
Europejskie systemy emerytalne powstawały w czasach, gdy ludzie żyli krócej niż obecnie.
Dziś sytuacja wygląda inaczej. Średnia długość życia rośnie, a liczba seniorów zwiększa się szybciej niż liczba pracowników finansujących systemy społeczne.
W wielu państwach Europy trwa więc debata dotycząca podnoszenia wieku emerytalnego.
Jan Śliwa w tekście „Demografia, głupcze!” zwraca uwagę, że demografia zaczyna wpływać na gospodarkę i politykę równie mocno jak geopolityka czy technologie.
Autor przypomina, że starzenie społeczeństw będzie wymuszało coraz głębsze zmiany dotyczące rynku pracy oraz organizacji życia społecznego.
Seniorzy mogą stać się częścią nowego rynku pracy
Coraz więcej ekspertów uważa, że Europa będzie musiała stopniowo wydłużać aktywność zawodową społeczeństw.
W Japonii proces ten jest już bardzo widoczny.
W tekście „Dlaczego seniorzy w Japonii są aktywni zawodowo?” pokazano, że rosnąca liczba osób starszych zaczyna zmieniać strukturę rynku pracy i model funkcjonowania gospodarki.
W części sektorów bez pracy seniorów utrzymanie obecnego poziomu zatrudnienia staje się coraz trudniejsze.
Jednocześnie wydłużenie aktywności zawodowej wymaga zmian dotyczących ochrony zdrowia, organizacji pracy oraz sposobu funkcjonowania miast i transportu publicznego.
Europa będzie musiała znaleźć nowy model społeczny
Debata o wieku emerytalnym jest w rzeczywistości częścią znacznie większej zmiany cywilizacyjnej.
Europa wchodzi bowiem w epokę społeczeństw długiego życia. Oznacza to konieczność przebudowy rynku pracy, systemów społecznych i modelu funkcjonowania państw.
Coraz ważniejsze stają się pytania:
- jak długo ludzie będą pracować,
- jak utrzymać systemy emerytalne,
- jak finansować ochronę zdrowia,
- jak funkcjonować w świecie coraz starszych społeczeństw.
Demografia zaczyna więc zmieniać nie tylko liczbę mieszkańców Europy, ale także sam model życia europejskich społeczeństw.
Europa wchodzi w epokę pracy długiego życia
Jeszcze niedawno starzenie społeczeństw wydawało się odległym problemem przyszłości. Dziś staje się codziennością coraz większej części Europy.
Pytanie nie brzmi już bowiem, czy Europa będzie się starzeć. Proces ten już trwa. Coraz ważniejsze staje się pytanie, jak głęboko zmieni on rynek pracy, system emerytalny i całe społeczeństwa.
Bo w XXI wieku demografia może wpływać na przyszłość Europy równie mocno jak gospodarka, technologie i geopolityka.
Grzegorz Kim





